<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>DM BZWBK - Komentarze</title>
<link>http://dmbzwbk.pl</link>
<description /><item>
<pubDate>Fri, 3 Feb 2012 18:13:11 +0100</pubDate>
<title>2012.02.03 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-03-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Rynek nie boi się ochłodzenia nastrojów
Dobra koniunktura na rynku kapitałowym trwa od początku tego roku. Właściele akcji kolejny tydzień zaliczyć mogą do bardzo udanych. Indeks największych spółek wzrósł od poniedziałku o 3 proc. Dzisiejsza sesja przebiegała pod dyktando byków, lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy zaprezentowane o 14:30 stały się wprawdzie pretekstem do realizacji zysków, jednakże wszystkie główne indeksy zakończyły dzień na plusie. Najlepiej na dzisiejszej sesji zachowywały się spółki ukraińskie i spożywcze. Jeżeli chodzi o kapitalizację, to najmocniej rosły małe i średnie spółki (mWIG40 +0,64 proc, sWIG80 +0,97 proc.). Spółek, które zyskiwały na warości, było 51 proc., natomiast tych, które traciły, 32 proc. Największe obroty zanotowały walory KGHM – ponad 123 mln zł. 
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były Asseco (+1,55 proc.), TVN (+1,16 proc.) i PZU (+1,16 proc.). Członek zarządu PZU zadeklarował w radiu PIN, iż spółka zamierza zmniejszyć udział długu skarbowego z ponad 80 proc. do 50 proc., a zwolnioną gotówkę zainwestować w papiery komercyjne. Standard w Europie Zachodniej to 30-35 proc. w skarbowych papierach dłużnych. PZU zamierza być aktywnym inwestorem w branży energetycznej, przedkłada bezpieczeństwo nad bardzo wysokie stopy zwrotu. Wczoraj analitycy Societe Generale obniżyli rekomendację dla KGHM u do „trzymaj” z „kupuj”, a cenę docelową spółki wyznaczyli na130 zł. Spółka przez większość sesji notowana była poniżej wczorajszych notowań, jendakże na zamknięciu kurs ustalony został na 143,90 zł – dziesięć groszy wyżej niż w czwartek. Nienajlepiej przedstawiały się spółki budowlane i deweloperskie. PBG tracił ponad dwa procent, a GTC – ponad półtora procent.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały akcje ERG (+15 proc.), Wasko (+17 proc.), Herman (+19 proc.) i Pronox w upadłości układowej (+22 proc.). Analitycy Erste Group obniżyli rekomendację dla Kulczyk Oil Ventures do „akumuluj” z „kupuj”, obniżając jednocześnie cenę docelową dla akcji do 1,7 zł. Spółka straciła 0,7 proc. Podobnie działo się z drugą spółką poszukującą ropy naftowej – Petrolinvestem, który tracił 1 proc.
Od trzech tygodni z rzędu indeks WIG20 zyskuje na wartości. Ostatnio z taką sytuacją mieliśmy do czynienie na przełomie września i października ubiegłego roku. Na wykresie tygodniowym utworzyła się prowzrostowa formacja trzech białych żołnierzy. Najbliższa linia oporu znajduje się na poziomie 2433 pkt (październikowe maksima), jeżeli bariera ta zostanie przełamana, indeks ma szansę wspiąć się na 2476 pkt (połowa zasięgu ubiegłorocznej fali spadkowej). Z drugiej strony należy zauważyć, iż w tym roku indeks największych spółek zyskał już ponad 200 punktów. Często tak duży wzrost zachęca inwestorów do realizacji zysków. Nie można więc wykluczyć, iż w najbliższym czasie na rynku będziemy świadkami korekty ostatnich wzrostów.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 3 Feb 2012 09:15:47 +0100</pubDate>
<title>2012.02.03 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-03-komentarz-poranny.html</link>
<description>W oczekiwaniu na dane
Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów. Po wyższym otwarciu kupującym udało się nadbić opór na 2370, lecz na niewiele wyższym poziomie pojawiła się podaż, która sprowadziła indeks do 2357. W kolejnych godzinach strona popytowa próbowała zatrzeć negatywne wrażenie z początku sesji, ale porannego maksimum nie udało się przebić. Wyznacza ono najbliższy opór na 2380, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2390, gdzie aktualnie znajduje się górne ograniczenie przyspieszonego kanału wzrostowego, gdzie sukcesywnie pojawia się podaż. W przypadku silniejszego wzrostu celem winien być szczyt z końca października na 2433. W bardziej optymistycznych założeniach będę oczekiwał na test 2480 lub też 2505. Najbliższe wsparcie znajduje się na wczorajszym minimum na 2357, a przebicie tego poziomu odczytam jako zapowiedź pogłębienia korekty do 2322, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. Kolejne wsparcia znajdują się na 2286 lub też na 2250. Konsekwentnie zakładam, iż wzrost nie jest jeszcze zakończony, gdyż struktura ruchu winna przybrać wzór impulsu. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, iż w najbliższych godzinach zainicjowana zostanie korekta wzrostu z 2119. Myślę, że nie powinna ona być głębsza niż do 2250 (najbardziej prawdopodobny pułap 2286), ale kluczowe wsparcie znajduje się na 2207 i ten pułap nie powinien zostać przebity. Dzisiejsza sesja upłynie pod znakiem oczekiwania na dane z amerykańskiego rynku pracy i zapewne od tych danych będzie uzależniona wymowa dzisiejszej sesji jak i całego tygodnia. Mam wrażenie, iż indeksy giełdowe sugerują publikacje dobrych danych, a jedynym pytaniem pozostaje, na ile te dane zostały już uwzględnione w rynkowej wycenie aktywów. Dorobek kupujących w tym tygodniu wygląda okazale i liczę, iż nie zostanie on zbytnio nadwyrężony.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 2 Feb 2012 09:12:37 +0100</pubDate>
<title>2012.02.02 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-02-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przewaga kupujących
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, co wskazuje na sporą siłę kupujących. Już na otwarciu strona popytowa zupełnie zignorowała negatywne wskazania wynikające z realizacji zysków w końcówce wtorkowej sesji. Straty zostały odrobione w pierwszej godzinie handlu, co unieważniło negatywne wskazania wynikające z gwiazdy spadającej i stało się zachętą do dalszych zakupów. WIG-20 odnotował wzrost do 2370, a podaż ujawniła się w korespondencji z górnym ograniczeniem kanału wzrostowego. Wczorajsze maksimum wyznacza najbliższy opór, a w przypadku jego przebicia celem winien być poziom 2423 i 2433. Myślę, że poziom październikowego maksimum jest aktualnie minimalnym poziomem docelowym i wydaje się, że powyższy poziom staje się coraz bardziej osiągalny dla kupujących. W przypadku silniejszej zwyżki będę oczekiwał na test 2480, który wynika z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018 lub też pułap 2505 wynikający z równości fal wzrostowych. Zakładam, iż obecna zwyżka będzie impulsem wieńczącym całą korektę zainicjowaną 23 września na 2018. Obecnie WIG-20 znajduje się w fali trzeciej tej struktury, a przed nami nieco mocniejsza korekta, po której winna mieć miejsce kolejna fala wzrostowa. Można oczywiście szukać alternatywnych interpretacji, ale najważniejszą kwestią jest założenie, iż ruch jest korektą spadku, czyli po jej pełnym zakończeniu należy liczyć się z kolejną falą wyprzedaży. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2352, a w razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na 2322 lub też na 2310, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku silniejszego ruchu popyt winien ujawnić się na 2275 lub też na 2243-45. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2207 i obecnie nie powinno zostać przebite, o ile wzrost ma być kontynuowany.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 1 Feb 2012 18:03:39 +0100</pubDate>
<title>2012.02.01 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-01-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Kluczowa linia trendu
Pomimo serii słabych danych makroekonomicznych podanych w dniu wczorajszym przez gospodarkę Stanów Zjednoczonych i gwałtownej realizacji zysków pod koniec sesji na warszawskim parkiecie pierwszy dzień lutego indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął od lekkich wzrostów. Pierwsza godzina handlu to silny impet wzrostowy w okolice 2360 punktów (+1,2%), po którym doszło do zatrzymania w wąskim siedmiopunktowym zakresie wahań (2353-2360 pkt). Po trwającej ponad dwie godziny konsolidacji doszło do nieznacznego wybicia górą z wyznaczeniem lokalnego maksimum na 2366 pkt. Jednak po raz kolejny sygnał do częściowej realizacji zysków przyszedł do nas zza oceanu, gdzie został podany gorszy od oczekiwań raport ADP mówiący o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA (poprzednia – 292 tys., prognoza – 185 tys. aktualna – 170 tys.). Choć deprecjacja sięgnęła poziomu 2352 pkt, to udany początek sesji na Wall Street w połączeniu ze znacznie lepszym od oczekiwań odczytem wydatków na inwestycje budowlane w USA przyniosła nowy impet z wyznaczeniem dziennego maksimum na 2370,59 pkt (+1,63%). Fixing to lekkie schłodzenie nastrojów z zamknięciem na 2363,60 (+1,35%) przy obrotach na całym rynku 920 mln zł.
  
Wśród spółek blue chips niekwestionowanym królem pozostawał KGHM, którego akcjonariusze w dniu dzisiejszym wzięli na siebie odpowiedzialność przewodnictwa dzisiejszych wzrostów. Dobrze zaprezentowały się także spółki branży finansowej Getin, PKOBP, Pekao oraz PZU. Hamulcowym dla byków były defensywne walory Telekomunikacji Polskiej oraz PGNiG. Najbardziej jednak w gronie spółek o największej kapitalizacji styczniowy impet wzrostowy korygowały akcje deweloperskiej spółki GTC, które na dzisiejszej sesji spadły o blisko trzy procent. 

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji największym zainteresowaniem w dalszym ciągu cieszyły się akcje Petolinvestu, Biotonu oraz Boryszewa, jednak to nie one były dzisiejszymi gwiazdami wzrostów. Największy jednodniowy wzrost kursu zanotowały akcje takich spółek, jak Polaqua, Inter sport, Helio oraz Avia Solution Group, której marsz na północ był potwierdzony zdecydowanym wzrostem wolumenu. W dalszym ciągu dobrze prezentował się sektor spółek budowlanych ze wzrastającymi akcjami Hydrobudowy Polskiej i Polimexu Mostostal Siedlce. 

Pomimo licznie pojawiających się świecowych formacji odwrócenia trendu, takich jak spadająca gwiazda czy wisielec, za każdym razem niezbędne jest ich potwierdzenie. Ewidentnie pokazuje to ostatnie zachowanie warszawskiego parkietu, gdzie po wygenerowaniu wspomnianych formacji technicznych nie ma potwierdzenia w postaci deprecjacji w dniu następnym. Obecnie najistotniejsza staje się wspomniana przeze mnie we wcześniejszym komentarzu krótkoterminowa linia trendu wzrostowego, która w tym momencie przebiega na poziomie 2320 punktów, wyznaczając przy tym najbliższy poziom wsparcia. Dopiero przebicie tego poziomu będzie oznaczało większe zagrożenie korekty obecnego impulsu wzrostowego. Dodatkowo stronie kupującej sprzyja zdecydowane umacnianie się polskiego złotego, wskazując przy tym napływający na nasz parkiet kapitał zagraniczny, który przez długi czas stronił od inwestycji na rynkach Europy środkowej i wschodniej.  

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 1 Feb 2012 09:06:50 +0100</pubDate>
<title>2012.02.01 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-02-01-komentarz-poranny.html</link>
<description>Gwiazda spadająca
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale po sesji pozostał pewien niesmak z racji spadku w końcowej fazie sesji. W wyniku tego na dziennych wykresach świecowych można doszukać się formacji gwiazd spadających (poza mWIG-40), które potencjalnie mogą wskazywać na wyczerpanie potencjału  wzrostowego. Po wyższym otwarciu WIG-20 gładko przebił piątkowe maksimum na 2330 i kontynuował wzrost do 2356. Podaż pojawiła się w korespondencji z górnym ograniczeniem przyspieszonego kanału wzrostowego, które w poprzednim tygodniu dwukrotnie powstrzymywało inicjatywy kupujących. Najbliższe wsparcie wyznacza dolne ograniczenie wczorajszej luki hossy na 2316, a w przypadku jej domknięcia będzie można mówić o potwierdzeniu wskazań wynikających z wykresu świecowego. Kolejne wsparcie znajduje się na 2298, gdzie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku mocniejszej korekty popyt winien pojawić się na 2278 lub też na 2260. W komentarzu z 20 stycznia zwracałem Państwa uwagę na fakt, iż wtedy dwie fale ruchu (pierwsza i trzecia) w obrębie impulsu wzrostowego były równe, co implikowało albo słabo falę piątą bądź też falę wydłużoną. Patrząc na wykres z takiej perspektywy dochodzę do wniosku, iż wzrost z 2200 kwalifikuję się na wydłużony impuls. Jeśli taka hipoteza okazałaby się prawdziwa, to obecnie indeks winien odnotować korektę całego wzrostu z 2119 do 2356. W takich warunkach spadek winien być nieco mocniejszy, a popyt winien pojawić się w rejonie 2243 lub też 2200. W dalszym ciągu spadek winien być tylko korektą, po której wzrost winien być kontynuowany. Najbliższy opór znajduje się na 2344, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test wczorajszego maksimum. W przypadku jego przebicia unieważniona zostanie formacja gwiazdy spadającej, co z kolei będzie wskazywało na siłę strony popytowej i dalszy wzrost. Kolejne bariery znajdują się na 2370 i na szczycie z końca października na 2433.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 18:18:27 +0100</pubDate>
<title>2012.01.30 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-30-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>GPW demonstruje siłę 
Pierwsza w tym tygodniu sesja na warszawskim parkiecie przyniosła na początku ochłodzenie nastrojów i w efekcie spadki wszystkich indeksów giełdowych. Impulsem do pogorszenia klimatu inwestycyjnego na GPW i na całym świecie był piątkowy słabszy odczyt amerykańskiego PKB w czwartym kwartale oraz obniżenie poziomu wiarygodności kredytowej przez agencję ratingową Fitch pięciu europejskim krajom, w tym między innymi Włochom i Hiszpanii. Ponadto dodatkową nerwowość wprowadzał zbliżający się szczyt UE, gdzie ma dojść do podpisania paktu fiskalnego, wymuszającego dyscyplinę finansową w strefie euro i poszerzenie funduszu pomocowego. Ponadto inwestorzy z niepokojem oczekiwali dzisiejszej aukcji włoskich obligacji, które jednak udało się sprzedać na niższej rentowności, co po południu uspokoiło nieco rynki i zatrzymało przecenę. Skala spadków giełd zachodnioeuropejskich powiększyła się po południu wraz z wejściem do gry Amerykanów, którzy również sprzedawali akcje. Nasz parkiet wykazał w tym czasie relatywną i zaskakującą odporność w efekcie czego finiszował na plusie z WIG oraz WIG20 odpowiednio 0,33 i 0,44 procent.
Balastem dla giełdowych indeksów były odpoczywające dzisiaj papiery PZU (-1,5%), Lotosu (-1,1%), Getinu (-1,3%), które liderowały wzrostom na ostatnich sesjach. Z kolei po zielonej stronie rynku znalazły się przede wszystkim dzisiaj papiery uchodzące z natury za defensywne, które faktycznie nie wzięły udziału w ostatniej fali wzrostowej. Mowa tutaj o walorach PGNiG (+0,5%), których kurs próbuje się odbudowywać po ostatnim osłabieniu związanym z brakiem nowych taryf gazowych, potencjalnym udziałem w prywatyzacji Lotosu oraz możliwym nałożeniem na spółkę podatku od kopalin. Po zielonej stronie rynku utrzymywały się również walory spółek energetycznych, czyli PGE (+1,9%), Tauronu (+2,1%) oraz Enei, które ostatnio lepszy klimat na parkiecie zwyczajnie przespały. W grupie spółek nadrabiających nieco dystansu do liderów znalazły się dzisiaj akcje JSW, gdzie do kupna papierów może zachęcać spodziewana dywidenda za 2011 rok, mogąca wynieść 5 PLN na akcję. Ponadto wyżej niż na piątkowym zamknięciu zakończono handel między innymi akcjami KGHM-u, PKNOrlen, TVN-u, GTC oraz Asseco Polska. 
W gronie mniejszych spółek uwaga inwestorów skierowana była między innymi na akcje Hawe, które popyt ostatnio docenił przed dzisiejszą wstępną publikacją spodziewanych dobrych wyników za 2011 rok. Wyrażanie drożały również między innymi akcje takich spółek jak Elkop, CEDC, Complex, Advadis, ATMGrupa, oraz Makrum. Warto odnotować również gigantyczną wymianę akcji na Biotonie, który podpisał umowę z Actavisem dotyczącą globalnej współpracy w zakresie insuliny, co podniosło kurs o 25 procent. Z kolei po ostatniej imponującej zwyżce odpoczywały papiery Komputronika, przecenione o sześć procent. 
Tak jak wspomniałem ostatnio, charakter wcześniejszego wzrostu i jego dalsze perspektywy określi przebieg korekty. Jak pokazują ostatnie próby skorygowania rynku, obóz byków ma podstawy do optymizmu, bo spadki kursów i towarzyszące temu wolumeny trudno nazwać imponującymi. Dzisiejsza sesja, a zwłaszcza udany finisz, są tego dobrym przykładem. W efekcie mamy podstawy przypuszczać, że większy kapitał, jaki na GPW pojawił się w połowie stycznia, wciąż rynku nie opuścił. Jeśli tego nie zrobił, to wciąż możemy liczyć na analogiczny scenariusz jak na parkietach zachodnioeuropejskich, gdzie główne barometry sięgnęły poziomów z października ubiegłego roku, bądź też nawet je przebiły. Dla naszych głównych barometrów oznaczało, by to ruch w rejony wcześniej już przeze mnie wymieniane, to jest dla WIG i WIG20 odpowiednio 41 500 i 2430 punktów. Zanegowaniem tej pozytywnej wizji byłoby zejście rynku poniżej 38 500 i 2200 punktów potwierdzone rosnącym wolumenem. 


Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 08:54:30 +0100</pubDate>
<title>2012.01.30 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-30-komentarz-poranny.html</link>
<description>Podaż powyżej 2300
Piątkowa sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów, a relatywnie najsilniejsze były akcje spółek o małej kapitalizacji. W pierwszej fazie sesji na rynku przeważała strona popytowa, ale ponownie zwyżka w przypadku WIG-20 została powstrzymana na górnym ograniczeniu przyspieszonego kanału wzrostowego. W drugiej części sesji sprzedający testowali wsparcie wynikające z ostatniego lokalnego minimum na 2301, które zostało obronione. Mając na względzie pogorszenie aury na światowych rynkach akcji dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku i testu tego poziomu, z prawdopodobnym jego przełamaniem. Kolejne wsparcia znajdują się na 2284 oraz na 2269, gdzie znajduje się aktualnie linia przyspieszonego trendu wzrostowego. W przypadku silniejszego spadku kupujący winni bronić poziomu 2243. Ewentualne przełamanie tego pułapu będzie wyrazem słabości kupujących, co z kolei winno przełożyć się na test zakresu 2200-2207. Struktura wzrostu od dna na 2119 jest w dalszym ciągu nie wykończona i w moim odczuciu spadki należy traktować jako korektę wzrostu, po której zwyżka winna być kontynuowana. Spadek nie powinien zbytnio przekraczać 2200, choć zakładam, iż poziom ten na razie nie będzie testowany. W przypadku jego przebicia trzeba się będzie zastanawiać nad alternatywnymi interpretacjami. Do tego czasu większe prawdopodobieństwo przypisuję realizacji optymistycznych scenariuszy w nieco dłuższej perspektywie. Pozytywnie oceniam fakt, iż przebity został poziom 2305, co winno przyczynić się do kontynuacji wzrostu i ataku na szczyt z końca października na 2433. Najbliższy opór znajduje się na 2317, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test piątkowego wierzchołka na 2330. Kolejne bariery znajdują się na 2340 i 2370.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 18:08:09 +0100</pubDate>
<title>2012.01.27 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-27-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Walka o utrzymanie wzrostu 
Wczorajsza nieznaczna realizacja zysków na giełdzie w Stanach Zjednoczonych nie przełożyła się w żadnym stopniu na przebieg notowań na warszawskim parkiecie. Choć otwarcie indeksu spółek o największej kapitalizacji ostatni dzień tygodnia rozpoczął nieznacznie powyżej wczorajszego zamknięcia, to byki za wszelką cenę chciały udowodnić, iż wczorajszy wzrost to nie był przypadek. Po trzech godzinach handlu indeks spółek o największej kapitalizacji wzrósł do poziomu 2330 pkt (+1,06%). Od godziny 12:00 do głosu doszedł strach o kontynuację ruchu wzrostowego i rynek zaczął nieznacznie się obsuwać, a impet spadkowy przybrał na sile tuż po ogłoszeniu gorszego od oczekiwań wstępnego PKB za IV kwartał w USA (poprzednia – 1,8%, prognoza – 3%, aktualna – 2,8%) z wyznaczeniem poziomu minimum dzisiejszej sesji na 2302 pkt. (-0.15%).  Podaż nie była jednak zbyt silna, co pozwoliło na powrót powyżej wczorajszego poziomu zamknięcia, a stronie popytowej pomógł podany o 15:55 Indeks Uniwersytetu Michigan (poprzednia – 69,9, prognoza – 74 aktualna – 75) obrazujący sentyment amerykańskich konsumentów. Niestety fixing nie należał już do najlepszych z ostatecznym z zamknięciem indeksu WIG20 na poziomie 2306,36 pkt (+0,04%) przy obrotach 804 mln zł na całym rynku.

Wśród spółek blue chips bardzo dobrze zachowywały się akcje KGHM-u. Ministerstwo Skarbu Państwa kontrolujące 31,79% kapitału miedziowego konglomeratu oczekuje, że spółka przekaże akcjonariuszom w postaci dywidendy co najmniej 3 mld zł (15 zł na jedną akcję). Zapowiedź podziału zysków wśród akcjonariuszy pomagała w dalszym ciągu we wzroście akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która próbowała przebić się powyżej psychologicznej bariery 100 zł, a która wraz ze szczytem na 102,60 (październik 2011 roku) wyznacza najbliższy opór. Najlepsze zachowanie w indeksie WIG20 zanotowały akcje Getinu, które odrabiają istotną przecenę po operacji wydzielenia ze struktur spółki Leszka Czarneckiego nowej spółki GetBanku. Hamulcowym dla wzrostów były akcje PKN Orlen, które po zapowiedzi zaskakująco słabych wyników pociągnął za drugą paliwową spółkę Lotos.       

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji największy wzrost zanotowały akcje Elkomu, Compleksu oraz DSS-u, które jednocześnie zanotowały historyczny obrót od początku notowań na warszawskim parkiecie. Na uwagę zasługuje także blisko dziesięcioprocentowy wzrost akcji Kredyt Banku, do którego niewątpliwie przyczyniły się niepotwierdzone oficjalnie doniesienia o przejęciu finansowej spółki przez hiszpański Banco Santander.

Spoglądając na techniczny obraz rynku, udało się przebić ważny opór na 2300 punktów, potwierdzając przy tym relatywną siłę warszawskiego parkietu. Niestety na wykresie świecowym pojawiła się spadająca gwiazda, która jest zapowiedzią krótkoterminowej zmiany kierunku. Dla pozytywnego obrazu ważne będzie utrzymanie przyspieszonej linii trendu wzrostowego, która w tym momencie przebiega na poziomie 2280 punktów. W przypadku jej przebicia istotna będzie w dalszym ciągu niezamknięta luka hossy z 17 stycznia bieżącego roku, która zadziała bardzo mobilizująco w ubiegłym tygodniu. 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 18:20:15 +0100</pubDate>
<title>2012.01.27 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-27-komentarz-poranny.html</link>
<description>2305 pokonane
Wczorajsza sesja zakończyła się zauważalnym wzrostem indeksów. Kupujący nadawali ton wydarzeniom praktycznie przez całą sesję, jedynie w samej końcówce pojawiła się chęć realizacji zysków. Po wyższym otwarciu WIG-20 szybko przebił szczyt na 2279, a siłę rozpędu kupujący pokonali również linię trendu spadkowego, jak również istotny w moim odczuciu poziom 2305. Indeks wyznaczył szczyt na 2326, a podaż pojawiła się na górnym ograniczeniu przyspieszonego kanału spadkowego. Mimo górnego cienia na dziennym wykresie świecowym wymowa sesji jest pozytywna i pozwala na kreślenie bardziej optymistycznego scenariusza. Obecnie przyjmuję założenie, iż indeks znajduje się w obrębie fali c korekcyjnego zygzaka zainicjowanego na 2018 23 września. Fala a wyznaczyła szczyt na 2433 27 października ub, natomiast fala b odnotowała minimum 29 grudnia na 2090. Od tego czasu dość nieśmiało rozwija się fala c, która winna być zbliżona do fali a, co w praktyce oznacza, iż winna ona przebyć dystans 415 punktów. Przy takim założeniu potencjalnym celem winien być poziom 2505, który znajduje się nieopodal oporu wynikającego z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018 na 2489. W związku z powyższym właśnie w tym zakresie 2489-2505 powinien zostać wyznaczony szczyt obecnego wzrostu. Najbliższy opór znajduje się na 2330, a w razie jego pokonania będę zwracał uwagę na 2340 oraz na 2370. Najbliższym wsparciem jest poziom 2286, gdzie znajduje się przebita wczoraj linia trendu spadkowego oraz poziom 2259, gdzie znajduje się linia trendu wzrostowego. W przypadku silniejszej korekty kupujący winni bronić 2243 lub też poziomu 2207. Wczoraj jednak kupujący przechylili szalę na swoją korzyść, a to zwiększa prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostu w najbliższych tygodniach powyżej 2433.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 18:18:49 +0100</pubDate>
<title>2012.01.26 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-26-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Pozytywna reakcja na FED. Ostrożność jednak wskazana 
Wczorajsza sesja za oceanem przebiegła pod dyktando FED, który ogłosił chęć pozostawienia stóp procentowych na niskim poziomie nawet do końca 2014 roku. Z wypowiedzi szefa rezerwy federalnej można było również wyczytać możliwość dalszego skupu obligacji i rozpoczęcia QE3. To pomogło amerykańskim bykom ustanowić nowe szczyty obecnego trendu wzrostowego. Nie mogło to się nie przełożyć na sytuację na rynkach w Europie. Początkowa reakcja była jednak dość wstrzemięźliwa. Indeks naszych największych spółek rozpoczął notowania na poziomie wyższym od wczorajszego zamknięcia o około 0,5% i przez pierwsze pół godziny nie bardzo miał ochotę na większe wzrosty. Bardzo podobnie dzień rozpoczęły największe giełdy europejskie. Niedźwiedzie jednak nie miały siły na większą kontrę i indeksy powoli pięły się do góry. Po godzinie 10.30 rozpoczęliśmy już bardziej dynamiczny ruch, który pozwolił indeksowi naszych blue chipów lekko przekroczyć poziom 2300 punktów. Na tym poziomie jednak sił bykom już brakło i wkroczyliśmy w okres konsolidacji lekko poniżej tego poziomu. Następna fala optymizmu pozwoliła nam na kolejny silny ruch do góry, który rozpoczął się w okolicach godziny 13.30. Przebiliśmy zdecydowanie poziom 2300 punktów dołożyliśmy ponad jeden procent do wcześniejszych wzrostów. Rozpoczęcie sesji za oceanem było dość udane, ale nie widzieliśmy już tam takiego optymizmu jak w ostatnich godzinach wczorajszej sesji. To spowodowało, że rozpoczęła się realizacja zysków, a zejście indeksów amerykańskich poniżej poziomów wczorajszych zamknięć jeszcze ten proces przyśpieszyło. Końcowa faza sesji to zdecydowana obrona poziomu 2300 punktów, która ostatecznie się bykom udała.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 1,4 miliarda złotych, wzrost zanotowało 270 spółek, spadały 83. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+2,33%), mWIG40 wzrósł o +1,73%, a sWIG80 o +1,71%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: telekomunikacyjne, lepiej prezentowały się spółki chemiczne, deweloperskie i banki.
Największy pozytywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś banki: PKOBP (+3,71%), PEKAO (+4,60%), Getin (+9.36%), BRE (+4,82%), Bank Handlowy (+3,69%). Dobrą sesję miały również GTC, PBG, TVN i PZU. Dobrze radziło sobie PGNiG, które odrabiało spore straty z ostatnich sesji, dzięki wypowiedzi wiceprezesa URE. Zapewniał on, że decyzja w sprawie taryf gazowych może być wydana niebawem. Nie bardzo radził sobie na dzisiejszej sesji PKNOrlen, który przed sesją podał wstępne wyniki za IV kwartał 2011 roku. Nie były one zachwycające i przez większość sesji kurs przebywał poniżej zamknięcia wczorajszej sesji. Nie pomagała mu także rekomendacja wydana przez analityków Espirito Santo. Ich zalecenie to „sprzedaj”, a cena docelowa to 28,80 złotych. Podobną rekomendację wydali oni również dla kolejnej naszej spółki paliwowej – Lotosu. Tutaj cena docelowa również jest dużo niższa niż obecna i wynosi 20,30 złotych.
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: Yawal, Hygienika, NFIEMF, Redan i Mewa Nie poradziły sobie najlepiej: NTT System, Fortuna, Jago, Delko i Midas.
Wczorajszy wzrost za oceanem zdecydowanie poprawił nastroje na naszym parkiecie. Wreszcie nasz rynek podjął próbę nadrabiania dystansu jaki dzielił nasz rynek od najważniejszych światowych parkietów. Oby to nie był ruch spóźniony. Rynki powoli dojrzewają do większej korekty. Wczorajsze wieści zza oceanu pomogły wykonać jeszcze zdecydowany ruch na północ, ale trzeba bacznie obserwować zachowanie inwestorów na najważniejszych giełdach. Jeśli tam przyjdzie czas na odpoczynek po wzrostach, to trudno liczyć,  że nasz parkiet zachowa się inaczej. Możliwe jest jednak to, że u nas ta korekta będzie miała nieco płytszy zasięg i gdy rynki ponownie ruszą na północ, uda nam poprawić obecne osiągnięcia. Oby tylko nie wróciły na parkiety ponure nastroje wywołane kryzysem w Europie, który - jak wiadomo - nie ma szans na szybkie rozwiązanie. Obecny optymizm ma bowiem dość kruche podstawy i gdy inwestorzy ponownie przypomną sobie cały czas istniejące zagrożenia, to o dużo lepsze poziomy może być w najbliższych tygodniach niezwykle trudno.  
Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 09:20:39 +0100</pubDate>
<title>2012.01.26 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-26-komentarz-poranny.html</link>
<description>Konsolidacja
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast mWIG-40 i sWIG-80 odnotowały wzrosty i zakończyły dzień na swoich maksimach. WIG i WIG-20 po wyższym otwarciu wyznaczyły nowe krótkoterminowe maksima, ale czynnik ten nie przełożył się na dalszy wzrost, a wyższe poziomy zostały wykorzystane przez sprzedających. W kolejnych godzinach przeważali oni na rynku, a WIG-20 poprawił ostatnie lokalne minimum na 2251. W samej końcówce część strat udało się odrobić, ale mam wrażenie, iż wymowa sesji jest negatywna i sugeruje pogłębienie korekty poniżej wczorajszego dołka. Pozytywna aura na światowych parkietach po decyzji FED prawdopodobnie przyczyni się do wyższego otwarcia na dzisiejszej sesji, lecz na wyższych poziomach ponownie spodziewam się opozycji ze strony sprzedających. Podaż winna ujawnić się na 2266 lub też 2271. Kluczowym oporem jest wczorajsze maksimum na 2279, a ewentualne jego przebicie będzie wskazywało na siłę kupujących i zapowiadało kontynuację wzrostu. Kolejne opory znajdują się na 2288 oraz na 2305. Przebicie tego ostatniego pułapu będzie otwierało drogę do kreślenia znacznie bardziej optymistycznych scenariuszy, gdyż zostanie przełamana negatywna w swojej wymowie sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów. Ale mam wrażenie, iż po otwarciu kupującym nie uda się pokonać wczorajszego maksimum, a na wyższych poziomach pojawi się podaż. Najbliższe wsparcie to wczorajsze minimum na 2243, a w razie jego przełamania popyt winien pojawić się na 2229 lub też na 2207. W krótkim terminie spodziewam się pogłębienia spadku, ale zakładam, iż jest to korekta wzrostu, po której ruch w górę będzie kontynuowany. Potencjalnym celem winny być okolice 2200, a jako sygnał słabości odczytam spadek poniżej 2180. Wtedy też będę się zastanawiał nad alternatywnymi scenariuszami dla indeksu.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 18:21:09 +0100</pubDate>
<title>2012.01.25 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-25-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Ostrożna korekta
Środowa sesja stała na warszawskim parkiecie pod znakiem realizacji zysków. Działo się tak, pomimo iż minister finansów Jacek Rostowski podczas wystąpienia w sejmie przedstawił pozytywną prognozę rozwoju gospodarczego w Polsce. Według ministra gospodarka rozwijać będzie się w tempie powyżej 4 proc., oczywiście kryzys w strefie euro będzie miał wpływ na wolniejszy przyrost polskiego PKB. Otwarte Fundusze Emerytalne mogą jednak w ciągu najbliższych dwóch lat być pozbawione części składek. Najlepiej na dzisiejszej sesji zachowywały się spółki z branż deweloperskiej i chemicznej. Jeżeli chodzi o kapitalizację, to rosły średnie i małe spółki (mWIG40 +0,86 proc., sWIG80 +0,62 proc.), a spadały spółki o największej kapitalizacji (WIG20 -0,52 proc.).
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były GTC i Bank Handlowy. Ostatnio na rynku pojawiły się dwie rekomendacje dotyczące Banku Handlowego. Wood&amp;Company obniżył rekomendację do „sprzedaj”, a UBS podwyższył cenę do 73 zł. Analitycy UBS uważają, iż Bank Handlowy może wypłacić 50 proc. zysku w formie dywidendy. Dzisiaj została odtajniona rekomendacja ING, w której analitycy obniżyli cenę docelową dla PZU do 374,4 zł z 426,1 zł. Akcje największego polskiego ubezpieczyciela zyskały 0,59 proc. Po czerwonej stronie rynku znalazły się akcje miedziowego konglomeratu. Ministerstwo Skarbu Państwa potwierdziło pozytywną ocenę inwestycji KGHM-u w Quadrę. Rząd spodziewa się także „znaczącej” dywidendy ze strony JSW. Prezes JSW rekomendować będzie dywidendę w wysokości 30 proc. zysku za 2011 r. Spółkami, które traciły najwięcej na środowej sesji, były PGNiG i Getin. Kurs PGNiG przełamał długoterminową linię wsparcia na poziomie 3,80zł. Może być to pokłosie braku roztrzygnięć URE co do nowej taryfy, a także proponowany przez rząd nowy podatek od ropy i gazu. Dzisiejszą sesję akcje zakończyły na ponadpięcioprocentowym minusie.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały na początku notowań ciągłych akcje Synthosa, który poinformował, iż szacunkowy zysk netto za 2011 rok wyniósł 880 mln zł. Zarząd spółki będzie rekomendował Zwyczajnemu Walnemu Zgromadzeniu podjęcie decyzji o wypłacie dywidendy w wysokości 300 mln zł (około 0,22 zł na akcję). Informacja o podpisaniu przez spółkę Mobyland umowy z Cyfrowym Polsatem w zakresie bezprzewodowej transmisji danych o łącznej wartości 103 mln zł spowodowała gwałtowny ponaddwudziestoprocentowy wzrost wartości Midasa. Mobyland to firma należąca do grupy Midas, posiadająca częstotliwości pozwalające na świadczenie mobilnych usług telekomunikacyjnych w paśmie GSM o częstotliwości 1800 MHz na terenie całego kraju. LTE jest najbardziej zaawansowaną technologią komunikacyjną dostarczającą najszybszy mobilny Internet na świecie. Pozwala ona na szybkie przesyłanie danych i np. przeprowadzanie wideokonferencji czy granie online praktycznie bez opóźnienia w transmisji. Na uwagę zasłużyły dzisiaj spółki chemiczne: Police (+5,75 proc), Azoty Tarnów (+5,73 ) i Ciech (+1,53 proc).
Impet wzrostowy wyraźnie wyhamował. Niezbyt wysokie obroty świadczą o tym, iż mamy do czynienie z naturalną realizacją zyków przez inwestorów, którzy nabywali akcje w pierwszej połowie stycznia. Obecnie indeks największych spółek jest w średnioterminowym trendzie wzrostowym i ma szansę podążyć w najbliższym czasie w kierunku 2300 pkt. Kluczowa linia wsparcia pozostaje na poziomie 2229-2239 pkt – luka bessy z połowy listopada ubiegłego roku, przełamanie tej bariery sprowadzi nas do kolejnego istotnego wsparcia na poziomie 2207 pkt. Styczeń, statystycznie rzecz ujmując, jest okresem udanym, jeżeli chodzi o inwestycyjne w akcje. Być może część inwestorów pragnie zrealizować ostatnio osiągnięte zyski, licząc na efekt końca miesiąca i na przecenę w lutym. Jeżeli taki scenariusz się zrealizuje, to wraz ze spadkiem cen spółek pod koniec lutego ponownie powinien pojawić się kapitał, który tak jak w ostatnich tygodniach chętnie zakupi tanie polskie akcje.


Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 25 Jan 2012 09:23:04 +0100</pubDate>
<title>2012.01.25 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-25-komentarz-poranny.html</link>
<description>Konsolidacja
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim spadkiem indeksów, ale układ techniczny nie uległ istotnej zmianie. W pierwszej fazie sesji indeksy wyznaczyły dzienne maksima, nieznacznie poniżej poniedziałkowych ekstremów. W kolejnych godzinach na parkiecie przeważali sprzedający, lecz presja podażowa była ograniczona i w sensie technicznym nie wyrządziła istotnych szkód. W samej końcówce do głosu doszli kupujący, którzy ograniczyli skalę korekty. W przypadku WIG-20 cały czas znajdujemy się w rejonie oporów wyznaczanych przez 2265 i 2275, a ich przebicie winno przekładać się na test 2290 lub też 2305. Ten ostatni pułap ma istotne znaczenie, a ewentualne jego przebicie będzie otwierało drogę do silniejszego ruchu wzrostowego. Przełamana zostanie wtedy niekorzystna sekwencja coraz niższych lokalnych maksimów, co z kolei winno przekonać niezdecydowanych do tej pory inwestorów do zakupu akcji. Kolejne bariery znajdują się na 2323 oraz na 2340. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2251, a w przypadku jego przełamania będę oczekiwał na test 2235. Kolejne wsparcia znajdują się na 2207 oraz na 2195. W dalszym ciągu przyjmuję założenie, iż struktura wzrostu nie jest jeszcze zakończona, choć możliwa jest nieco głębsza korekta, obejmująca cały wzrost od 2119. W takim przypadku ruch powinien zostać powstrzymany w rejonie 2200, po czym zwyżka winna być kontynuowana. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2119. Gdyby korekta zakończyła się na wczorajszym dołku, to wskazywałoby to na sporą siłę kupujących i przemawiałoby za przyspieszeniem dynamiki wzrostu. Sygnałem kupna w takim przypadku winno być przebicie 2275. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się neutralnie, a wskazówką do kolejnego ruchu winno być przebicie wsparcia na 2251 lub też szczytu na 2275.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 18:12:12 +0100</pubDate>
<title>2012.01.24 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-24-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przesilenie?
Coraz mniejszy impet wzrostowy charakteryzujący rynek amerykański wprowadza niepokój o nadchodzącą realizację zysków, zważywszy na fakt, iż większość oscylatorów wskazuje rejony wykupienia, co niestety daje ograniczony zakres wzrostów w najbliższym czasie. Otwarcie indeksu spółek o największej kapitalizacji zostało wyliczone w rejonie wczorajszego zamknięcia na 2266,41 pkt (+0,03%), a pierwsza godzina handlu to próba przebicia wczorajszych maksymalnych poziomów na 2274,91. Jednak do jego testu zabrakło nieco ponad dwóch punktów, a bykom nie pomogły lepsze od oczekiwań dane o indeksie PMI dla przemysłu i usług w Niemczech oraz całej strefie euro. Dwie godziny po rozpoczęciu indeks WIG20 znalazł swój punkt równowagi w okolicach 2254-2259, przebywając w tym rejonie do otwarcia giełdy w USA, która dzisiejszy dzień rozpoczęła od spadku, co natychmiastowo znalazło swoje odzwierciedlenie na naszym rynku w wyznaczeniu poziomu minimum na dzisiejszej sesji na 2251,21 pkt. Ten spadek stronie kupującej udało się szybko zniwelować i odrobić większą część strat. Ostatecznie indeks WIG20 dzisiejszy dzień zakończył na poziomie 2264,78 pkt (-0,04%) przy obrotach 619 mln złotych na całym rynku.

Wśród spółek blue chips na uwagę zasługiwał kolejny dzień wzrostów akcji Lotosu, do którego dołączyły akcje Lubelskiego Węgla „Bogdanki”, które osiągnęły swój maksymalny poziom od lipca 2011 roku. Bardzo dobrze zaprezentowały się akcje budowlanej spółki PBG, która ostatnie kilka sesji nie może zaliczyć do udanych, znosząc przy tym 50% ostatniej fali wzrostowej. Niestety dzisiejsza aprecjacja budowlanej spółki nie została potwierdzona znacznym wzrostem obrotów, co w dużym stopniu niweluje dzisiejszy wzrost. 
Po zielonej stronie rynku zakończyły także akcje GTC, KGHM-u, Asseco Poland, PZU, BRE oraz Tauron Polska Energia.

Wśród spółek o małej i średniej kapitalizacji największym zainteresowaniem wśród inwestorów cieszyły się akcje producenta i dystrybutora gier CDRED, które pomimo znacznych wzrostów w dniu wczorajszym dzisiaj kontynuowały swoją tendencję wzrostową, która została zatrzymana dopiero na poziomie luki z drugiego sierpnia 2011 roku na 6,15-6,28 zł, kończąc dzisiejszy dzień na 6,08 (+2,18%). Największa aprecjacja kursu stała się udziałem spółki Herman oraz Monnari (+25%), która osiągnęła (po kursie zamknięcia) najwyższy poziom od listopada 2011 roku przy dość znaczącym obrocie 1,8 mln zł. Najsłabiej zachowały się spółki groszowe: Advadis przecenił się o ponad 14%, Bioton spadł o 12,5%.

Spoglądając na techniczny obraz rynku, widać że po tygodniowych wzrostach przyszedł czas na chwilę oddechu, który w mojej opinii powinien przerodzić się w krótkoterminową realizację zysków z zakresem spadku w okolice ubiegłotygodniowej luki hossy na 2185-2207 pkt. Obszar ten nabiera jeszcze większej istotności, gdyż na poziomie 2195 pkt przebiega 50% zniesienia obecnego marszu na północ i to tam spodziewam się prawdziwego testu obecnej „siły” byków, która wskaże, czy obecne wzrosty zmieniają średnioterminowy obraz naszego rynku. 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 09:05:33 +0100</pubDate>
<title>2012.01.24 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-24-komentarz-poranny.html</link>
<description>Walka na oporach
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale klimat na rynku nie uległ zmianie. Mimo sukcesywnie powiększanego dorobku strony popytowej, w poczynaniach inwestorów, wyczuwam nieufność w odniesieniu do obserwowanej zwyżki. W przypadku WIG-20 wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem prób sforsowania oporu na 2265. W trakcie sesji kupującym udało się powyższy poziom nieco nabić, ale na kolejnym oporze na 2275 o swojej obecności przypominali sprzedający. Zamknięcie nastąpiło na tym niższym pułapie, a najbliższy opór znajduje się na 2293, gdzie znajduje się kolejna linia trendu spadkowego. W przypadku jej sforsowania będę oczekiwał na atak na ważny opór na 2305. Ewentualne pokonanie tego poziomu będzie przełamywało niekorzystną sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów, co powinno stać się zachętą dla kolejnych inwestorów do kupna akcji. W przypadku przebicia tego pułapu kolejne opory widziałbym na 2323 oraz na 2340. Najbliższe wsparcie wyznacza linia przyspieszonego trendu wzrostowego, która znajduje się na 2244. W przypadku jej przebicia popyt winien ujawnić się na 2233 lub też na 2207. W dalszym ciągu mam wrażenie, iż struktura wzrostu nie jest  wypełniona, w związku z czym konsekwentnie większe prawdopodobieństwo przypisuję kontynuacji zwyżki, ale w tej fazie dynamika ruchu winna być znacznie większa, by przekonać większe grono inwestorów do śmielszych zakupów akcji. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od wzrostu, ale na wyższych poziomach spodziewam się ponownie większej aktywności sprzedających, co z kolei może przełożyć się na nieco mocniejszą korektę ostatnich wzrostów (z celem w okolicach 2207). Mając na względzie fakt, iż wczoraj doszło do pozytywnego przecięcia średnich ruchomych zakładam, iż ewentualna korekta będzie szansą na kupno akcji przed dalszym wzrostem.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 18:17:22 +0100</pubDate>
<title>2012.01.23 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-23-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W oczekiwaniu na większy impuls 
Początek tygodnia upłynął w Warszawie w spokojnej atmosferze wyczekiwania na rozwój sytuacji na zagranicznych parkietach. Te, przy braku planowanych danych makroekonomicznych, skupiły się na wydarzeniach w Grecji, gdzie od kilku dni trwają przerywane negocjacje między prywatnymi inwestorami a rządem greckim w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. W efekcie lekko przygaszony optymizm nie pozwalał od rana GPW na wyraźne kontynuowanie ubiegłotygodniowych wzrostów. W tym czasie żadna z rynkowych stron nie zdecydowała się na przejęcie inicjatywy w obliczu napływu mieszanych informacji na parkiety. Z jednej strony inwestorzy usłyszeli o tym, że Bank Centralny Hiszpanii wyraźnie obniżył perspektywy wzrostu tamtejszej gospodarki w 2012 roku, z drugiej - o udanej aukcji niemieckich bonów skarbowych i nowych rozwiązaniach deregulacjnych we Włoszech przed jutrzejszym spotkaniem ministrów finansów krajów UE. W miarę upływu czasu kupujący, którzy mieli chyba więcej argumentów na swoją korzyść i zdołali uzyskać nieznaczną przewagę. Rację kupujących potwierdzili inwestorzy z Ameryki, którzy, nieśmiało, ale również rozpoczęli dzień zwyżkami. W efekcie WIG oraz WIG20 zanotowały szóste z rzędu wzrosty odpowiednio 0,36 i 0,21 procent.  
Mimo niewielkich zmian głównych barometrów wybrane walory znalazły się pod większą presją popytu, który zdominował handel akcjami BRE Banku (+3,3%), PKO BP (+2,6%) i Lotosu (+3,7%), które to spółki wykazywały się jeszcze na początku roku relatywną słabością. Obecnie należą do liderów trwającego od tygodnia popytowego ożywienia. Z pozytywnego klimatu korzystały akcje ubiegłotygodniowego debiutanta GetBanku (+5,8%), który tym razem sprowokował do nieśmiałego odbicia również papiery Getin Holdingu. Ostatnią słabość niwelują również akcje Asseco Polska (+3,4%), które próbują wracać w rejon ostatnich swoich maksimów. Udane wybicie z konsolidacji zaliczyły walory Bogdanki, które wzrosły o 4,6 procent. Wyraźnie gorzej wiodło się papierom PBG, które - tracąc tym razem 1,5 procent - kontynuowały korektę zwyżki rozpoczętej jeszcze przed świętami. W defensywie utrzymywały się również kursy TPSA, PGNiG oraz PZU, które miało problem z kontynuowaniem wyraźnego piątkowego wzrostu. Do wzrostów próbują wrócić również między innymi Millennium (+3,3%) oraz Polimex (+3%).
Rekordzistą nieźle zachowującego się szerokiego rynku były ponownie akcje Odlewni, o których pisałem w piątek. Tym razem kurs spółki zyskał 17 procent, dając do zrozumienia, że najgorsze spółka ma już chyba za sobą. Ze wzrostem wolumenów wyraźnie rosły również kursy m.in. CDRed oraz Redanu. Najdroższa od pół roku była Vistula, której kurs zyskał dzisiaj prawie siedem procent.
Obserwowana wciąż globalnie dominacja dobrych nastrojów to efekt wystąpienia kilku czynników. Z jednej strony zauważalna jest poprawa gospodarki amerykańskiej, szykującej się do jesiennych wyborów prezydenckich, co statystycznie pomaga rynkom za oceanem. Z drugiej - obserwowane jest spowolnienie wzrostu chińskiej gospodarki, która - wbrew obawom - zwalnia jak na razie w umiarkowanym tempie. Obecnie kluczowe dla światowej gospodarki kłopoty strefy euro, mimo iż wciąż nierozwiązane po ostatnich posunięciach Europejskiego Banku Centralnego, zdają się mniej straszyć. Wpompowanie taniego pieniądza na rynek międzybankowy poprzez m.in. rekordowo tanie pożyczki dla banków komercyjnych wywołało wzrost zaufania między bankami, spadek rentowności papierów skarbowych państw strefy euro, wzmocnienie samego euro, co także pociągnęło odbicie indeksów. Z każdym kolejnym wzrostem zagrożenie korektą zarówno w Warszawie, jak i na innych rynkach - co zrozumiałe - wzrasta. Jeśli jednak przecena będzie miała spokojny i niezbyt głęboki przebieg, to nie zaneguje pozytywnej wymowy ostatnich zwyżek. Jej charakter może określić siłę rynku i ochotę do ewentualnego kontynuowania obecnego krótkoterminowego trendu wzrostowego. I mimo dość ostrożnego prognozowania przez większość analityków zasięgu wzrostów zakładam, że warszawski parkiet powinien odrobić dystans do parkietów zachodnioeuropejskich. W efekcie osiągnięcie 2400 punktów dla WIG20 i 41500 punktów dla WIG na początku lutego już nie będą dla mnie  zaskoczeniem.

Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 09:10:27 +0100</pubDate>
<title>2012.01.23 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-23-komentarz-poranny.html</link>
<description>Dylematy
Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów, lecz skala ruchu nie przekroczyła 1%. Po wyższym otwarciu tradycyjnie już pojawiła się podaż, ale z drugiej strony, na niewiele niższych poziomach pojawił się popyt, który przeważał w kolejnych godzinach handlu. W przypadku głównych indeksów zamknięcie nastąpiło na dziennych maksimach, co zapewnia pozytywną wymowę sesji. WIG-20 znajduje się aktualnie w pobliżu oporu na 2265, a jego przebicie będzie zapowiadało test zakresu 2300-2320, gdzie obecnie znajduje się szereg barier technicznych, które potencjalnie mogą zatrzymać zwyżki. Wśród nich największe znaczenie przywiązuję do maksimum z 5 grudnia na 2305. Ewentualne przebicie tego poziomu będzie przełamywało negatywną sekwencję coraz niższych lokalnych maksimów, co będzie kolejnym elementem wskazującym na poprawę wizerunku technicznego indeksu. W przypadku pokonania tego zakresu podaż winna pojawić się na 2340 lub też na 2390. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2340, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić górnego ograniczenia bazowego kanału wzrostowego, z którego indeks wybił się w górę w poprzednim tygodnia, a które znajduje się na 2232. Kolejne wsparcia znajdują się na 2221 lub też 2207. Obraz techniczny indeksu ulega stopniowej poprawie, ale mam wrażenie, iż cały czas wyczuwa się sporą niepewność jeśli chodzi o charakter obserwowanego wzrostu. Można odnieść wrażenie, iż zwyżka to w głównej mierze zasługa korzystnej aury na światowych parkietach, jak również umocnienia złotego w ostatnim tygodniu. Cały czas wielu inwestorów zadaje sobie pytanie czy nie jest to jedynie korekta w trendzie spadkowym. Uważam, że tak jest, ale cały czas kwestią otwartą pozostaje jej stopień. Czy jest korygowany jedynie spadek z 2433 do 2090 czy też jest szansa, iż wzrost będzie kompatybilny ze zwyżką od 23 września do 27 października. W pierwszym przypadku wzrost winien zostać powstrzymany w rejonie 2300, natomiast drugi wariant jest bardziej optymistyczny i sugerowałby test październikowego maksimum na 2433.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 18:21:26 +0100</pubDate>
<title>2012.01.20 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-20-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Spóźniony efekt stycznia 
Kończąca tydzień sesja na GPW przyniosła wzrosty poziomów wszystkich indeksów, co oznacza, że barometrom udało się powiększyć zdobycze punktowe z poprzednich sesji. WIG oraz WIG20 po raz piąty z rzędu zwyżkowały odpowiednio o 0,59 i 0,74 procent, przy spadku obrotów do wartości 800 milionów złotych. Mniejsza aktywność graczy w Warszawie to przede wszystkim efekt pustego kalendarium, a także zatrzymania głównych europejskich indeksów na ważnych technicznych oporach. Pewna niepewność na rynkach tworzyły także trwające rozmowy pomiędzy greckim rządem a prywatnymi inwestorami w kwestii dalszego finansowania zadłużonego państwa. W efekcie wyczuwalna na całym rynku chęć kontynuacji pozytywnych tendencji była przez większość dnia hamowana. Śladem zachodnich parkietów pierwsza część notowań w Warszawie przyniosła cofnięcie barometrów i relatywnie płytką korektę, która została dość szybko zniwelowana i to mimo nieco słabszych wyników amerykańskiego General Electric. Wejście do gry Amerykanów nie zmieniło obrazu sesji, a poziomy indeksów jak wahadło przechodziły na zmianę między dodatnią i ujemną strefą. Zdecydowanie rozstrzygniecie na korzyść giełdowych byków przyniósł dopiero fixing na zamknięciu.
Popołudniowa próba podniesienia głównych barometrów to przede wszystkim zasługa aktywniejszego dzisiaj sektora finansowego, który przejmuje pałeczkę po słabszym w ostatnich dniach sektorze paliwowo energetycznym. Wspinaczkę kontynuowały akcje BRE Banku (+3,8%), Pekao (+1,7%) oraz PZU (+1,9%). Powyżej poziomów z wczoraj handlowano akcjami TPSA, PGNiG, Asseco Polska i JSW. Dzięki udanemu finiszowy skromnie wzrosły kursy PKNOrlen i Lotosu. Przeciwny wektor objęły dzisiaj walory PBG (-3,6%), korygujące ostatnią falę wzrostową. Ponownie słabsze były papiery KGHM-u (0,0%) BHW ( -1,2%) i Getin Holdingu (-7,0%). 
Na wciąż dobrze prezentującym się szerokim rynku uwagę graczy zwróciły dzisiaj debiutujące akcje GetBanku, których cena poszybowała do góry od kursu odniesienia aż 17 procent. Niewiele mniej odbiły znacząco przecenione na ostatnich sesjach akcje DSS (+12%), a zwyżce towarzyszył największy od ponad pół roku wolumen. Swoje kapitalizacje poprawiła blisko połowa spółek na całym rynku, a wśród tych znaczących znalazły się między innymi akcje Swissmed, Oponeo, Graal, Rainbow Tours, Decory i EMC. Przedterminowa spłata wierzytelności wywołała histerię popytu na walorach Odlewni (+32,0%), które odbudowują zaufanie inwestorów po kłopotach z opcjami sprzed paru lat.
Za nami niezwykle udany tydzień na GPW, podczas którego indeksy zachowały się najlepiej od października ubiegłego roku, notując dawno niespotykany wyczyn w postaci pięciu wzrostowych sesji z rzędu. W efekcie utrzymania globalnie korzystnego klimatu wyraźnie poprawił się układ techniczny indeksów. WIG oraz WIG20 pokonały kluczowe techniczne opory odpowiednio 38500 i 2210 punktów. W obecnej sytuacji trwająca spokojna aprecjacja ma szansę być kontynuowana, choć coraz trudniejsza sytuacja techniczna zagranicznych rynków i coraz większe prawdopodobieństwo korekty, mogą sprowokować do realizacji zysków również graczy na GPW. Nawet jednak możliwe cofnięcie barometrów na początku przyszłego tygodnia nie powinno zanegować pozytywnych impulsów, a trwający spóźniony „efekt stycznia” ma duże szanse być kontynuowany. W przypadku takiego rozwoju sytuacji popyt będzie się musiał zmierzyć z poziomem 2305 punktów na WIG20, co wyznacza lokalny szczyt z grudnia 2011 roku. Analogiczny opór dla WIG jest znacznie bliżej, bo już w rejonie 39 800 punktów.

Autor komentarza
Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 09:09:27 +0100</pubDate>
<title>2012.01.20 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-20-komentarz-poranny.html</link>
<description>Przewaga kupujących
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale ponownie na rynku można było zaobserwować pewne niezdecydowanie. Wyższe otwarcie zostało wykorzystane przez sprzedających, a indeksy odnotowały spadki do dziennych minimów w pierwszych godzinach handlu. Na niższych poziomach pojawił się popyt, a w drugiej części sesji na rynku przeważała strona popytowa, która zapewniła pozytywne zamknięcie. WIG-20 przebił opory wynikające z linii trendu spadkowego oraz z ostatniego maksimum na 2236. Myślę, że jest to optymistyczna wskazówka zapowiadają dalszą zwyżkę. W tym miejscu na uwagę zasługuje fakt, iż ostatnie fale wzrostowe były równe, a zgodnie z teorią dwie fale ruchu, w obrębie impulsu, mają tendencję do równości. W związku z powyższym ostatnia fala wzrostowa powinna być wyraźnie krótsza lub też wydłużona. W pierwszym przypadku potencjalnym poziomem docelowym winien być 2248, natomiast w przypadku wydłużenia fali należałoby oczekiwać na wzrost do 2323. Wcześniej ważnym oporem jest 2305 i 2310. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2230, a w razie jego przebicia będę zwracał uwagę na poziom wczorajszego minimum na 2200. Kolejne wsparcia znajdują się na 2192 oraz na kluczowy poziom na 2147. W dalszym ciągu przyjmuję założenie, iż wzrost nie jest w pełni uformowany w związku z czym ewentualne spadki traktował będę jak korekty i liczę na kontynuację wzrostu. Coraz więcej narzędzi wskazuje na istotną strefę oporu nieznacznie powyżej 2300 i prawdopodobnie tam zapadną dalsze rozstrzygnięcia. W przypadku sforsowania tej strefy otwarta zostanie droga do testu maksimum z końca października na 2433. Wzrost na dzisiejszej sesji zdecydowanie zwiększyłby prawdopodobieństwo realizacji ofensywnego wariantu.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 18:20:40 +0100</pubDate>
<title>2012.01.19 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-19-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Ponownie KGHM w centrum uwagi

Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się nadzwyczaj dobrze. Dobrze również wyglądały notowania na rynkach azjatyckich. Z dużym optymizmem można więc było czekać na otwarcie notowań na GPW. Rzeczywiście indeks naszych największych spółek rozpoczął dzień od blisko półprocentowego wzrostu. Ale to było wszystko na co w początkowej fazie sesji było stać nasze byki. Szybko do gry włączyli się sprzedający i wykorzystując dobre otwarcie rozpoczęli realizację zysków więc tylko przez pierwsze 30 minut indeks utrzymywał się na plusie. Nie pomagały mu dobre wyniki aukcji obligacji w Hiszpanii i we Francji, a już decyzja Walnego Zgromadzenia akcjonariuszy KGHM tylko pogłębiła spadki. Jeszcze rano walory naszego miedziowego giganta rosły w nadziei na uchwalenie skupu do 10% akcji w celu ich umorzenia. Im bliżej było decyzji tym bardziej gasł optymizm. I jak się okazało obawy inwestorów nie były nieuzasadnione (daleki jestem od stwierdzeń, że ktoś wykorzystał informację o planowanych decyzjach największych akcjonariuszy spółki, chociaż można mieć pewne podejrzenia, obserwując notowania z początku sesji). Akcjonariusze odrzucili propozycję skupu i kurs gwałtownie runął, ustanawiając minimum na poziomie 119,80 złotych. Szybko jednak znaleźli się chętni na zakupy i kurs wrócił do poziomów sprzed decyzji Walnego Zgromadzenia. Jednak trudno było oczekiwać więcej, nawet obserwując kolejny dobry dzień notowań miedzi. Ryzyko polityczne po raz kolejny dało o sobie znać i miało ogromny wpływ na dzisiejsze notowania. Jeszcze parę dni temu można było usłyszeć o możliwości poparcia wniosku o skup akcji przez większościowego akcjonariusza, jakim jest Skarb Państwa. Ostateczne decyzje są jedna inne.  Cóż trzeba mieć wkalkulowane także takie ryzyko. Smutne jest jednak to, że decyzje polityków w ostatnim czasie coraz częściej i mocniej decydują o notowaniach poszczególnych walorów (kolejnym przykładem może być PGNiG, które nie może doczekać się zgody na podwyżkę taryf). Dla akcjonariuszy KGHM-u może to jednak oznaczać wyższą dywidendę, więc nie musi to być tak jednoznacznie zła informacja i stąd może spora poprawa notowań w dalszej części sesji. To pomogło nam odrobić straty, a postawa innych największych spółek pozwoliła nam jeszcze przed otwarciem notowań na giełdach amerykańskich powrócić do wzrostów. 
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco powyżej 1,2 miliarda złotych, wzrost zanotowały 192 spółki, spadało 145. WIG20 zakończył się ostatecznie wzrostem (+0,73%), mWIG40 wzrósł o +0,20%, a sWIG80 o +0,33%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: informatyczne i surowcowe, lepiej prezentowały się spółki spożywcze i deweloperskie.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś oczywiście notowania KGHM (chociaż ostateczny spadek to tylko 0,23%). Nie radziły sobie najlepiej także: Bank Handlowy (-3,52%), PBG (-2,81%), Asseco Poland (-1,12%). Wśród spółek rosnących wyróżniały się: PKOBP (+1,52%), PEKAO (+2,81%) Kernel (+1,90%), Lotos (+3,12%), PZU (+1,90%).
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: Monnari, Trakcja, Drągowski, Unicredit, Sanwil i Milkiland. Nie poradziły sobie najlepiej: Reinhold, Atlantis, Bioton i DM WDM.
Początek dzisiejszej sesji to korekta ostatnich wzrostów, mogło być zdecydowanie gorzej, ale dobra postawa inwestorów europejskich oraz wzrostowy początek sesji za oceanem pozwoliły nam zniwelować wcześniejsze spadki. Jeśli dobra koniunktura na najważniejszych giełdach jeszcze się utrzyma, jest szansa na dojście w najbliższym czasie do 2300 punktów. Jeśli tam nadejdzie przesilenie, to możemy być świadkami także u nas głębszej korekty. Trochę szkoda niewykorzystanej szansy na większe wzrosty, w okresie gdy inne giełdy zachowywały się dużo lepiej od naszej. Być może również możliwa korekta będzie dla nas bardziej łaskawa i nie oddamy za szybko z trudem zdobytego terenu.

Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 09:07:16 +0100</pubDate>
<title>2012.01.19 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-19-komentarz-poranny.html</link>
<description>Konsolidacja
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, aczkolwiek sytuacja techniczna nie uległa zmianie. W przypadku głównych indeksów w pierwszej godzinie handlu zostały wyznaczone dzienne minima, które zostały wykorzystane przez stronę popytową. W kolejnych godzinach kupujący podjęli próbę przebicia wtorkowych maksimów, ale nie zakończyła się ona pełnym sukcesem. WIG co prawda nadbił szczyt, natomiast WIG-20 nie zdołał pokonać oporu, co skłoniło do większej aktywności sprzedających w końcówce sesji. W dalszym ciągu w przypadku WIG-20 można mówić o negatywnym działaniu linii trendu spadkowego, gdzie pojawia się podaż. Dla porządku powiem, iż analogiczna linia dla WIG-u została już dawno przebita i technicznie szeroki indeks wygląda znacznie korzystniej niż WIG-20. Nie zmienia to jednak faktu, iż w dalszym ciągu struktura ruchu faworyzuje scenariusze wzrostowe w krótkim terminie, co z kolei sprawia, iż opór wynikający z linii trendu spadkowego powinien zostać przebity. Obecnie znajduje się on na 2230, a kolejny opór to poziom 2236. W przypadku jego przebicia będę oczekiwał na wzrost do 2265 lub też do strefy 2300-2310. Właśnie ten ostatni pułap ma kluczowe znaczenie dla prognozy w średnim terminie. Cały czas utrzymuje się sekwencja niższych lokalnych minimów i maksimów, a przebicie 2305 będzie tą tendencję przełamywało. Takie zachowanie będzie otwierało drogę do realizacji bardziej optymistycznego scenariusza w ramach którego indeks winien testować maksimum z końca października na 2433. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2204, a w razie przebicia tego poziomu będę oczekiwał na test 2192. Tak jak pisałem powyżej struktura wzrostu nie jest jeszcze wypełniona, w związku z czym przyjmuję założenie, iż korekty nie powinny być głębsze. Jeśli nie będę miał racji kolejne wsparcia znajdują się na 2181 i 2147, przy czym to ostatnie ma kluczowe znaczenie, a jego przełamanie będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu i zarazem zapowiedź testu minimów na 2119 i 2090.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 18:07:49 +0100</pubDate>
<title>2012.01.18 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-18-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Optymizm nie opuszcza inwestorów 
Środowa sesja na warszawskim parkiecie była potwierdzeniem dobrej koniunktury trwającej od poniedziałku na polskim parkiecie. Rynek rósł spokojnie, mimo iż można było przypuszczać, że inwestorzy zaczną realizować zyski osiągnięte w ciągu ostatnich dni. W Europie indeksy też w większości zakończyły dzień na plusach. Z ważnych danych dotyczących polskiej gospodarki GUS podał, iż przeciętne wynagrodzenie brutto wzrosło rok do roku o 4,4 proc. W przedsiębiorstwach w grudniu zatrudnionych było 5,5 mln osób, czyli o 2,3 proc. więcej niż przed rokiem. Na parkiecie nawięcej zyskiwały akcje z sektora paliwowego i banki. Najsłabiej zachowywały się spółki spożywcze i ukraińskie. Wszystkie trzy indeksy WIG20, mWIG40 i sWIG80 zyskiwały na wartości, obroty kształtowały się w okolicach 800 mln zł. 
Liderami wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 były spółki paliwowe Lotos (+4 proc.) i PKN (+3,44 proc.). Tymczasem analitycy Bank of America obniżyli rekomendację dla PKN Orlen do „poniżej rynku” z „neutralnie”. Bardzo dobrze zachowywały się walory Jastrzębskiej Spółki Węglowej, które zyskiwały ponad dwa procent. Po zieloniej stronie znalalazły się także banki Pekao, Getin, PKO BP, Handlowy i BRE. Taka reakcja może być wywołana oczekiwaniami rynku na podanie przez instytucje finansowe dobrych wyników za czwarty kwartał 2011 roku. Zyskiwały akcje KGHM-u, pomimo iż jeden ze związków zawodowych ogłosił pogotowie strajkowe spowodowane wprowadzeniem nowego podatku od kopalin. Spadały natomiast akcje PGNiG. Na dzisiejszej konferencji prasowej premier przekazał, iż rząd poprzez regulatorów i swoje działania stara się powstrzymać wzrost cen gazu. W grupie spółek tracących znalazły się także Kernel, PBG i Asseco Poland.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały akcje Reinholdu. Dobrze zachowywały się spółki chemiczne Ciech (+4,18 proc.) i Synthos (+3,77 proc.). Do udanych mogą zaliczyć dzień akcjonariusze informatycznej spółki Sygnity. Wczoraj spółka poinformowała o zawiązaniu Sygnity Europe, która odpowiadać będzie za rozwój biznesu poza granicami Polski. Dodatkowo podmiot powiązany z członkiem Rady Nadzorczej pinformował o nabyciu akcji spółki. Walory zyskiwały na zamknięciu 3,35 proc.
Od początku tego tygodnia mamy do czynienia ze wzrostami kursów większości spółek giełdowych. Aprecjacja odbywa się przy rosnących obrotach, co daje szansę na kontynuację trendu. Umacnia się polska waluta, co może być konsekwencją wejścia kapitału zagranicznego na polski parkiet. Obecnie indeks największych spółek przełamał krótkoterminowy trend horyzontalny i ma szansę podążyć w najbliższym czasie w kierunku 2300 pkt. Kluczowa linia wsparcia pozostaje na poziomie 2207 pkt, przełamanie tej bariery zaneguje tegotygodniowe osiągnięcia byków. Należy jednak pamiętać, iż problem zadłużenia niektórych państw europejskich nie został rozwiązany i w każdej chwili informacje z rynku długu mogą negatywnie wpłynąć na rynek kapitałowy. Jak na razie Międzynarodowy Fundusz Walutowy w celu zabezpieczenia światowej gospodarki na wypadek kryzysu zadłużenia w Europie zamierza zwiększyć środki pożyczkowe o 500 mld USD.
Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 08:49:08 +0100</pubDate>
<title>2012.01.18 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-18-komentarz-poranny.html</link>
<description>Atak na opory

Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskały akcje małych i średnich spółek. Po wyższym otwarciu na rynku przeważali kupujący, a w drugiej części sesji indeksy utrzymywały się w fazie konsolidacji. W samej końcówce sesji pojawiła się podaż na wybranych walorach, która wykasowała część wzrostu. Ocena sesji jest niejednoznaczna, gdyż pozytywnie należy ocenić fakt przebicia wcześniejszych maksimów, co zdaje się wskazywać na przewagę kupujących, ale z drugiej strony górny cień na dziennym wykresie świecowym pokazuje, że sprzedający są aktywni na wyższych poziomach. WIG-20 odnotował wzrost do 2236, a podaż pojawiła się w korespondencji z linią trendu spadkowego. Zamknięcie nastąpiło w pobliżu dziennego minimum na 2207, które jest naturalnym wsparciem wynikającym z wcześniejszego lokalnego maksimum. Mimo to, wczorajszą sesję oceniam pozytywnie i spodziewam się, że kupujący podejmą próbę dalszego wzrostu. Najbliższe opory znajdują się na 2220 i 2228, a ich przebicie będzie zapowiadało atak na wczorajsze maksimum. W przypadku jego przebicia będę oczekiwał na wzrost do 2265 lub też do przedziału 2300-2310. Ten ostatni pułap ma w moim odczuciu kluczowe znaczenie, a jego przełamanie będzie pozwalało na kreślenie bardziej optymistycznych scenariuszy dla indeksu. WIG-20 znajduje się na wsparciu, a w razie jego przebicia popyt winien ujawnić się na 2192 lub też na 2185. Kluczowe wsparcie znajduje się na 2147, a w ewentualne przełamanie tego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu, co z kolei winno przekładać się na spadek poniżej 2119 i 2090. Na razie jednak struktura wzrostu nie jest w moim odczuciu wykończona, w związku z czym spadek z drugiej części wczorajszej sesji traktuję jako korektę przed dalszą zwyżką. Liczę na test 2265, ale znacznie ważniejsze znaczenie mają okolice 2300.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 18:01:14 +0100</pubDate>
<title>2012.01.17 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-17-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Wzrost z lekkim uczuciem niedosytu
Piątkowa nieznaczna reakcja na obniżenie ratingu Francji przez agencję Standard&amp;Poor’s oraz poniedziałkowy pozytywny przebieg sesji pokazały, iż informacje związane z dużą aktywnością agencji ratingowych od dawna są już wliczone w cenę akcji. Wczorajszy brak handlu na giełdzie w Stanach Zjednoczonych powodujący mniejszą aktywność na wszystkich giełdach europejskich, wyrażoną w niskim obrocie, zmuszał do dalece idącej ostrożności dotyczącej prawdziwości wygenerowanego ruchu aprecjacyjnego. Dopiero dzisiejsza sesja miała pokazać, czy byki naprawdę przejęły inicjatywę. 
Indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął wtorkowe notowania od pokaźnej dwudziestosześciopunktowej luki hossy, wyznaczając przy tym najwyższy poziom notowań w tym roku i przebijając się powyżej maksimum sesji z 3 stycznia bieżącego roku. Na tak pozytywne rozpoczęcie miało niewątpliwie wpływ zachowanie indeksów azjatyckich, które swoje dobre zachowanie zawdzięczały lepszym od oczekiwań danym makro z Chin, gdzie wzrost PKB za IV kwartał wzrósł o 8,9% przy prognozie 8,7%, a produkcja przemysłowa państwa środka w grudniu 2011 wzrosła o 12,8% wobec szacunków analityków na 12,3%. Pierwsze dwie i pół godziny handlu to stabilne wzrosty i systematyczne powiększanie przewagi osiągniętej na otwarciu dzisiejszej sesji z wyznaczeniem lokalnego poziomu maksimum na 2236,08 pkt (+2.43%). Co ważne – wzrost ten był potwierdzony zwiększonym obrotem, z którym – jak wiemy – od dłuższego czasu jest problem. Kolejne cztery godziny handlu to realizacja zysków i spadek w okolice 2200 punktów. Wraz z pozytywnym otwarciem na giełdzie strona popytowa podjęła próbę powrotu do dalszych wzrostów, jednak słaby fixing zniwelował większą część dzisiejszych wzrostów. Ostatecznie indeks spółek o największej kapitalizacji dzisiejszy dzień zakończył na poziomie 2207,87 pkt (+1,14%) przy obrotach na całym rynku nieznacznie przekraczających 1,1 mld zł.  

Wśród spółek blue chips na uwagę zasługiwał sektor surowcowy (KGHM, PKN Orlen oraz Lotos), któremu dzielnie wtórował sektor finansowy z akcjami PKO BP, Pekao S.A. oraz PZU na czele. Po drugiej stronie barykady znalazły się akcje PGNiG, który staje się kolejną ofiarą rządowych planów podatkowych.
Na szerokim rynku na uwagę zasługiwał wzrost akcji spółki Reinhold, Yawal, Resbud, Wistil oraz Bioton, który poprzez spółkę zależną SciGen uzyskał prawo do sprzedaży swojej insuliny na rynkach w USA, Unii Europejskiej oraz Japonii.       

Spoglądając na techniczny obraz rynku, dzisiejsze otwarcie luką hossy przebiło ważny opór na 2200 pkt, co w perspektywie krótkoterminowej wyznacza bardzo silne wsparcie (relacja odwrotnych biegunów), generując przy tym wyraźną podstawę do dalszych wzrostów, które w tej fali powinny wynieść indeks WIG20 w okolice 2300 punktów, gdzie znajduje się kolejny opór wynikający ze szczytu z początku grudnia ubiegłego roku. Istotne dla dalszego obrazu indeksu spółek o największej kapitalizacji będzie zachowanie warszawskiego parkietu w najbliższych dniach, gdyż inwestorzy dostali wskazówkę, że w dużym stopniu wszelkie informacje dotyczące kryzysu zadłużenia strefy euro są już w cenie i to od nich będzie zależało, czy wzrosty powrócą na dłuższy czas. 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 07:55:18 +0100</pubDate>
<title>2012.01.17 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-17-komentarz-poranny.html</link>
<description>Strachy na lachy

Wczorajsza sesja zakończyła się nieznacznym wzrostem indeksów. Po nieco słabszym otwarciu, które jednak nie wyrządziło większych szkód technicznych, na rynku pojawił się popyt, który pozwolił na szybkie odrobienie strat. Większa część sesji upłynęła pod znakiem oscylacji w wąskim zakresie zmienności, z której nastąpiło wybicie w górę w końcówce dnia. W przypadku WIG-20 przebite zostały opory na 2170 i 2176, a zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego maksimum. Takie zachowanie oceniam pozytywnie i liczę na atak na ostatnie maksima na 2192 i 2207. W przypadku ich sforsowania otwarta zostanie droga do testu przedziału 2222-25, natomiast w przypadku silniejszej zwyżki celem winien być poziom 2267. W bardziej optymistycznych założeniach będę oczekiwał na test przedziału 2300-2310. Dopiero ewentualne pokonanie tego ostatniego pułapu będzie pozwalało na kreślenie bardziej optymistycznych scenariuszy dla indeksu. Do tego czasu WIG-20 znajduje się w fazie konsolidacji, po wcześniejszym spadku i cały czas znajduje się w polu rażenia minimów 2119 i 2090. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2171, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na wczorajszy dołek na 2150. Kolejne ważne wsparcie wyznacza poziom 2119, który w moim odczuciu ma kluczowe znaczenie w krótkim terminie, Ewentualne przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na słabość kupujących, co z kolei winno przełożyć się na 2090 lub też 2060. Biorąc pod uwagę pozytywną wymowę wczorajszej sesji większe prawdopodobieństwo przypisuję scenariuszom wzrostowym na najbliższych sesjach. Kwestią otwartą pozostaje natomiast skala zwyżki. Myślę, że ostatnie maksima winny zostać przebite, a pytaniem pozostaje czy kupującym uda się pokonać strefę 2225. Oczywiście są szanse na bardziej ofensywne warianty, gdyż można było odnieść wrażenie, iż w cenach akcji są już zdyskontowane znacznie bardziej negatywne scenariusze, które przynajmniej na razie się nie spełniają.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 18:11:43 +0100</pubDate>
<title>2012.01.16 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-16-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Agencje ratingowe już nie straszą? 

Wbrew obawom większości początek tygodnia nie przyniósł zdecydowanej przeceny akcji na światowych parkietach. O ile jeszcze rynki azjatyckie zanotowały umiarkowane spadki, o tyle poranny przebieg sesji w Europie okazał się jeszcze bardziej stonowany w swej negatywnej wymowie. Zachodnioeuropejskie parkiety nie uległy panice wywołanej obniżeniem w piątek wieczorem wiarygodności kredytowej przez jedną z agencji ratingowych dziewięciu członkom strefy euro. Kontrolowane przecieki o obniżeniu poziomów ratingowych m.in. dla Włoch i Francji miały miejsce już w trakcie piątkowych notowań, przez co inwestorzy już w ubiegłym tygodniu dyskontowali zapowiadane jeszcze w grudniu decyzje agencji ratingowych. Giełdowych graczy nie wystraszyły również powracające jak bumerang kłopoty Grecji, która - mając problemy z wdrażaniem wymaganych reform finansowych - może nie otrzymać kolejnej transzy pomocy z międzynarodowych instytucji. Spokojny przebieg poniedziałkowych sesji w Europie to również efekt małej aktywności amerykańskich inwestorów z powodu święta w USA i zamknięcia tamtejszych rynków finansowych. Udana aukcja francuskich bonów skarbowych spowodowała, że wahające się jeszcze w pierwszej części dnia indeksy ruszyły po południu na północ, definitywnie opuszczając ujemne wartości. Skala aktywności graczy pozostawiała jednak wiele do życzenia, przez co na warszawski parkiet momentami wdzierały się monotonia i marazm. Dopiero ostatnia godzina handlu w Warszawie przyniosła zwiększenie aktywności popytu, który zdołał wyciągnąć WIG oraz WIG20 na skromne plusy, odpowiednio 0,62 i 0,76 procent powyżej piątkowego zamknięcia. 
Słabiej od średniej rynkowej zachowywały się walory Tauronu, Getinu, PGE, Kernela oraz Bogdanki, których przecena nie była jednak dotkliwa i przekraczała co najwyżej półtora procent. Przeciwwagą dla powyższych spadkowiczów były wyceny akcji GTC, BHW, JSW, BRE Banku, PZU, Pekao oraz spółek paliwowych, które mają obecnie spory potencjał do dobicia po ostatniej, wciąż nieodreagowanej przecenie. Rynek spokojnie przyjął informację o ugodzie, jaką TPSA zawarła z DPTG na kwotę 550 mln euro, kończąc tym samym trwający od wielu lat spór prawny. Polski telekom miał już na ten cel zawiązane wcześniej rezerwy, przez co wpływ na notowania okazał się znikomy. Zapowiedź zwiększenia zaangażowania przez głównego udziałowca PBG do poziomu  sprzed roku poprawiła notowania budowlanej spółki o ponad trzy procent.
Na szerokim rynku ponad pięć procent wzrósł kurs akcji Wilbo, po tym jak działająca w tej samej branży firma Graal zaproponowała objęcie swoich nowych akcji akcjonariuszom tej pierwszej w zamian za majątek ich firmy, płacąc jednocześnie sporą premię. Informacje o zakupach akcji Foty przez osobę zobowiązaną podbiły dzisiaj wycenę spółki aż o 28 procent. W podobnej, dwucyfrowej skali zyskiwały także kursy budowlanej spółki ABM Solid, Armatury oraz producenta programów telewizyjnych spółki ATM Grupa. Z kolei w dużo gorszych nastrojach byli od rana akcjonariusze DSS, które poinformowało o renegocjacji i w efekcie zmniejszeniu o 150 mln złotych wartości kontraktu na budowę odcinka A2 na rzecz innego wykonawcy w związku z utrzymującymi się opóźnieniami. W efekcie kurs spółki ponownie testował dzisiaj historyczne minima, kończąc sesję tylko nieznacznym spadkiem.  
Brak kluczowego gracza, jakimi są Amerykanie zawsze zmniejsza intensywność handlu na światowych parkietach, w tym zwłaszcza w Warszawie. Tak też było i na dzisiejszej sesji. W sytuacji problemów kapitałowych europejskich instytucji finansowych i ograniczenia ich aktywności na rynkach kapitałowych faktycznie tylko kapitał spoza naszego regionu geograficznego pozostaje najważniejszym rozgrywającym. W efekcie sytuacja techniczna rynku nie uległa po dzisiejszym dniu zmianie, choć barometry pozytywnie zbliżyły się do swoich lokalnych maksimów. Technicznie patrząc, pozostają od około miesiąca w stosunkowo wąskich konsolidacjach. W przypadku WIG20 jest to obszar pomiędzy 2090 a 2210 punktów, zaś WIG nie opuścił w tym czasie obszaru pomiędzy 36500 a 38500 punktów. W średnim terminie znajdują się w trendach spadkowych, a konsolidacja blisko minimów trendu wciąż daje statystycznie większe szanse dla wybicia w dół i kontynuacji przeceny. Żeby jednak taka sytuacja mogła mieć miejsce, potrzebne są nowe, silne impulsy, bo - jak pokazują ostatnie dwie sesje - obniżenie ratingów dla kluczowych państw strefy euro jest już dla takiego scenariusza niewystarczające.  
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 08:21:15 +0100</pubDate>
<title>2012.01.14 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-14-komentarz-poranny.html</link>
<description>Boimy się?
Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, ale skala ruchu nie była znacząca. Mimo to wymowa sesji jest negatywna, gdyż sesja rozpoczęła się od wzrostu, natomiast zamknięcie nastąpiło w negatywnym terytorium. Dzisiejsza sesja będzie specyficzna z racji oczekiwanego negatywnego wpływu decyzji agencji S&amp;P, która obniżyła ratingi 9 krajom europejskich. Inwestorzy byli przygotowani na tą informację od dłuższego czasu, gdyż była ona zapowiedziana, pytaniem otwartym było, które kraje ucierpią na niej ucierpią. Kolejna kwestia to, na ile rynki finansowe zdołały uwzględnić ten fakt wcześniej. Polski rynek od dłuższego czasu zachowywał się słabo i można podejrzewać, iż właśnie oczekiwanie na decyzję było jednym ze źródeł tej słabości. W piątek po otwarciu WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2192, po czym w kolejnych godzinach zniżkował, a popyt pojawił się centralnie na wsparciu wynikającym z 61,8% zniesienia wzrostu od 2119 do 2192. Od tego poziomu nastąpiło odbicie i w końcowej fazie sesji indeks zdołał odrobić większość strat. Najbliższe opory dla indeksu znajdują się na 2170 i 2176, a w przypadku ich przebicia będę oczekiwał na test ostatnich maksimów na 2192 i 2207. W przypadku ich przebicia kolejne bariery podażowe widziałbym na 2221 lub też 2225. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2156, a przełamanie tego poziomu będzie zapowiadało test piątkowego minimum na 2147. Kolejne wsparcia znajdują się na 2137 i na 2124. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie zapowiadało test grudniowego dna na 2090. Każde przełamanie tego poziomu będzie potwierdzało trend spadkowy i będzie zapowiadało wybicie w dół i pogłębienie tendencji spadkowej. Kolejne wsparcia widziałbym na 2060 i 2018. Dzisiejsza sesja winna rozpocząć się od spadku, ale jej skala winna być ograniczona, a niższe poziomy winny zostać wykorzystane przez kupujących.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 18:18:59 +0100</pubDate>
<title>2012.01.13 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-13-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Nerwowy piątek trzynastego

Udana sesja na giełdzie w Stanach Zjednoczonych, która w dalszym ciągu kontynuuje swój marsz na północ, pozwalała sądzić, iż piątkowa sesja na warszawskim parkiecie będzie przebiegała pod dyktando byków, które swoje zdecydowanie i siłę ukazały w dniu wczorajszym, gdzie aprecjacja kursów akcji była potwierdzona wysokim obrotem. Indeks spółek o największej kapitalizacji piątek trzynastego rozpoczął od piętnastopunktowej luki hossy z otwarciem na poziomie 2182,11 pkt (+0,7%). Pierwsze pół godziny handlu to próba zmuszenia podaży do jednoznacznej kapitulacji z wyznaczeniem lokalnego maksimum na poziomie 2192 pkt, (+1,18%). Jednak bliskość oporu wynikającego z ostatniego szczytu z 3.01 br. w połączeniu z psychologiczną barierą 2200 punktów zdopingowała podaż do bardziej aktywnej sprzedaży akcji. Około godziny 11:30 wyznaczone zostało lokalne minimum na 2176,84 pkt. Kolejne trzy godziny handlu to mozolna wspinaczka, jednak niski obrót, jaki charakteryzował tę próbę odbicia, ukazywał istotną słabość i niedowierzanie w stabilność wczorajszych wzrostów. Na potwierdzenie nie trzeba było długo czekać – tuż po godzinie 14:30 pogłoska o możliwości obniżenia ratingu kilku krajów strefy euro, w tym Francji, przez agencję ratingową Standard&amp;Poor spowodowała silną wyprzedaż akcji z wyznaczeniem minimum na poziomie 2147,67 pkt (-0,89%). Ostatnie dwie godziny to próba zniwelowania słabego obrazu dzisiejszej sesji z zamknięciem w neutralnym terytorium 2166,38 pkt (-0,03%) przy obrotach na całym rynku 679 mln zł.  

Wśród spółek blue chips honoru byków przez cały dzień broniło PKOBP oraz GTC, które podczas dzisiejszych notowań przez cały dzień pozostawały po zielonej stronie rynku. Dobrze zaprezentowały się także akcje Telekomunikacji Polskiej, która poinformowała o ugodzie w sporze z firmą DPTG, na mocy której zobowiązała się do wypłaty na rzecz duńskiej spółki kwoty 550 mln euro. Wcześniej duńska spółka wnioskowała o wypłatę kwoty około 750 mln euro. Najgorzej wśród spółek o największej kapitalizacji zachowało się PBG, które koryguje ponad dwutygodniowe wzrosty.

Na szerokim rynku największy wzrost zanotowały akcje spółki Herman, Advadis, Wistil, Skyline oraz ABMSolid, dobrze zaprezentowały się także akcje Vistuli, Grajewa oraz GPW. W przypadku ostatniej z wymienionych poprzez dzisiejszy ponad trzyprocentowy wzrost doszło do przebicia średnioterminowej linii trendu spadkowego, co w połączeniu z dużymi obrotami zwiększa prawdopodobieństwo dalszej aprecjacji kursu.

Dzisiejsza sesja potwierdziła, że na warszawskim parkiecie w dalszym ciągu sytuacja jest nierozstrzygnięta, a każda plotka w momencie dużej awersji do ryzyka jest wykorzystywana do natychmiastowej sprzedaży akcji. Nic w tym dziwnego, zważywszy na bardzo dużą słabość warszawskiego parkietu w porównaniu z giełdami w USA i Europie. W dalszym ciągu zadaję sobie pytanie, czy tę słabość da się zamienić w siłę w momencie spadkowych sesji za oceanem. Myślę, że jest to prawdopodobne dopiero wtedy, gdy sytuacja związana z kryzysem fiskalnym na Węgrzech zostanie zażegnana. Spoglądając na sytuację techniczną, istotnym wsparciem dla indeksu WIG20 pozostaje poziom 2119 punktów (minimum z 11.01 bieżącego roku), do którego dochodzi początek białej świecy z dnia wczorajszego. Obrona wskazanego węzła jest w tym momencie kluczowa dla obozu byków. W przypadku jego przebicia spadki powinny przybrać na sile z zakresem spadku na 2052-2021 pkt. 

Autor komentarza
Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 13 Jan 2012 09:06:38 +0100</pubDate>
<title>2012.01.13 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-13-komentarz-poranny.html</link>
<description>Kontrofensywa kupujących
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a popyt był skupiony na akcjach największych spółek, ze szczególnym uwzględnieniem walorów KGHM-u. Papiery te zyskały ponad 7%, co zachęciło również do nabywania akcji innych spółek. Z punktu widzenia WIG-20 sytuacja nie uległa istotnej zmianie, bowiem cały czas indeks oscyluje w ograniczonym zakresie zmienności, ale pozytywnie należy ocenić fakt, iż zamknięcie nastąpiło powyżej średniej krótkoterminowej z 15 sesji. Być może tym razem będzie to zapowiedź bardziej wiarygodnego ruchu, bo poprzednie pokonanie oporu okazało się, przynajmniej na razie, falstartem. Myślę, że szanse na to są, bowiem sytuacja na światowych rynkach sprzyja zakupom akcji. Umacnia się złoty, względem dolara zyskuje również euro, które wspiera zakupy na rynkach surowcowych, ze szczególnym uwzględnieniem rynku miedzi, co powinno stymulować popyt na akcje KGHM-u. Wczoraj od otwarcia na parkiecie zarysowała się przewaga kupujących, którzy dość szybko pokonali opory na 2156 i 2164 na WIG-20. W kolejnych godzinach indeks wyznaczył dzienne maksimum na 2183, a podaż pojawiła się niewiele powyżej przebitej wcześniej linii krótkoterminowego trendu wzrostowego. W samej końcówce wzrost został nieznacznie skorygowany, a najbliższy opór znajduje się na 2172. Przebicie tego poziomu odczytam pozytywnie i będę oczekiwał na atak na wczorajsze maksimum na 2183. W przypadku jego przebicia podaż winna ujawnić 2207. Pokonanie tego ostatniego poziomu będzie potwierdzało tendencję wzrostową w krótkim terminie, co z kolei winno przekładać się na test 2237 lub też zakresu 2305-2310. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2152, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić poziomu 2144. Kluczowe wsparcie znajduje się na ostatnim dołku na 2119, a jego przebicie będzie zwiększało prawdopodobieństwo testu grudniowego dołka na 2090.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 18:22:27 +0100</pubDate>
<title>2012.01.12 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-12-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Zielony parkiet
Poprawa nastrojów na europejskim rynku długu pomogła bykom zdominować warszawski parkiet. Niższe oprocentowanie hiszpańskich i włoskich papierów dłużnych zachęciło inwestorów do podjęcia wyższego ryzyka na rynku akcji. Głównym sektorem korzystającym z takiego obrotu sytuacji była branża bankowa. Wypowiedź szefa EBC o konieczności zapewnienia płynności na rynku bankowym była już tylko pretekstem do realizacji kilkuprocentowych zysków na walorach niektórych instytucji finansowych. Według agencji ratingowej Fitch prawdopodobieństwo zmiany ratingu Polski w 2012 jest niskie, zaś zmiany jego perspektyw nieco wyższe. Indeks spółek surowcowych notowanych na warszawskim parkiecie wzrósł 4,63 proc., natomiast indeks blue chip zyskał 1,69 proc.
Liderem wzrostów wśród spółek z prestiżowego WIG20 był KGHM (+7,48 proc., wartość obrotu to 434 mln zł). Informacją, która wsparła kurs konglomeratu, była zmiana projektu podatku od kopalin, który zakłada obniżkę górnej granicy z 20 tys. zł do 16 tys. zł za tonę miedzi (wzór: stawka podatku = 0,033 x średnia cena miedzi + (0,001 x średnia cena miedzi) do potęgi 2,5), a w przypadku srebra – do 2100 zł/kg. Trzeba więc powiedzieć, że zmiany są istotne dla bardzo wysokich cen surowców, przy niższych poziomach zmiana nie będzie dla konglomeratu istotna. Łącznie podatek od kopalin ma przynieść budżetowi w tym roku dochód 1,8 mld zł, a w kolejnych latach po około 2,2 mld zł. Dzisiaj została odtajniona rekomendacja DM PKO BP dotycząca akcji „Bogdanki”. Analitycy rekomendują kupowanie węglowej spółki, wyznaczając cenę docelową na poziomie 150 zł. W raporcie specjaliści zwracają uwagę na możliwość skokowej poprawy zysku netto w tym roku, co pozwala przypuszczać, iż już w 2013 „Bogdanka” może wypłacić 6-8 zł dywidendy. DM PKO BP prognozuje, iż kopalnia wypracuje w tym roku zysk netto na poziomie 271 mln zł, a w przyszłym – 393 mln zł. Barclays Capital obniżył rekomendację dla PKO BP do „równoważ” z „przeważaj” i dla Pekao do „niedoważaj” z „równoważ”. Najsłabszym papierem była na czwartkowej sesji Telekomunikacja Polska, która traciła 1,32 proc.
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotowały akcje Aplisens. Spółka zajmuje się produkcją urządzeń do pomiaru ciśnienia i różnicy ciśnień oraz temperatury. Po wypowiedzi prezesa spółki dotyczącej możliwości wykorzystania rozwiązań spółki podczas badań i wydobycia gazu łupkowego w Polsce kurs warszawskiej firmy silnie poszedł do góry. Jednak ze względu na niewielką liczbę akcji w wolnym obrocie jedynie 10567 walorów zmieniło właściciela. Dobrze zachowywały się także akcje KOV, który podał, iż wzrosło wydobycie gazu o 40 proc. do 17 MMCf/d na Ukrainie. Dobrze zachowywały się także spółki z branży deweloperskiej LCC (+6,67 proc.), Polnord (+2,34 proc.) i Echo (+4,71 proc.). Trudno oczywiście w chwili obecnej stwierdzić, czy wzrosty te utrzymają się w najbliższym czasie, jednakże faktem jest, iż branża ta z reguły rośnie, kiedy inwestorzy oczekują poprawy otoczenia makroekonomicznego w co najmniej średnim okresie.
Aprecjacja indeksów przy większej aktywności inwestorów (obrót 1,2 mld zł) daje nadzieję na kontynuację wzrostów w ciągu najbliższych sesji. Obecnie indeks największych spółek pozostaje w trendzie horyzontalnym, według mnie dopiero przełamanie linii oporu 2232 pkt świadczyć będzie o zmianie trendu średnioterminowego na wzrostowy. Kluczowa linia wsparcia pozostaje na poziomie 2126 pkt i dzisiejsza sesja oddala zdecydowanie ryzyko jej przebicia. Biorąc pod uwagę skrajnie wysoki pesymizm co do perspektyw gospodarczych w Europie, uważam, iż nie można wykluczyć, że pomimo dzisiejszych zdecydowanych wzrostów obecne poziomy cenowe mogą się okazać bardzo atrakcyjne pod kątem inwestycji długoterminowej. Należy także dodać, iż podczas ostatnich tygodni polski parkiet zachowywał się słabiej od zachodnich rynków. Stwarza to szansę na mocniejsze odreagowanie polskich akcji i na efekt stycznia w tym roku.

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 09:05:43 +0100</pubDate>
<title>2012.01.12 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-12-komentarz-poranny.html</link>
<description>W niełasce
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim spadkiem indeksów, ale w dalszym ciągu odnoszę wrażenie, że zachowanie rynku jest słabe. Spodziewane, wyższe otwarcie zostało wykorzystane przez sprzedających, a podaż pojawiła się na średniej krótkoterminowej z 15 sesji. W drugiej części sesji WIG-20 poprawił ostatnie minimum i wyznaczył nowe na 2119. Na niższym poziomie pojawił się pewien popyt, dzięki czemu udało się odrobić cześć strat, ale mimo to ocena sesji wypada niekorzystnie. Wczorajsze minimum wyznacza najbliższe wsparcie, a w przypadku jego przebicia będę oczekiwał test grudniowego dołka na 2090. W przypadku jego przebicia kupno winno pojawić się na 2066, gdzie znajduje się linia łącząca wcześniejsze minima lub też na 2018 wynikającym z wrześniowego dołka. Najbliższy opór znajduje się na 2138, ale znacznie większe znaczenie ma poziom 2156. W przypadku jego sforsowania będę oczekiwał na test 2164 lub też 2175. Sygnałem poprawy sytuacji w nieco dłuższej perspektywie będzie przebicie 2207 i 2305. Na razie mamy do czynienia z tendencją spadkową i jak na razie nie widać przesłanek na zmianę takiej sytuacji. Sprzedający wykorzystują wszelkie przejawy optymizmu do pozbywania się akcji, a indeksy właściwie pod własnym ciężarem osuwają się do nowych minimów. Optymiści mogą się pocieszać jedynie faktem, iż nie wszystkie spółki tracą na wartości. Owszem zazwyczaj bywają walory, które korygują wcześniejsze spadki, ale też pojawiają się ciekawe motywy w gronie małych i średnich spółek, które zaczynają wyglądać interesująco. Natomiast na spadek WIG-20 ma wpływ przede wszystkim słaba postawa banków, ze szczególnym uwzględnieniem akcji PKO BP. Wczoraj walor przełamał wsparcie na 30,51, co z kolei otwiera drogę do testu dół na 27,95. Najbliższy ważny opór to poziom 31,50.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 18:29:50 +0100</pubDate>
<title>2012.01.11 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-11-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Słabości ciąg dalszy 

Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się sukcesem byków. Indeksy amerykańskie w niewielkim stopniu oddały wzrosty z początku wczorajszych notowań. Nie było więc powodów do niepokoju, zwłaszcza że giełdy azjatyckie również zachowały się przyzwoicie. Nie dziwi więc dobry początek notowań na naszym parkiecie. Indeks największych spółek szybko próbował nadrobić spadek z końcowego wczorajszego fixingu. Niestety nie w pełni się to udało. A następne minuty nie wyglądały już tak okazale. Cofnęliśmy się, notując jednak przez dłuższy czas niewielki zysk w stosunku do wczorajszej sesji. Pogorszenie nastrojów na europejskich parkietach szybko jednak przełożyło się na nasz rynek i spadliśmy pod kreskę tuż po godzinie 12.00. Trochę pozytywnego ożywienia wywołała konferencja po spotkaniu Merkel, Monti, ale nie była ona w stanie odwrócić negatywnego trendu z wcześniejszych notowań, a jedynie ograniczyła spadki. Końcówka sesji to okres stabilizacji i próba ograniczenia negatywnego obrazu wcześniejszych nienajlepszych dokonań. 
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco poniżej 0,8 miliarda złotych, wzrost zanotowało 145 spółek, spadało 168. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-0,33%), mWIG40 spadł o -0,06%, a sWIG80 o -0,28%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: informatyczne i banki, lepiej prezentowały się spółki telekomunikacyjne, surowcowe i deweloperskie.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś notowania banku PKOBP (-2,87%), nie radziły sobie również PKNOrlen (-1,76%), Getin (-4,92%), GTC (-3,54%). Przez większość sesji dobrze zachowywał się kurs KGHM-u (+0,88%). Jutro na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów ma być dyskutowany projekt ustawy wprowadzający podatek od wydobycia niektórych kopalin. Jest jeszcze szansa, że jego kształt będzie bardziej łaskawy dla naszego miedziowego giganta. Zwiększa się również prawdopodobieństwo późniejszego wprowadzenia tego podatku z powodu konieczności zachowania odpowiedniego vacatio legis, ale nie będzie to z pewnością duże opóźnienie. Pozytywnie zachowywał się również kurs JSW (+2,49%). Spółka zadecydowała o rozwiązaniu znaczącej części rezerw utworzonych na poczet podatku od nieruchomości od podziemnych wyrobisk górniczych. Rozwiązanie rezerw będzie miało wpływ na wynik finansowy w roku 2011. Dobrze zachowywała się również Telekomunikacja Polska (+1,92%), PBG (+2,64%), a także PGNiG (+2,24%), które poinformowało o sfinalizowaniu transakcji zakupu ponad 99,8% akcji Vattenfall Heat Poland za kwotę ponad 3 miliardy złotych.
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: notujący nowe maksima Eko-Export, Fota, Plaza Center, NFI Magna Polonia. Nie mogli być natomiast zadowoleni po dzisiejszej sesji akcjonariusze spółek: Zremb, Hardex, Sfinks i Ferrum.
Pisanie o słabości naszej giełdy staje się już nudne. Nie udało się naszym bykom wykorzystać szansy, jaką dawało polepszenie nastrojów na innych parkietach. To nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość. Kiedy zarabiać jeśli nie wykorzystuje się dobrego nastroju na innych giełdach. Dzisiejsza korekta w Europie także została wykorzystana przez niedźwiedzie i indeks naszych największych spółek znów zanurkował, a tylko w miarę przyzwoita postawa amerykańskich inwestorów na początku notowań pozwoliła nam nie zakończyć się jeszcze większymi spadkami. Jeśli tak dalej pójdzie to jeszcze w tym tygodniu może dojść do testowania najbliższego wsparcia w okolicach 2100 punktów na indeksie WIG20, a widząc obecną kondycję byków, trudno wierzyć w to, że uda się je obronić.
 
Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 09:05:15 +0100</pubDate>
<title>2012.01.11 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-11-komentarz-poranny.html</link>
<description>Rozczarowanie
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, lecz w kontekście globalnym można odczuwać spory niedosyt. Po wyższym otwarciu prawie przez całą sesję na parkiecie przeważali kupujący. WIG-20 odnotował wzrost do oporu na 2164, lecz w samej końcówce większość ruchu została oddana. Zamknięcie nastąpiło w rejonie dziennego minimum, które wskazuje w dalszym ciągu na przewagę sprzedających. Można się łudzić, iż spadek w końcówce sesji jest korektą wczorajszego wzrostu, a ruch w górę będzie kontynuowany w najbliższych godzinach. Do tego konieczne jest pokonanie poziomu 2156, które będzie otwierało drogę do testu 2164. W przypadku sforsowania tego ostatniego pułapu będę oczekiwał na test 2177 lub też ostatniego maksimum na 2207. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2126, a przebicie tego poziomu winno przekładać się na test grudniowego minimum na 2090. Kolejne wsparcia znajdują się na 2068 oraz na 2018. Mając na względzie fakt, iż wcześniej przebite zostało wsparcie na 2127 konsekwentnie większe prawdopodobieństwo przypisuję pogłębieniu tendencji spadkowej i testowi minimum na 2090. Wczorajsza sesja potwierdziła tezę, że rynek jest znacznie słabszy od innych giełd, a problemem jest to, iż mimo optymizmu nie jesteśmy w stanie odrabiać wcześniejszych spadków. Cały czas indeksy mają bliżej do poziomów wsparcia niż do jakiegokolwiek istotnego oporu. W tym miejscu należy poczynić zastrzeżenie, iż z technicznego punktu widzenia, by można było myśleć o kreśleniu optymistycznych scenariuszy w krótkim terminie konieczne jest przebicie przez WIG-20 2305, a jak widać w ostatnich tygodniach indeks ma spory kłopot by się wybić ponad 2200. W takiej sytuacji dobrym pytaniem jest jak zachowanie rynek, kiedy korzystna aura na zagranicznych rynkach się odwróci.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 18:06:03 +0100</pubDate>
<title>2012.01.10 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-10-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Wreszcie do góry, ale na tle Europy słabo 
Pisanie o słabości GPW zaczyna być już zapewne nudne nawet dla komentatorów, ale co mają mówić sami inwestorzy? Dlatego dzisiejszego otwarcia oczekiwano już chyba z pewną rezygnacją. Kolejna sesja w USA zaskoczyła in plus, teoria o wpływie wydarzeń na Węgrzech na nasz rynek została wczoraj boleśnie zweryfikowana przez niemal czteroprocentową zwyżkę BUX, a więc upadły kolejne powody słabego zachowania WIG20 według komentatorów. Pozostaje się pogodzić z tym, iż decydujące znaczenie w ostatnim czasie mają wydarzenia z krajowego podwórka i paradoksalnie to stopniowe godzenie się z losem oraz rosnące zniechęcenie rynku plus trzy kolejne spadkowe sesje z rzędu dawały szansę na to, by wreszcie zakończyć dzień na plusie. Po dobrej sesji w Azji dodatnie otwarcie w Warszawie nie zdziwiło, jednak po pierwsze, znowu była to zwyżka mniejsza niż na innych rynkach europejskich, po drugie, pozostawało pytanie o utrzymanie dobrej atmosfery przez całą sesję, z czym GPW miewa ostatnio olbrzymie kłopoty. Na szczęście dobry klimat w Europie spowodował zwyżki na dojrzałych parkietach przekraczające 2% i tego już nasz parkiet nie mógł zignorować, co znalazło odbicie w ponad jednoprocentowym wzroście WIG20. W końcowej fazie byki wyraźnie się ośmieliły wyprowadzając WIG20 powyżej 2160 pkt. Ostatecznie sesja po pełnym wdzięku zawaleniem części kursów na fixingu zakończyła się wzrostem tylko o 0.53%, przy obrotach rzędu 847 mln zł, które raczej nie potwierdzają ożywienia na parkiecie.
	Wśród blue chipów największe wzrosty odnotowały spółki surowcowe, które najbardziej ucierpiały wczoraj czyli KGHM (+2.61%) i PKN (+3.10%). Do wzrostu wartości indeksu swoje cegiełki dołożyły także PBG (+2.71%), PGNiG (+2.03%) i Pekao SA (+1.96%). Na szerokim rynku widać było dzisiaj spore ożywienie, a szczególnym zainteresowaniem cieszyły się spółki z branży budowlanej i developerskiej. Liderami zwyżek były Herman (+22.29%), NTT System (+24.24%), Trakcja (+20.73%) i Zremb (+17.24%). Niestety o solidnych obrotach można mówić tylko w przypadku Trakcji. Negatywnym bohaterem sesji były walory Petrolinvestu, które po raz drugi z rzędu spadły o niemal 10%.
Wreszcie wzrost, można chyba powiedzieć po dzisiejszym dniu ale obniżenie wartości WIG20 na fixingu o niemal 1% pozostawia niesmak. Wzrost cieszy, jednak po raz kolejny jak mantrę powtórzę tezę o wyraźnym osłabieniu relatywnym GPW. Już przed wystąpieniem premiera, od którego zaczął się dramat kursu KGHM, polski rynek akcji trudno było nazwać szczególnie hołubionym przez inwestorów zagranicznych rynkiem wschodzącym – teraz jest jednym z najgorzej performujących, używając określenia często stosowanego przez analityków. 25 listopada napisałem w komentarzu: „Miniony tydzień na GPW był bardzo ciekawy, niestety nie wykluczam, iż jego długoterminowe implikacje dla rynku mogą być znacznie istotniejsze, niż w tej chwili się wydaje. Globalne schłodzenie nastrojów, które nie jest niespodzianką, bardzo nieszczęśliwie zbiegło się w czasie z efektami expose premiera.” Jak na razie moje obawy się potwierdzają i trzeba było dużej naiwności lub wręcz ignorancji aby przypuszczać, że w trakcie bessy tej rangi negatyw nie zostanie przez rynek zdyskontowany. Dlatego nadal trudno o optymizm co do perspektyw GPW. Przy tej skali niechęci kapitału zagranicznego i słabości kapitału krajowego tylko niespodziewany powrót gwałtownej hossy na rynek globalny może doprowadzić do wyraźnego pozytywnego przełomu na warszawskiej giełdzie. W przeciwnym wypadku czeka nas dalszy marazm i osuwanie się w tempie uzależnionym od przypływów i odpływów sentymentu na innych rynkach finansowych. Zwracam uwagę na fakt, iż pierwszy techniczny krok na drodze do rozpędzenia kolejnej fali spadkowej został już zrobiony, albowiem indeks WIG20 wyrażony w dolarach już pobił zeszłoroczne dołki. Reasumując, nie sądzę aby dzisiejsza sesja sygnalizowała zbliżający się pozytywny zwrot na GPW, raczej jest krokiem do przodu, po którym zapewne nastąpią dwa do tyłu. 


Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 10 Jan 2012 09:12:53 +0100</pubDate>
<title>2012.01.10 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-10-komentarz-poranny.html</link>
<description>Staczamy się
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najbardziej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Nieco lepiej radziły sobie akcje średnich i małych spółek, ale wymowa sesji jest negatywna. WIG-20 przebił wsparcie na 2127 i mam wrażenie, że jest to sygnał zapowiadający pogłębienie tendencji spadkowej poniżej dołka na 2090. W przypadku przebicia tego poziomu popyt winien ujawnić się na 2069, gdzie obecnie znajduje się linia łączącą wcześniejsze minima. Być może obecny ruch spadkowy odbywa się w formie klina zniżkującego, a jeśli tak to tam właśnie winien pojawić się popyt. W przypadku silniejszego spadku następne poziomy wsparcia widziałbym na 2060 lub też na wrześniowym minimum na 2018. Polski rynek od kilku tygodni zachowuje się wyraźnie słabiej, a wszelkie wzrosty są wykorzystywane do sprzedaży akcji, co nawet nie pozwala na silniejsze korekty spadku. Z drugiej jednak strony dynamika ruchu nie jest zbyt silna i dynamiczna, a taka powinna mieć miejsce w przypadku gdyby indeksy znajdowały się w kolejnej silnej fali spadkowej adekwatnej do ruchu kwiecień-wrzesień 2011. Najbliższy opór dla indeksu znajduje się na 2143, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test wczorajszego maksimum na 2164. W przypadku jego przebicia podaż winna ujawnić się na 2177 lub też na 2207. Przebieg wczorajszej sesji jest dla mnie sporym rozczarowaniem, zdecydowany powrót poniżej średniej krótkoterminowej jak i poniżej wsparcia na 2127 zwiększa prawdopodobieństwo pogłębienia spadku. Trudno na razie zrozumieć źródła niechęci inwestorów do kupowania akcji, ale to zazwyczaj rynek giełdowy dyskontuje przyszłość i prawdopodobnie powody poznamy w przyszłości. Szczególnie jest to niezrozumiałe w zestawieniu z rynkami amerykańskimi, które utrzymują się na relatywnie wysokich poziomach.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 9 Jan 2012 17:42:41 +0100</pubDate>
<title>2012.01.09 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-09-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Indeksy spadły trzecią sesję z rzędu
Powrót inwestorów na warszawski parkiet po długim weekendzie nie przyniósł zasadniczo zmian w obrazie rynku, jaki obserwowaliśmy na ostatnich sesjach ubiegłego tygodnia. Słabość naszego parkietu kolejny raz dała o sobie znać już ze startem poniedziałkowych notowań, kiedy to po symbolicznie wyższym otwarciu główne indeksy szybko osunęły się do ujemnej strefy. Na tle zyskujących w większości indeksów europejskich WIG oraz WIG20 traciły przed południem ponad pół procent, przy kolejny raz skromnym obrocie. W tej fazie sesji tylko rynek turecki wykazywał większy pesymizmem, notując jednoprocentową przecenę. Po kolejnej nieudanej aukcji węgierskich bonów skarbowych symbolicznie lepszy od oczekiwań wynik listopadowej produkcji przemysłowej w Niemczech nie poprawił po południu nastrojów w Europie, która czekała na wyniki dzisiejszego spotkania Merkel Sarkozy. Jak można było się spodziewać, jej wynik nie przyniósł nowych informacji, ale opinia publiczna dowiedziała się jedynie, że prace nad pakietem fiskalnym idą sprawnie, a Grecy mogą nie dostać kolejnego pakietu pomocowego. Warszawski parkiet śladem innych rynków podjął po południu, jak się okazało, nieudaną próbę odbicia. Niezdecydowanie amerykańskich inwestorów podaż ponownie wykorzystała do swoich celów i zepchnęła WIG20 na finiszu na nowe minima. Ostatecznie za sprawą fixingu indeks blue chipów stracił 1,42 procent, zaś spadek WIG  osiągnął 1,05 procent.
Szczególnie dotkliwa przecena miała miejsce w przypadku akcji spółek paliwowych PKNOrlen (-1,96%), Lotosu (3,8%) oraz PKO BP (-3,5%), w których, co warto przypomnieć, wciąż najwięcej do powiedzenia ma Skarb Państwa. Podaż pogoniła również popyt na akcjach TVN-u (-6,4%) oraz PGE (-2,6%), które korygują ostatnią falę wzrostową z początku roku. Presja sprzedających dała o sobie znać także w przypadku słabszego Pekao (-1,1%), co można powiązać z trwającą tanią emisją akcji jego właściciela, włoskiego UniCreditu. Wyraźnie negatywnie inwestorzy odbierają obecnie akcje Getinu po wydzieleniu ze spółki aktywów bankowych, czego efektem był dzisiaj kolejny spadek kursu, tym razem o ponad 5 procent. Tragicznie z technicznego punktu widzenia rozwija się sytuacja kursu GTC (-3,9%), który w trakcie dzisiejszej sesji notowany był najniżej w swojej historii. Na fixingu pogrążył się również KGHM, notując dwuipółprocentowy spadek. Słabiutki rynek starały się równoważyć swoimi wzrostami kursy TPSA (2,4%), BRE Banku (0,90%), Asseco Polska (0,8%) oraz BHW (0,8%). 
Na szerokim rynku w dwucyfrowym tempie zyskiwały walory Trakcji, Nort Coastu oraz NTT System. Niewiele mniej podskoczyła wycena Sobieskiego, Bomi oraz Impelu. Z kolei na zapowiedź głosowania na walnym warunkowej emisji akcji Petrolinvestu rynek zareagował niemal dziesięcioprocentowym spadkiem kursu na końcu notowań. 
Jak wspomniałem na wstępie, obraz rynku nie ulega zasadniczym zmianom w stosunku do tego co obserwowaliśmy w okresie świąteczno-noworocznym. Utrzymujące się relatywnie niskie obroty, które nieco rosną z zasady w popołudniowej części handlu, po wejściu do gry inwestorów amerykańskich w niewielkim tylko stopniu mają charakter prognostyczny. Ponadto widoczna cały czas relatywna słabość naszego rynku w stosunku do dojrzałych parkietów wynikająca zapewne ze strategii wycofywania przez globalnych graczy najbardziej ryzykownych aktywów z najbardziej narażonych na niestabilność rynków. Niestety negatywny sentyment utrzymujący się obecnie wokół Węgier, co widać choćby na rynku długu, jest - podobnie jak miało to miejsce w 2008 roku - powodem słabości również naszej giełdy. Musimy bowiem pamiętać, o czym część osób zapomina, że operujący globalnie duży kapitał wykorzystuje fakt, że GPW jest największym i najpłynniejszym parkietem w tym regionie Europy, a nie mając zbytnio możliwości wyboru, implementuje w Warszawie określone strategie skierowane w stosunku do innych państw regionu. Innymi słowy - warszawski parkiet pada w pewien sposób ofiarą własnego sukcesu i kolokwialnie mówiąc, faktycznie zbiera cięgi za innych. Z technicznego punktu widzenia słabnące główne barometry są już tylko o krok od ataku na grudniowe minima, co biorąc pod uwagę obserwowane zachowanie naszego parkietu, będzie miało najpewniej miejsce już na najbliższych sesjach. Ich przebicie potwierdziłoby trwającą od października falę spadkową, która będąc pierwszą falą nowego impulsu spadkowego, zapowiada powrót bessy i w efekcie jej nowe minima. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 9 Jan 2012 09:10:41 +0100</pubDate>
<title>2012.01.09 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-09-komentarz-poranny.html</link>
<description>Relatywna słabość
Czwartkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, który wskazuje na słabość strony popytowej. Główne indeksy straciły ponad 1%, a relatywnie lepie wiodło się małym spółkom, gdzie sWIG-80 odnotował jednie marginalny spadek. Od otwarcia na rynku przeważali sprzedający, którzy przełamali wsparcie wynikające z linii krótkoterminowego trendu wzrostowego na WIG-20. Kupujący zdołali obronić kluczowe wsparcia w przedziale 2127-28, a w samej końcówce udało się odrobić część strat. Dzięki temu WIG-20 zdołał się utrzymać powyżej średniej krótkoterminowej z 15 sesji, jeśli spojrzymy na ceny zamknięcia. Jak pamiętamy, średnia ta skutecznie blokowała możliwość wzrostu na przełomie roku, w związku z czym jej przebicie pozwalało żywić nadzieje na silniejszą zwyżkę. Ewentualne przełamanie tej średniej będzie wskazywało, iż jej przebicie było incydentalne. W dalszym ciągu kluczowym wsparciem dla indeksu jest wspomniany wcześniej zakres 2127-28, a jego przebicie będzie potwierdzało tezę o korekcyjnym charakterze wzrostu do 2207, co z kolei winno przełożyć się na pogłębienie tendencji spadkowej poniżej 2090. Kolejne wsparcia znajdują się na 2060 oraz na wrześniowym dołku na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2168, a w przypadku jego sforsowania będę zwracał uwagę na ostatnie maksimum na 2207. Sforsowanie tego pułapu będzie dało nadzieje na kontynuację wzrostów i test kolejnych barier na 2253 i 2305. Na razie polskie indeksy zachowują się słabo i co gorsza nie widać przesłanek, które pozwalałyby wierzyć w odwrócenie niekorzystnej passy. Myślę, że najbliższe sesje winny pokazać jaka jest rzeczywista siła rynku, gdyż ostatnie tygodnie można było w pewien sposób tłumaczyć okresem świąteczno-noworocznym i związaną z tym niższą aktywnością inwestorów.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 5 Jan 2012 18:09:53 +0100</pubDate>
<title>2012.01.05 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-05-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Słaby początek nowego roku

Wczorajsza sesja za oceanem nie dawała powodów do dużego niepokoju przed dzisiejszymi notowaniami. Indeksy amerykańskie zakończyły dzień na neutralnych poziomach, a zważywszy, że gdy trwała jeszcze sesja na parkietach europejskich, ich obraz nie był najlepszy można było zakładać dość pozytywne otwarcie notowań. Indeksy w Europie otworzyły się dość dobrze, a u nas niewielki spadek, który korygował wczorajsze podbicie indeksów na końcowym fixingu, również nie dawał powodów do większych obaw o obraz dzisiejszej sesji. Niestety kolejne minuty to powolne, ale systematyczne osuwanie się indeksu największych spółek, któremu przede wszystkim ciążyły notowania naszych największych banków. Około godziny 10.00 na pewien czas udało się powstrzymać spadki. Niestety gdy indeksy europejskie również zaczęły zachowywać się zdecydowanie gorzej, już po godzinie zaczęliśmy wyznaczać coraz to niższe dołki. Podobnie do naszego indeksu największych spółek zachowywał się najważniejszy indeks węgierskiej giełdy, który spadał w podobnym rytmie. Niestety niedobrze to wygląda, że jesteśmy zaliczani do jednego koszyka, a tak naprawdę to sytuacja u naszych bratanków prezentuje się zdecydowanie gorzej niż u nas, a przecena dosięga nas w podobnej skali. Jeśli by spojrzeć na inne, najbardziej spadające giełdy w Europie (Grecja, Hiszpania, Portugalia), to towarzystwo w jakim znaleźliśmy się jest doprawdy „doborowe”. Trochę optymistyczniej giełdy zachowały się po danych z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Według raportu ADP w grudniu przybyło za oceanem 325 tysięcy etatów (prognozowano wzrost ale tylko o 178 tysięcy). Tygodniowe dane o liczbie wniosków dla bezrobotnych również były lepsze od prognoz. To niestety nie pozwoliło bykom podjąć zdecydowanego kontrnatarcia. Nie pomogły również początkowe minuty na parkietach za oceanem, które poddały się nastrojom na giełdach w Europie i nie skorzystały z dobrych dany ze swojej gospodarki. Sytuację na zakończenie poprawił nieco kolejny „naciągany” fixing.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco poniżej 0,75 miliarda złotych, wzrost zanotowało 105 spółek, spadało 201. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-1,22%), mWIG40 spadł o -1,23%, a sWIG80 o -0,09%. Najgorzej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: spożywcze, paliwowe, deweloperskie i banki, nieco lepiej prezentowały się spółki informatyczne.
Największy negatywny wpływ na indeks WIG20 miały dziś notowania banków: PEKAO (-0,50%), PKOBP (-2,64%), BRE (-0.92%), Bank Handlowy (-1,51%) i Getin (-11,26%). Słabo wypadły spółki paliwowe Lotos (-3,84%), PKNOrlen (-2,92%). Duże spadki zanotowały również Telekomunikacja Polska, GTC i TVN. Wzrosły jedynie akcje PZU (+1,73%) oraz PBG (+1,13%).
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj: Sobieski, Ferrum, Polaqua Asbis i Petrolinvest. Nie mogli być natomiast zadowoleni po dzisiejszej sesji akcjonariusze spółek: Unicredit, Fota, CEDC, Grajewo.
Nienajlepszy obraz naszego rynku dziś również został utrzymany. To źle wróży na najbliższe sesje. Można było się spodziewać, że skoro nie było rajdu św. Mikołaja to chociaż efekt stycznia będzie zdecydowanie lepiej wyglądał na naszym parkiecie. Na razie obraz naszej giełdy nie wygląda dobrze, a poziom 2100 punktów na indeksie WIG20 zbliża się coraz bardziej. Niewykluczone, że jeśli nie nastąpi poprawa na największych giełdach światowych to już na początku przyszłego tygodnia zostanie on przetestowany. A jeśli tak będzie to być może na indeksie naszych największych spółek zobaczymy jedynkę z przodu jeszcze w tym miesiącu.   
 
Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 5 Jan 2012 09:19:21 +0100</pubDate>
<title>2012.01.05 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-05-komentarz-poranny.html</link>
<description>Chwiejny rynek
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najbardziej ucierpiały akcje spółek o dużej kapitalizacji. Wczoraj można było się spodziewać pewnej korekty, ale rozczarowaniem jest fakt, iż spadek nie był okazją do kupna, co niestety nie wróży zbyt dobrze na przyszłość. Liczyłem, iż pokonanie oporu wynikającego ze średnich krótkoterminowych uruchomi większą chęć do kupowania akcji, a tak się niestety nie dzieje. Podaż pojawiła się na najbliższych oporach i wiele wskazuje, iż kupującym ciężko będzie poprawić wtorkowe maksima. Co prawda, wczoraj nie zostały przełamane kluczowe poziomy wsparcia, ale w kontekście dzisiejszego osłabienia nastrojów na światowych rynkach finansowych trzeba się liczyć z perspektywą testu wsparć. Najbliższe znajduje się w przedziale 2158-60 na WIG-20. Wynika ono z wczorajszego minimum i obecnego poziomu średniej krótkoterminowej z 15 sesji, która wcześniej skutecznie przez kilka dni blokowała wzrosty. Ewentualne przebicie średniej będzie miało negatywną wymowę i będzie zapowiadało test kluczowego aktualnie wsparcia na 2128. Każde przebicie tego poziomu będzie potwierdzało korekcyjny charakter ostatniego wzrostu, co z kolei będzie zapowiadało pogłębienie spadku poniżej dołka na 2090. Najbliższy opór znajduje się na 2188, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test ostatniego maksimum na 2207. W przypadku ewentualnego pokonania tej bariery potencjalnym celem winien być poziom 2223, gdzie aktualnie znajduje się górne ograniczenie kanału wzrostowego. W przypadku silniejszego wzrostu celem winien być pułap 2253 lub 2305, choć mam wrażenie, iż dziś te pułapy są zupełnie poza zasięgiem kupujących. Generalnie patrząc na wykresy szanse na wzrosty nie zostały jeszcze definitywnie przekreślone, ale styl w jakim kupujący zabierają się do wzrostu nie świadczy o tym, abyśmy byli w przededniu silniejszej fali wzrostowej.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 4 Jan 2012 09:15:43 +0100</pubDate>
<title>2012.01.03 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-03-komentarz-poranny.html</link>
<description>Niezdecydowanie
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, lecz ich skala była znacznie bardziej stonowana niż na sesji poniedziałkowej. Ponadto sesja charakteryzowała się znacznie większym niezdecydowaniem, ale pozytywna aura na globalnych rynkach finansowych wzięła górę i główne indeksy zakończyły sesję w rejonie dziennych maksimów. WIG-20 nadbił opór na 2205, choć można było odnieść wrażenie, iż właśnie w tym rejonie na rynku pojawia się większa skłonność do pozbywania się akcji. Myślę, iż wzrost nie jest jeszcze zakończony i liczę na jego kontynuację do 2223 lub też 2253. W bardziej optymistycznym wariancie celem winien być poziom 2305. Wczorajsza sesja wskazuje jednak, iż z bardziej odważnymi prognozami należy się wstrzymać, a zdecydowanie lepsza postawa kupujących w poniedziałek to zasługa bardziej pustych karnetów niż siły kupujących. Nie zmienia to faktu, iż przynajmniej w krótkim terminie w dalszym ciągu inicjatywa winna należeć do strony popytowej. Najbliższe wsparcie wyznacza zakres 2184-2188, a w razie jego przebicia kupno winno ujawnić się na 2173. Kluczowym wsparciem jest poziom 2167, a ewentualne jego przebicie będzie wskazywało na korekcyjny charakter zwyżki, co z kolei winno przełożyć się na test linii krótkoterminowego trendu wzrostowego na 2147 lub też kluczowych obecnie wsparć na 2127 i 2128. Ewentualne przebicie tych ostatnich poziomów będzie zapowiadało pogłębieni spadku poniżej 2090. Na ostatnich sesjach widać, iż kupujący próbują nadrobić straty, ale styl w jakim to robią niestety nie przekonuje. Być może ma to być oznaka niewiary, która zazwyczaj towarzyszy początkowym fazom danego trendu, ale bardziej prawdopodobny wydaje się jednak być ograniczony kapitał. Najbliższe godziny winny pokazać właściwą siłę rynku, do kontynuacji wzrostu konieczne jest by ewentualne korekty kończyły się powyżej 2167.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 3 Jan 2012 18:36:44 +0100</pubDate>
<title>2012.01.03 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-03-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W dalszym ciągu brakuje lidera
Noworoczna przerwa w notowaniach na Wall Street oraz w Londynie ujmowała znaczeniu wczorajszych wzrostów, które dodatkowo odbywały się przy bardzo niskich obrotach. Dlatego dzisiejszy dzień miał pokazać prawdziwą siłę byków, które przy normalnych warunkach rynkowych w ostatnim czasie mają potężne kłopoty z wygenerowaniem istotnego ruchu wzrostowego. Wtorek indeks spółek o największej kapitalizacji rozpoczął od nieznacznych wzrostów z próbą przebicia psychologicznej bariery 2200 punktów z wyznaczeniem intradayowego poziomu maksimum na 2204,84 pkt. Momentalnie do głosu doszła jednak podaż, która jednym ruchem zdołała zniwelować pozytywne otwarcie, wyznaczając przy tym minimum na 2184,10 pkt. Na szczęście pozytywne informacje spływające z Niemiec dotyczące stopy bezrobocia w grudniu 2011 (poprzednia 6,9%, prognoza 6,9%, odczyt 6,8%) wzmocniły stronę kupującą, która zdołała „wyciągnąć” indeks WIG20 do poziomu wczorajszego zamknięcia. Na więcej nie starczyło sił i środków, co poskutkowało wejściu w wąski zakres konsolidacji pomiędzy 2190-2195. Rynek nieznacznie ożywił się dopiero po informacji o udanej aukcji belgijskich bonów skarbowych, których rentowność spadła do najniższego poziomu od 18 miesięcy (3-miesięczne bony skarbowe sprzedane zostały przy rentowności 0,264%, poprzednio 0,78%, 6 miesieczne bony skarbowe). Od tego momentu popyt zaczął nieznacznie dominować, podbijając nieznacznie dzisiejszy poziom maksimum do 2207,93 pkt, jednak skala i charakterystyka wzrostu w dalszym ciągu pozostawiała wiele wątpliwości. Obraz dzisiejszych notowań uległ znacznemu pogorszeniu głównie za sprawą KGHM-u, który w dalszym ciągu jest ofiarą niezrozumiałego dla inwestorów podatku od kopalin i związanych z tym informacji, które raz mówią o złagodzeniu obciążenia dla lubińskiej spółki, tak aby kolejnego dnia dementować te wiadomości poprzez wypowiedź wiceministra finansów o utrzymaniu zakładanej stawki podatku. Słabość miedziowego konglomeratu strona kupująca próbowała zniwelować wzrostem takich spółek, jak: JSW, Kernel, TPSA, BRE oraz PGE. Popyt zmobilizował się dopiero na fixingu, jednak wzrost indeksu WIG20 do 2204,27 pkt nie przekroczył pół procent, obroty na całym rynku nieznacznie przekroczyły 900 mln złotych.

Na szerokim rynku na uwagę zasługiwało zachowanie Biotonu, który dodatkowo charakteryzował się bardzo dużym obrotem, zwiększając istotność dzisiejszej aprecjacji. Zainteresowanie wokół farmaceutycznej spółki miało swoje usprawiedliwienie w nowej liście leków refundowanych obowiązującej od 1 stycznia. Zgodnie z tą listą insulina oraz paski do glukometrów produkowane przez Bioton objęte są opłatą ryczałtową, co w perspektywie czasu powinno pozytywnie wpłynąć na przyszłe wyniki spółki z portfela Ryszarda Krauzego. Do udanych zaliczą dzień akcjonariusze Protektora, MNI, HBPolska, CEDC, Cersanitu oraz Boryszewa. W minorowych nastrojach dzisiejszą sesję zakończyli akcjonariusze Betacomu, Unibepu oraz Kofola.  

Spoglądając na techniczny i psychologiczny obraz rynku, bykom udało się utrzymać powyżej dwumiesięcznej linii trendu spadkowego, jednak możliwe to było wyłącznie dzięki dobremu zachowaniu giełd europejskich. W moim odczuciu na rynku w dalszym ciągu dominuje podaż, która w tym momencie zbiera siły do skomasowanego ataku, a którą dodatkowo wspiera niezrozumiała polityka uderzająca w spółki o największym znaczeniu dla wyceny głównego indeksu. Sytuacja na korzyść byków zdecydowanie poprawi się po przebiciu poziomu 2300 punktów. Dopiero wtedy możliwe będzie wykreślenie tendencji coraz wyższych szczytów i coraz wyższych dołków, zwiększając przy tym prawdopodobieństwo średnioterminowej zmiany tendencji na wzrostową.

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 2 Jan 2012 17:17:20 +0100</pubDate>
<title>2012.01.02 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2012-01-02-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>KGHM nie pozwala o sobie zapomnieć
Fakt zamkniętych z powodu noworocznego święta głównych parkietów azjatyckich, amerykańskich oraz giełdy w Londynie spowodował, że pierwsze w tym tygodniu notowania na GPW toczone były wciąż w świątecznej atmosferze. Śladem ostrożnie rosnących od rana parkietów w Paryżu i Frankfurcie WIG20 również podjął próbę wspinaczki, której pomogły jedyne dzisiaj publikowane dane makro dotyczące wskaźników aktywności przemysłu dla Francji, Niemiec i strefy euro. W efekcie jeszcze przed południem barometr największych spółek naszego parkietu zyskiwał prawie jeden procent. Niestety zwyżce towarzyszyły wciąż nieduże obroty potwierdzające, że najwięksi gracze wciąż na parkiet nie powrócili. Pewnego rodzaju momentem przełomowym, który być może uratował, a na pewno wzmocnił dzisiejszy wzrost głównych indeksów, było pojawienie się komunikatu, z którego wynika, że samo Ministerstwo Skarbu Państwa ma wątpliwości co do konstrukcji planowanego podatku od kopalin. Wchodząc nieco bardziej w szczegóły, ministerstwo proponuje zmianę metodologii naliczania podatku, gdzie obok ceny metali uwzględniane powinny być między innymi efektywność i koszty wydobycia. Konsekwencją tej informacji był silny ruch wzrostowy kursu KGHM (+6,60%), który zdołał nadbić ostatnie lokalne minima, liderując stawce spółek z WIG20. Przy braku negatywnych impulsów i utrzymującemu się optymizmowi na innych parkietach WIG oraz WIG20 powiększyły popołudniu swoje zdobycze i zamknęły pierwszą sesję 2012 roku zwyżkami o odpowiednio 1,92 i 2,31 procent. 
Obok miedziowego giganta dobremu, noworocznemu klimatowi poddały się dzisiaj kursy PKO BP (+3,3%) i PKNOrlen (+4,7%), które postanowiły odbić sobie klika słabszych sesji z końcówki minionego roku. Ponad średnią rynkową rosły kursy Getinu(+2,4%), PBG (2,8%), PGE (+2,40%), Pekao (+2,7%) i Lotosu (+3,0%). Nieco mniejsza determinacja towarzyszyła kupującym akcje oraz PZU (+1,1%) i TVN (+0,97%). W przypadku TPSA, BRE Banku, Asseco Polska, PGNiG, BHW i GTC kursy nie podążyły za rynkiem i na koniec notowań nie odbiegały swoimi poziomami od tych wyznaczonych na ostatniej sesji starego roku. 
Na szerokim rynku uwagę zwracały wzrosty kursów spółek poszukujących ropy i gazu, to jest KOV-u (+10%) oraz Petrolinvestu (+23%), których aprecjacji towarzyszył wzrost obrotów. Równie dużym zainteresowaniem cieszyły się między innymi papiery Trakcji (+19%), odreagowujące ostatnie spadki, po tym jak spółka poinformowała o nowym kontrakcie i nowych akwizycjach. Z kolei po dwóch ostatnich udanych sesjach w 2011 roku korekta spotkała akcje Millennium, które straciły ponad 3 procent.
Po dzisiejszej sesji trudno nie odnieść się do zamieszania wokół planowanego przez rząd podatku od kopalin. Kolejna odsłona gry, jaką organy państwa same pewnie do końca nieświadomie podjęły z rynkiem, ucieszyła dzisiaj posiadaczy akcji. Być może, o czym pisałem już wcześniej, urzędnicy dochodzą powoli do wniosku, że zapowiadana wcześniej skala podatku mogła być dla KGHM-u zabójcza i oznaczać w pewnych warunkach między innymi ujemną rentowność działalności. W efekcie kura znosząca te złote (czytaj miedziowe) jaja mogła by tych manewrów swojego gospodarza nie przetrwać. Na pewno dzisiejszą ministerialną inicjatywę należy pochwalić, jednak patrząc na całokształt wszystkich tych kilkumiesięcznych działań, zaczynam odczuwać coraz większy niesmak. Kolejny raz bowiem okazało się, że w gremiach rządowych nie ma osób znających specyfikę rynku giełdowego i zachowań inwestorów. Efektem urzędniczych posunięć jest bowiem jak na razie tylko przeceniony o 30 procent kurs KGHM-u i przepłoszeni (ogłupieni?) inwestorzy instytucjonalni z kraju i zagranicy. Samo nadszarpnięte do regulatora zaufanie będzie się odbudowywać najprawdopodobniej długi okres, bo o wymiernych skutkach w postaci dodatkowego osłabienia złotego i strat uczestników, np. OFE, nie wspomnę. Może należałoby zrobić to wszystko odwrotnie i najpierw oszacować wpływy, dopracować szczegóły podatku, a dopiero potem go kompleksowo ogłosić? Może warto by było pomyśleć o stopniowanej  upływem czasu skali obciążenia fiskalnego, oswajając przy okazji wszystkich interesariuszy spółki tym nowym, bardzo istotnym elementem otoczenia prawnego firmy. Bo styl, w jakim się to do tej pory odbywa, trochę uwłacza cywilizacyjnemu traktowaniu innych uczestników rynku kapitałowego, od których wciąż rząd jest uzależniony, chociażby w procesach prywatyzacyjnych. Bo nawet poszukiwanie pieniędzy dla ratowania budżetu państwa w czasach kryzysu nie usprawiedliwia tak ordynarnych prób przeprowadzenia skoku na „miedziową kasę”. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 18:13:09 +0100</pubDate>
<title>2011.12.30 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-30-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>GPW bez obrotu ale za to do 17.35
Przed otwarciem dzisiejszej sesji klimat nazwałbym neutralnym z lekką odchyłką w stronę delikatnie sprzyjającego. Biorąc pod uwagę powyższe oraz przebieg notowań w ostatnich dniach należało więc oczekiwać płaskiej, bezobrotowej sesji, podczas której większość uczestników rynku znajdowała się będzie duchem już w noworocznym weekendzie. Pomimo niewygórowanych oczekiwań początek sesji rozczarował – WIG20 przebywał po zielonej stronie rynku tylko kilka minut i zmęczony tym wysiłkiem szybko obsunął się do strefy wartości ujemnych nie zważając na w większości pozytywne zachowanie innych rynków europejskich. Kolejne godziny to nużący handel przy ograniczonej zmienności, selektywnie przerywany wzrostowymi manewrami na nielicznych walorach, nie pozostającymi zapewne bez związku z wyceną aktywów na koniec roku. W tej fazie sesji głównym hamulcowym WIG20 były walory Pekao SA. Ostatnie dwie godziny przebiegały w rytm handlu w USA, tym bardziej, że główne parkiety europejskie już odpoczywały. Im bliżej końca sesji, tym było gorzej, co może odzwierciedlać obawy inwestorów co do początku roku. WIG20 zakończył sesję na poziomie 2144.48 pkt., a więc stracił 0.84%, a w skali roku 21.80%. Obroty tradycyjnie już były śmieszne, ponieważ na całym rynku osiągnęły wartość 0.5 mld zł. Szerokość rynku nie potwierdza kiepskiego nastroju – wzrosły kursy 200 spółek wobec spadku 145.
Większość walorów z indeksu blue chipów straciło dzisiaj na wartości. Pod tym względem niechlubnym liderem były akcje BRE (-2.54%), ponad 2% przeceniły się także papiery Handlowego i PKO BP. Na słabej sesji pozytywnie zaprezentowały się Kernel, PKN Orlen, Taurona i TVN, ponieważ zdołały zakończyć dzień na plusie. Handel na szerokim rynku nie odbiegał specjalnie od tego co działo się na rynku największych spółek. Indeksy mWIG40 i sWIG80 zgodnie poniosły tylko symboliczne straty znowu bijąc pod tym względem WIG20. Niekwestionowaną gwiazdą w tym segmencie GPW były dzisiaj akcje spółki Fota, które zyskały na wartości 35.88%, przy całkiem sporych obrotach. Wartość obrotów akcjami pozostałych spółek, których kursy wzrosły ponad 10%, niestety nie pozwala traktować tych zwyżek poważnie. 
Słaba sesja zakończyła bardzo nieudany rok dla GPW. Biorąc pod uwagę przebieg ostatnich siedmiu sesji analiza techniczna WIG20 sprowadzałaby się do analizy mikroruchów wykresu, ponieważ kolejne zamknięcia mieściły się w wąskim kanale trzydziestopunktowej zmienności. Wartość obrotów w tym czasie była śmieszna, tak więc postawienie jakiejkolwiek krótkoterminowej prognozy na podstawie zachowania WIG20 w ostatnim tygodniu jest loterią. W trochę dłuższej perspektywie wygląda to zdecydowanie czytelniej – inicjatywę nadal posiadają niedźwiedzie i na razie nie ma przesłanek aby oczekiwać raptownego, pozytywnego zwrotu akcji w styczniu. Dając się ponieść trochę już zabawowemu nastrojowi przed Sylwestrem, zaryzykuję wzięcie udziału w loterii i obstawię jednak próbę wzrostu WIG20 na pierwszych sesjach nowego roku, trochę na zasadzie przekory, bo rynek tak manifestacyjnie demonstruje niechęć do kupowania, że aż jest to podejrzane. Przy okazji sprawdziłem, czy istnieje statystyczna zależność kierunku rynku w pierwszym tygodniu roku z przebiegiem notowań w kolejnych tygodniach i niestety historyczne zachowanie WIG20 nie potwierdza takiej zależności. Tak więc pozostaje nam jeszcze astrologia finansowa i horoskop chiński. Odbiegając trochę od doraźnej sytuacji, muszę stwierdzić, że w końcówce sesji, na opustoszałym parkiecie, trudno było oprzeć się gorzko-ironicznej refleksji, iż rok, w którym główny indeks obniżył swoją wartość o niemal 22%, kursy bardzo wielu spółek zostały wręcz zdewastowane, a obroty na szerokim rynku coraz częściej bywają śladowe, GPW rekompensuje sobie przodownictwem w konkurencji najdłuższej, ostatniej sesji giełdowej roku. Życząc wszystkim inwestorom i generalnie wszystkim czytającym ten komentarz dużo zdrowia, radości i sukcesów w nadchodzącym roku, życzyłbym także GPW i sobie, aby w 2012 r. mogła się pochwalić dokonaniami trochę bardziej poważnymi, niż to, o którym mowa wyżej. To życzenie można także skierować do polityków, którzy dobrą kondycją polskiego rynku kapitałowego interesują się głównie wtedy, kiedy trzeba uplasować na rynku dużą ofertę pierwotną.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 09:01:15 +0100</pubDate>
<title>2011.12.30 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-30-komentarz-poranny.html</link>
<description>Iskierka nadziei

Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, ale skala ruchu nie przekroczyła progu 1%. W dalszym ciągu obroty kształtowały się na niskim pułapie, co należy przypisać okresowi świąteczno-noworocznemu. W pierwszej fazie sesji indeksy pogłębiły spadki, a niższe poziomy zostały wykorzystane przez kupujących, którzy przeważali w końcowej fazie sesji. Wymowa sesji jest pozytywna, co powinno przełożyć się na dalszy wzrost. WIG-20 odnotował spadek centralnie do poziomu wsparcia na 2127, a wzrost pozwolił na odrobienie strat. Takie zachowanie zdaje się podpowiadać, iż korekta przybrała postać nieregularnej fali płaskiej, a dopiero od wczoraj obserwujemy kolejny impuls wzrostowy. Potwierdzeniem takiej interpretacji winno być przebicie ostatnich maksimów na 2167 i 2178. Jeśli tak się stanie potencjalnym celem winien być poziom2205, lub też leżący nieco wyżej 2213. W przypadku silniejszego wzrostu 2253. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2146, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na przedział 2127-2128. Ewentualne przełamanie tego zakresu będzie miało negatywne przesłanie i będzie zapowiadało test minimum na 2090. Myślę, że bardziej prawdopodobny jest obecnie atak na ostatnie maksima, niż spadek poniżej wsparć, ale jakbym nie miał racji kolejne ważne poziomy widziałbym na 2060. Mijający rok na rynku giełdzie pozostawia nie miłe wspomnienia, bowiem główne indeksy kończą rok ponad 20% spadkami, a jeśli spojrzymy na zachowanie spółek to wiele z nich odnotowało spadek do swoich nowych absolutnych minimów. Owszem w statystykach są papiery, które zyskują na wartości w przekroju roku, ale trzeba w tym miejscu pamiętać, iż wzrosty te w połowie roku były znacznie bardziej okazałe. Nowy Rok 2012 będzie w moim odczuciu rokiem wyzwań i jestem ciekaw jak się sytuacja na rynku ułoży. Zagrożenia około rynkowe w dalszym ciągu pozostaną, kwestii kryzysu zadłużenia w Europie nie da się łatwo rozwiązać, z drugiej strony hossa (w długim terminie) na polskim rynku nie jest jeszcze zakończona, a pytaniem pozostanie czy pojawi się kapitał zainteresowany grą w optymistyczne scenariusze.

Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 18:20:37 +0100</pubDate>
<title>2011.12.29 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-29-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Fixingowy Windows Dressing
Utrzymująca się od początku tygodnia słabość naszego parkietu dała o sobie znać również na dzisiejszej sesji. Przy ponownie bardzo skąpych obrotach nasz parkiet nie podjął od rana próby odbicia po wczorajszym spadku. Przeciwnie, pomimo względnie spokojnej atmosfery, jaka towarzyszyła notowaniom indeksów europejskich po udanej aukcji włoskich obligacji, inwestorzy w Warszawie ostentacyjnie odmawiali przez większość dnia kupna akcji. W efekcie na półmetku dnia WIG20 znajdował się pół procent poniżej poziomu wczorajszego zamknięcia. Do osłabienia naszego rynku przyczyniała się nie tylko słaba postawa złotego, ale również komunikat UKNF, który zaleca bankom niewypłacanie dywidendy, zwłaszcza w przypadku niespełnienia przez nie określonych kryteriów płynnościowych. Dopiero popołudniowa publikacja kolejnych lepszych danych makro z amerykańskiej gospodarki poprawiła globalne nastroje i podniosła wyceny indeksów. Nasz WIG20 również odrobił niemal procentowy spadek, a dzięki podniesieniu kursów wielu papierów na fixingu na zamknięciu finiszował nawet 0,68 procent wyżej niż w środę.
Sektor bankowy osłabiły dzisiaj przede wszystkim akcje Pekao, choć w trakcie sesji równie mocno traciły akcje PKO BP, BHW, BRE Banku oraz Getinu. Słabością raziły również walory PKNOrlen, TVN, Kernela, GTC oraz PBG. Spadkom próbowały opierać się wciąż stabilne i znane z defensywnego charakteru papiery TPSA oraz PGE. Presji rynku nie poddawał się również KGHM, który - zyskując ponad 3 procent - odrobił częściowo straty z ostatnich dwóch sesji. Silniejsze od rynku pozostawały przez całą sesję walory TPSA, Lotosu, Tauronu i Asseco Polska, potwierdzając to również w cenach zamknięcia.
Kolejną sesję obserwowaliśmy relatywnie lepszą postawę mniejszych spółek szerokiego rynku, które dzisiaj również uniknęły przeceny, a w trakcie dnia w stosunku do blue chipów notowały lepsze osiągnięcia. W efekcie mWIG40 i sWIG80 zyskały odpowiednio 0,90 i 0,55 procent. Tutaj uwaga graczy była od początku notowań zwrócona na akcje Petrolinvestu (+8,5%), które rozpoczęły handel z wyraźnie wyższego poziomu po tym jak Ryszard Krauze poinformował, iż w środę nabył w transakcjach pakietowych po cenie rynkowej ponad 9 milionów akcji wydobywczej spółki. Zadowoleni mogli być również posiadacze takich papierów, jak Agora, Millennium, Sobieski, Budimex i Kopex. Z kolei rekordzistami wzrostów były akcje Reinholda, Milkilandu i Biotonu. Po drugiej stronie giełdowej sceny obserwowaliśmy dzisiaj słabą postawę Sfinksa, MCI, Orbisu, Gino Rossi i Hydrobudowy Polska. 
Obserwując poczynania naszych głównych indeksów na ostatnich sesjach, trudno o bardziej długoterminowe prognozy. Zmienność jest bowiem stosunkowo ograniczona, a niska wartość obrotu dodatkowo obniża wartości prognostyczne obserwowanych w ostatnim czasie notowań. Niemniej jednak utrzymująca się relatywna słabość GPW nie tylko w stosunku do giełd amerykańskich ale i zachodnioeuropejskich prowadzi raczej do negatywnych wniosków. Brak sił WIG20 i WIG do ataku nawet na najbliższe przyspieszone linie trendu spadkowego dowodzi siły utrzymującej się na rynku tendencji spadkowej. Dlatego też w nowy rok wchodzimy z dużymi obawami o utrzymanie tegorocznych minimów. Podsumowując 2011 rok trzeba go określić jako niezbyt udany dla inwestorów. Będący integralną częścią systemu przepływów kapitałowych w tym regionie Europy nasz parkiet mocno ucierpiał, w czym swój mocny wkład w ostatnim okresie miały organy naszego państwa, ograniczając dopływ środków do OFE, a także obniżając zaufanie globalnego kapitału do Polski poprzez zapowiedzi nowych wysokich podatków (np. od kopalin). Niestety w połączeniu z wciąż nierozwiązanymi problemiami strefy euro trudno o większy optymizm na nadchodzące tygodnie, choć trzeba pamiętać, że początek stycznia często w przeszłości pozytywnie zaskakiwał. Mimo wszystko pozostaję optymistą co do całego 2012 roku czego także Państwu serdecznie życzę.   

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 09:16:38 +0100</pubDate>
<title>2011.12.29 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-29-komentarz-poranny.html</link>
<description>Kombinat ciąży
Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały spadek, natomiast indeksy małych i średnich spółek nieznacznie wzrosły. Po słabszym otwarciu indeksy oscylowały w wąskim zakresie, z którego nastąpiło wyłamanie w dół w drugiej części sesji. W dalszym ciągu aktywność inwestorów utrzymuje się na niskim poziomie, w związku z czym trudno mówić o dużej wiarygodności ruchu. Ale nie zmienia to faktu, iż rynek zachowuje się słabo i wiele wskazuje, iż ruch spadkowy zostanie pogłębiony na najbliższych sesjach. Najbliższe i zarazem kluczowe wsparcie na WIG-20 znajduje się na 2127, a przebicie tego pułapu będzie potwierdzało tezę o korekcyjnym charakterze ostatniego wzrostu i zarazem będzie zapowiadało pogłębienie tendencji spadkowej poniżej dołka na 2090. Jest mało prawdopodobne by taki ruch mógł odbyć się już dziś, ale gdyby tak się stało popyt winien pojawić się w przedziale 2055-2060. Kolejne wsparcie wyznacza minimum z 23 września na 2018. Najbliższy opór znajduje się na 2163, a w razie jego przebicia istotne znaczenie winien mieć poziom wynikający z ostatniego maksimum na 2178. W razie jego przebicia kolejne bariery podażowe widziałbym na 2205 lub też na 2213. Do wczorajszego spadku w dużej mierze przyczyniły się walory KGHM-u, które odbiły się od oporu na 115,40 i na ostatnich sesjach oddają zdobytą przestrzeń. Wykres spółki wygląda na razie słabo, w związku z czym należy liczyć się z testem ostatnich minimów na 102,70 i 102,40. W przypadku ich przebicia kolejny ważny pułap dla spółki znajduje się w okolicach 96. Spółka ta ma dużą wagę w indeksach i jej wpływ jest trudno zrekompensować innymi walorami. Relatywnie najsilniej obecnie wyglądają akcje dużych banków, ale same banki chyba nie wystarczą do zmiany sytuacji na rynku. 

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 18:02:14 +0100</pubDate>
<title>2011.12.28 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-28-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Miedź znowu za ciężka dla GPW  

Pierwsza sesja tygodnia udowodniła, iż świąteczne wakacje na GPW są kontynuowane i chyba tylko najwięksi optymiści wierzyli, że dzisiaj może się cokolwiek w tym względzie zmienić. W Azji większość rynków zakończyła handel na minusach, kontrakt na S&amp;P od rana także zniżkował, tak więc GPW miała szanse pokazać czy jest tak samo odporna na gorszy klimat na rynkach jak na pozytywne tendencje. Jak można było się spodziewać początek dnia w Europie odbył się po czerwonej stronie rynku, a GPW należała do najgorszych giełd. Dojrzałe rynki europejskie po słabym początku dnia szybko przeszły na plusy, a dobry nastrój umocniła udana aukcja włoskiego długu, jednak WIG20 uporczywie pozostawał w strefie wartości ujemnych, głównie za sprawą dosyć silnie taniejącego KGHM. W końcówce sesji nie udało się zniwelować strat i ostatecznie WIG20 zakończył sesję na poziomie 2148.03 pkt, czyli spadkiem o 1.17%. Obroty były znowu żenująco małe, ponieważ tylko minimalnie przekroczyły 500 mln zł, z czego 81 mln to wartość obrotów na rynku KGHM. Szerokość rynku miała neutralną wymowę – 186 spółek zwyżkowało, a 152 obniżyło swoje wyceny.
Indeks blue chipów został mocno obciążony bardzo negatywnym zachowaniem KGHM (-5,06%). Słaby dzień mieli też akcjonariusze GTC (-1,16%), JSW (-2,15%), Handlowego (-1,47%) i Getinu (-1,11%). Na plusie udało się zakończyć sesję tylko PKN Orlen (+0,15%), Lotosowi (+0,13%) i Tauronowi (+1,36%). Zgodnie z obowiązującymi na GPW zasadami rozliczeń handlu akcjami transakcje zawierane w dniu dzisiejszym wywołują skutki prawne już w nowym roku, tak więc widoczny na ostatnich sesjach wpływ optymalizacji podatkowej dokonywanej przez inwestorów był już wyraźnie mniejszy, co znalazło odzwierciedlenie w zachowaniu indeksów szerokiego rynku, które było dzisiaj wyraźnie lepsze od WIG20, a co najważniejsze zakończyły dzień na plusach. Najwięcej zyskały kursy Intakusa (+20,65%), Advadisa (+20,00%), Milkilandu (+17,06%) i Swissmedu (+16,67%).
Dzisiejsza sesja zdecydowanie rozczarowała. Biorąc pod uwagę brak silniejszych impulsów z otoczenia rynku skala spadku jest zaskakująco duża i potwierdza trwający od kilku tygodni brak zainteresowania kapitału zagranicznego kupnem polskich akcji. Analizowanie sytuacji technicznej na płaskim i niezbyt aktywnym rynku mija się trochę z celem. Mogę tylko stwierdzić, iż w krótkoterminowym horyzoncie czasowym sytuacja jeszcze sprzyja wzrostowi wykresu WIG20. Jak ta szansa zostanie wykorzystana to już inna kwestia – na razie niestety zachowanie indeksu blue chipów w ostatnich tygodniach nieodmiennie rozczarowuje. Tak więc można tylko mówić o pewnym pozytywnym potencjale WIG20, jednak fakty są takie, że nawet przyśpieszona linia trendu spadkowego nie była jeszcze testowana, a rynek zdecydowanie chętniej podąża w kierunku południowym niż północnym. Prawdę mówiąc po tym co dzisiaj zobaczyłem niespecjalnie wierzę w wyraźniejszą poprawę nastroju do końca roku.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 09:45:59 +0100</pubDate>
<title>2011.12.28 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-28-komentarz-poranny.html</link>
<description>Bez wiary
Wczorajsza sesja zakończyła się niewielkim wzrostem indeksów, a nieznaczny spadek odnotował jedynie indeks małych spółek sWIG-80. Sesja upłynęła pod znakiem niewielkiej zmienności przy niskich obrotach. Negatywnym aspektem w ocenie sesji jest szerokość rynku, gdzie mimo wzrostu indeksów, blisko dwukrotnie więcej spółek odnotowało spadek niż wzrost. Takie zachowanie nie wpłynęło istotnie na zmianę układu sił na rynku, jedynie potwierdzony został trend wzrostowy w krótkim terminie. WIG-20 wyznaczył dzienne maksimum na 2178, a na wyższych poziomach pojawiała się podaż. Wczorajsze maksimum wyznacza najbliższy opór, a w razie jego pokonania będę oczekiwał na test 2205 lub też 2221. W przypadku silniejszego wzrostu podaż winna ujawnić się na 2253. Najbliższe wsparcie znajduje się w zakresie 2158-62, a przełamanie tego pułapu będzie wskazywało na słabość strony popytowej, co z kolei winno przełożyć się na test 2127. Ten ostatni pułap wyznacza kluczowe wsparcie, a jego przełamanie będzie wskazywało na korekcyjny charakter wzrostu co z kolei winno przełożyć się na pogłębienie spadku poniżej dołka na 2090. Polski rynek w dalszym ciągu zachowuje się słabo, co jest niezrozumiałe w świetle danych makroekonomicznych. Główne indeksy amerykańskie w przekroju roku 2011 notują wzrosty (poza Nasdaq, który traci niecały 1%), zyskują one również w grudniu i jest to trzeci miesiąc zwyżek. Indeksy głównych giełd europejskich tracą w przekroju roku, ale spadki WIG czy WIG-20 są zauważalnie większe. Trudno zrozumieć takie zachowanie, bowiem kluczowe parametry gospodarcze są znacznie lepsze niż w krajach, co więcej okazują się one lepsze od prognoz ekspertów. W tym kontekście rodzi się pytania o źródła tak słabej postawy inwestorów.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 18:14:20 +0100</pubDate>
<title>2011.12.27 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-27-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Ostatnia sesja giełdowa w tym roku podatkowym
Świąteczny nastrój, który już od ponad tygodnia panuje na warszawskim parkiecie, w połączeniu z brakiem notowań na giełdzie w Londynie w dalszym ciągu zapowiadał niską aktywność na Książęcej, pomimo iż dzisiejszy dzień był ostatnim dniem, w którym można było realizować transakcje z rozliczeniem w kończącym się 2011 roku, co historycznie generowało większą aktywność inwestorów. Indeks spółek o największej kapitalizacji wtorkową sesję rozpoczął od neutralnego poziomu 2169,65 pkt (+0,01%), a pierwsze cztery godziny handlu to bardzo wąski zakres wahań ze zmiennością nieprzekraczającą dziesięciu punktów (2164,81-2173,04). Choć druga część sesji to nieco większa zmienność z wyznaczeniem dziennego poziomu minimum na 2162,23 pkt oraz poziomu maksimum na 2178,34 pkt, to zainteresowanie aktywnym handlem na warszawskim parkiecie w dalszym ciągu pozostawało znikome. Ostatecznie dzisiejszy dzień indeks WIG20 zakończył na poziomie 2173,35 pkt (+0,21%). Obrót na całym rynku osiągnął wartość 379,6 mln zł.

Wśród spółek blue chips najlepiej zachowywały się akcje budowlanej spółki PBG oraz Kernel. W przypadku tej ostatniej wzrost kursu w dużej mierze wynikał z podanej rano informacji o podpisaniu wstępnego porozumienia w sprawie nabycia przedsiębiorstwa rolnego, którego aktywa obejmują prawo do dzierżawy 2750 hektarów gruntu w obwodzie kirowogradzkim. Dobrze poradził sobie także sektor bankowy ze wzrastającymi akcjami PKOBP, Pekao S.A. oraz Bankiem Handlowym. 

Na szerokim rynku 134 spółki zanotowały wzrost wartości kursu przy ponad 231 spółkach, które zmniejszyły swoją wartość. Ponadprzeciętną stopę zwrotu zanotowały akcje takich spółek, jak Nordea Bank Polska, Kofola, Ecard oraz Hydrotor, jednak bardzo niskie obroty, które charakteryzowały te spółki w zdecydowanym stopniu obniżają wartość prognostyczną dzisiejszych wzrostów. Zdecydowanie lepiej pod tym względem wyglądało zachowanie na akcjach spółki Hawe (+10,7%), Milkiland (+3,96%) oraz BPH (+3,25%), gdzie obroty głównie za sprawą dwóch umówionych transakcji były największe w historii notowań na warszawskim parkiecie.

Spoglądając na techniczny i psychologiczny obraz rynku, bykom udało się przełamać krótkoterminową linię trendu spadkowego, która w skuteczny sposób blokowała każdą próbę marszu na północ. Niestety ostatnie wzrosty generowane są przy marginalnym obrocie i z ogromnym trudem, co w żaden sposób nie przekłada się na wiarygodność wygenerowanego sygnału kupna. W związku z tym w dalszym ciągu przewagę ma strona licząca na spadek indeksu spółek o największej kapitalizacji. Równie źle zachowują się spółki małe i średnie, gdzie mWIG40 i sWIG80 testowały wsparcia wynikające z sierpniowych dołków. Jeżeli zachowanie to da się wytłumaczyć pewną cyklicznością zachowań inwestorów, to potężna słabość spółek blue chips w stosunku do głównych indeksów rynków Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych powinna zwiększać trwogę inwestorów posiadających akcje z pytaniem - czy w czasie korekty na rynkach globalnych będziemy w stanie przeciwstawić się fali spadkowej? 

Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 08:40:30 +0100</pubDate>
<title>2011.12.27 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-27-komentarz-poranny.html</link>
<description>Z dużą nieśmiałością

Piątkowa sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a najwięcej zyskał indeks małych spółek. Aktywność inwestorów, mierzona poziomem obrotów utrzymywała się na niskim poziomie i prawdopodobnie podobnie będzie na najbliższych sesjach. Główne indeksy zakończyły sesję na dziennych maksimach, co ma pozytywną wymowę i przemawia za kontynuacją ruchu. WIG-20 nadbił wcześniejsze maksimum na 2167, co z kolei winno przekładać się na wzrost do 2205 lub też do 2223, W przypadku silniejszego wzrostu potencjalnym poziomem docelowym winien być 2253. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2158, a w razie przełamania tego poziomu będę oczekiwał na test 2138 lub też 2127. W razie przebicia tego ostatniego pułapu popyt winien ujawnić się na 2120 lub też 2090. Piątkowa sesja nie zmieniła istotnie układu sił na rynku, ale kupujący pokonali linię przyspieszonego trendu spadkowego, co sugeruje większe prawdopodobieństwo dalszej zwyżki. Co prawda na rynkach azjatyckich większość indeksów zniżkowała, ale skala ruchu nie była znacząca. Czynnik ten może przyczynić się do nieco niższego otwarcia, ale myślę, że w kolejnych godzinach winni przeważać kupujący. Sprzyjać temu winno umocnienie złotego, które obserwujemy w ostatnich dniach. W nieco dłuższej perspektywie czasowej polski rynek zachowuje się wyraźnie słabiej od innych giełd i znajduje się w trendzie spadkowym. Ewentualne wzrosty traktuję jako korekty w dominującej tendencji spadkowej i w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym spodziewam się pogłębienia spadku, choć zakładam, iż ruch w dół zainicjowany zostanie z wyższego poziomu. Dziś jest ostatnia sesja na której można „dokonywać” operacji kupna i sprzedaży akcji celem optymalizacji podatku z tytułu operacji na giełdzie. Zakładam, iż spora zauważalna część transakcji miała takie podłoże.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 08:52:05 +0100</pubDate>
<title>2011.12.23 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-23-komentarz-poranny.html</link>
<description>Oczekiwanie

Wczorajsza sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały kosmetyczne spadki, a indeksy małych i średnich spółek zamknęły się w pozytywnym terytorium. Sesja nie wniosła istotnych zmian w układzie technicznym, a  w dalszym ciągu indeksy znajdują się w tendencjach spadkowych. WIG-20 konsolidował się w rejonie linii przyspieszonego trendu spadkowego. Mając na względzie fakt, iż konsolidacja ma miejsce po wzroście większe prawdopodobieństwo należy przypisać wybiciu w górę. Najbliższy opór znajduje się na 2158, a jego przebicie winno przełożyć się na skuteczny atak na 2167. W przypadku sforsowania tego ostatniego pułapu celem winien być poziom 2205. W przypadku silniejszego ruchu podaż winna ujawnić się na 2221 lub też na 2253. Najbliższe wsparcie dla indeksu znajduje się na 2127, a w razie jego przełamania kupujący winni bronić 2120 lub też dołka na 2090. Na ostatnich sesjach daje się zauważyć sukcesywny spadek aktywności inwestorów mierzony wielkością obrotów, co bez wątpienia wynika ze zbliżających się Świąt. Prawdopodobnie na dzisiejszej sesji aktywność inwestorów będzie jeszcze mniejsza, ale chyba ważniejsze będzie to, co przyniosą kolejne sesje. Do wtorku pewna część transakcji będzie miała zawierana w kontekście zoptymalizowania sytuacji podatkowej z tytułu obrotu instrumentami na giełdzie. Natomiast pytaniem będzie co będzie na kolejnych sesjach. Jak na razie zarówno 2011 rok jak i sam grudzień nie wypada zbyt korzystnie, bowiem od początku roku główne indeksy tracą ponad 21%, natomiast w samym grudniu spadek waha się w granicach 5-6%. W ujęciu sektorowym od początku roku wzrost notują jedynie akcje spółek chemicznych oraz telekomunikacyjnych, natomiast najsilniejsze spadki miały miejsce na akcjach spółek budowlanych i deweloperskich. Pytaniem pozostaje, czy zarządzający będą podejmowali próbę odrobienia części strat czy też raczej będą się pozbywali walorów, które zachowywały się najsłabiej w minionym roku. Skala spadku istotnie odbiega od zachowania głównych indeksów światowych, co w kontekście danych makroekonomicznych wydaje się niezrozumiałe.

Opracowanie:
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 07:49:03 +0100</pubDate>
<title>2011.12.21 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-21-komentarz-poranny.html</link>
<description>W końcu wzrosty
Wczorajsza sesja miała kilka momentów zwrotnych. Po otwarciu na poziomie 2099 WIG-20 zaczął zyskiwać, ale opór w okolicach 2115 skutecznie powstrzymał zapędy strony popytowej, ponowne osłabienie zepchnęło indeks na dzienne minimum na 2094,5. Potem do popołudnia rynek konsolidował się ponad poziomem 2100. Korzystne dane z rynku nieruchomości w Stanach i wzrosty na giełdach w Europie, również nasz rynek wybiły z marazmu. Dynamiczna zwyżka pozwoliła pokonać opór na 2115 i zadziałała dopiero bariera podażowa na 2148-2150. Indeks zanotował dzienne maksimum na poziomie 2151, tuż przed zamknięciem notowań ciągłych. Na fixingu notowania zostały zepchnięte w dół i dzień zakończyliśmy na poziomie 2137, co oznaczało wzrost dzienny o 1,5%.
Wczorajszy wzrost pozwolił indeksowi dotrzeć do górnego ograniczenia kanału trendowego widocznego na danych intraday, w którym WIG-20 porusza się od dwóch tygodni. Pokonanie oporu na 2148-2150 oznaczałoby wybicie się w górę z tego kanału, co zdecydowanie poprawiłoby sytuację byków. Jednak dalszy ruch wzrostowy może napotkać kilka przeszkód. Pierwszą jest opór na 2162, gdzie jeszcze nie tak dawno znajdowało się wsparcie, które teraz może być naturalną barierą podażową. Nieco wyżej na poziomie 2172 przebiega 38,2% zniesienia fali spadkowej z grudnia. Duże znaczenie przywiązywałbym do strefy 2198-2200, gdzie znajduje się 50% zniesienia tej fali. Jednak najważniejszy jest poziom 2220-2223. Tu znajduje się 61,8% zniesienia fali grudniowej, a także 50% zniesienia spadków liczonych od listopada.
Jeżeli słabość prezentowana przez nasz rynek w ostatnich tygodniach potwierdzi się, to impuls wzrostowy może szybko zgasnąć. Istotnym wsparciem jest poziom 2115. Utrzymanie się indeksu ponad tą strefą będzie plusem dla byków. Kolejne wsparcie to poziom 2090, czyli ostatnie minimum. Po jego przełamaniu będę oczekiwał testu wsparcia 2058-2060.
Wczorajsze wzrosty w Stanach wskazują, że w końcu doczekaliśmy się rajdu św. Mikołaja. Tamten rynek ma szansę utrzymać korzystną tendencję nawet do początku przyszłego roku. Przy takim scenariuszu również u nas możemy oczekiwać wzrostów, choć ich skala może nie być imponująca. Zamieszanie wokół KGHMu popsuło nastroje nie tylko wobec tej spółki, ale całego rynku. To może niestety hamować zapał kupujących.



Opracowanie:
Rafał Bogusławski

Analityk Techniczny
rafal.boguslawski@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 09:13:12 +0100</pubDate>
<title>2011.12.20 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-20-komentarz-poranny.html</link>
<description>Walka o 2100
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a relatywnie słabiej wypadły indeksy małych i średnich spółek. W pierwszej fazie sesji doszło do spodziewanego odbicia, które miało za zadanie zniwelować spadek z piątkowego popołudnia. WIG-20 rzeczywiście zdołał odrobić sporą część strat, ale podaż pojawiła się w rejonie pierwszego oporu na 2147. W drugiej części sesji wzrost został wykasowany, a w końcówce sesji indeks spadł do nowego krótkoterminowego minimum na 2090. W ostatnich minutach regularnego handlu oraz na końcowym fixingu część strat udało się odrobić, ale wygląda na to, że podaż w piątek to nie był incydent i tak do końca tego ruchu nie można zbagatelizować. Z drugiej strony przebicie 2115-16, przy założeniu, iż impuls z 2018 do 2433 wieńczył nieregularny wzór korekcyjny winien skutkować mocną wyprzedażą (silniejszą od tej z pierwszej dekady sierpnia) i szybkim spadkiem do nowych minimów, a tu za bardzo tego nie widać. Owszem rynek jest słaby, ale na razie jest to ruch kontrolowany. Najbliższe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2090, a w razie jego przełamania będę oczekiwał na test 2060 lub też 2049, gdzie znajduje się dolne ograniczenie przyspieszonego kanału spadkowego. W przypadku silniejszego spadku popyt winien ujawnić się na dołku z 23 września na 2018. Każde przebicie tego poziomu będzie potwierdzało tendencję spadkową w średnim terminie i będzie zapowiadało pogłębienie spadku. Najbliższy opór znajduje się na 2111, a w przypadku jego pokonania będę oczekiwał na test 2127 lub też na 2141. Do poprawy wskazań konieczne jest przełamanie negatywnej sekwencji coraz niższych lokalnych minimów i maksimów, co nastąpi w przypadku przebicia 2147. Myślę, że dzisiejsza sesja winna przynieść próbę odbicia, ale mam wrażenie, iż ponownie wyższe poziomy zostaną wykorzystane przez sprzedających.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 18:11:50 +0100</pubDate>
<title>2011.12.19 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-19-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przedświąteczna słabość
Początek przedświątecznego tygodnia przyniósł próbę odbicia głównych indeksów w Warszawie, po tym jak w piątek straciły wyraźnie na wartości i naruszyły wrześniowe minima. Odreagowanie napotkało jednak od rana na problemy związane z niepokojem, jaki przyniosły parkiety azjatyckie i europejskie. Tam inwestorzy z obawami spoglądali zarówno na niepewną przyszłość Korei Północnej po śmierci jej dyktatora, jak również na obniżenie przez jedną z agencji ratingu Belgii i zagrożenie obniżeniem sześciu państwom europejskim wiarygodności kredytowej przez kolejną. W miarę upływu czasu klimat inwestycyjny w Europie i na warszawskim parkiecie ulegał jednak poprawie do tego stopnia, że jeszcze przed południem WIG20 odrobił niemal cały piątkowy spadek, zyskując ponad półtora procent. Zatrzymanie wspinaczki nastąpiło na pierwszym oporze 2150 punktów i od tego momentu na parkiecie pojawił się marazm, a barometry weszły w mało interesujący ruch boczny. Skromnych rozmiarów obrót nie potwierdził siły przedpołudniowego wzrostu, w efekcie czego pierwsze oznaki słabości zachodnioeuropejskich giełd doprowadziły do załamania kruchego odbicia. Rozpoczęcie handlu za oceanem rynek przywitał już w okolicach piątkowych zamknięć, a potem było już tylko gorzej. Tylko podciągniecie rynku na fixingu pozwoliło ograniczyć rozmiary strat, które w przypadku WIG oraz WIG20 wyniosły odpowiednio 0,76 i 0,45 procent.
Od rana zdecydowanym liderem wzrostu były w indeksie blue chipów akcje TVN, których kurs zwyżkował momentami o siedem procent. W ten sposób papier reagował na korzystne dla spółki i jej właściciela ITI parametry połączenia platformy „n” z Cyfrą Plus. Ponadto wsparciem dla giełdowego wzrostu były dzisiaj akcje TPSA, PGE oraz  Asseco Polska. Po porannym spadku do grona wzrostowiczów starały się dołączyć walory KGHM-u, które próbują odnaleźć poziom równowagi po ubiegłotygodniowym złamaniu związanym z opublikowaniem szczegółów dotyczących podatku od wydobycia miedzi, obowiązującego od przyszłego roku. Ponadto notowania miedziowego giganta mogły wesprzeć również wypowiedzi nowego ministra skarbu, który stwierdził, że spółkę stać na wypłatę dywidendy za bieżący rok przynajmniej na poziomie 3 miliardów złotych. Bardzo spokojnie rynek przyjął dymisję prezesa PGNiG, która oficjalnie związana była z brakiem decyzji URE w sprawie nowych taryf na 2012 rok, jednak najprawdopodobniej była kolejnym etapem wymiany szefów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa po ubiegłotygodniowej rezygnacji szefa PGE. Z kolei słabiej od średniej rynkowej radziły sobie akcje PBG, Getinu oraz JSW, do których po południu z dużym impetem dołączyły obie spółki paliwowe PKNOrlen i Lotos.
Zadowoleni ze wzrostu kursów swoich spółek mogli być dzisiaj posiadacze akcji między innymi: Elektrobudowy, Qumak Sekom, Eurocashu oraz Grajewa, których kursy, mimo słabszej postawy szerokiego rynku, powiększyły swoją kapitalizację. Zwyżka kursu CD Projekt RED to reakcja na doniesienia dotyczące rosnącej sprzedaży produktów w serwisie GOG.com, którego giełdowa spółka jest jedynym właścicielem. Na drugim biegunie giełdowej koniunktury znalazły się w dniu dzisiejszym między innymi papiery Trakcji, tracące na wartości dwadzieścia procent, po tym jak banki wypowiedziały umowy kredytowe dwóm spółkom zależnym na łączną kwotę 82 mln złotych.
Piątkowe wygaśnięcie grudniowych serii instrumentów pochodnych oraz niekorzystne dla naszych spółek zmiany w składzie indeksu CECE spowodowały nieoczekiwanie gwałtowne pogorszenie się sytuacji technicznej naszego rynku. Dzisiejsze przebicie naruszonych w piątek listopadowych dołków nie przesądza jeszcze, choć wyraźnie zwiększa prawdopodobieństwo testu tegorocznych minimów, gdyż stanowi potwierdzenie słabości naszego parkietu i tym samym ostrzeżenie dla posiadaczy akcji. Okazuje się, że rozpoczęty dzisiaj tydzień może przynieść inwestorom już pod choinkę nowe tegoroczne minima, które biorąc pod uwagę postawę zwłaszcza szerokiego rynku, nie muszą być ostatnim akcentem trwającego zimowego rajdu niedźwiedzi.

Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 09:00:38 +0100</pubDate>
<title>2011.12.19 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-19-komentarz-poranny.html</link>
<description>Na wsparciu
Piątkowa sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a najbardziej straciły akcje dużych spółek. Polski rynek zachowywał się relatywnie słabiej od innych giełd europejskich, a spadek nasilił się w ostatniej godzinie handlu, kiedy rozliczane były grudniowe serie instrumentów pochodnych. Presja podażowa sprawiła, iż w końcówce sesji główne indeksy przełamały czy też naruszyły wsparcia wynikające z minimów z 24 listopada. WIG-20 wyznaczył dzienne minimum na 2111, a zamknięcie nastąpiło na niewiele wyższym poziomie. Wymowa piątkowej sesji jest negatywna i sugeruje pogłębienie tendencji spadkowej. Pytaniem pozostaje jaka jest waga przełamania wsparcia w kontekście transakcji arbitrażowych, ale nie zmienia to faktu, iż indeks jest w ważnym miejscu. Najbliższe wsparcie wyznacza piątkowe minimum, a jego przebicie będzie zapowiadało test 2060 lub też 2018. Jeśli rzeczywiście piątkowy spadek potwierdza wyczerpanie potencjału wzrostowego najbliższe godziny winny przynieść istotne nasilenie presji podażowej i szybkie przełamanie wsparć. Z drugiej strony optymiści będą starali się bagatelizować znaczenie piątkowego spadku i będą próbować wykorzystywać obecne poziomy do kupna akcji. Sytuacja jest specyficzna, bowiem polski rynek nie skorzystał z poprawy nastrojów w końcówce poprzedniego tygodnia na rynkach finansowych , natomiast obecnie aura na światowych rynkach jest wyraźnie słabsza. Najbliższy opór dla indeksu znajduje na 2147, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test zakresu 2175-2177. Do kreślenia bardziej optymistycznych scenariuszy konieczne jest przełamanie negatywnej sekwencji coraz niższych lokalnych minimów i maksimów, co będzie miało miejsce w momencie przebicia 2206. Na razie inicjatywa należy do sprzedających, a pytaniem pozostaje czy wsparcia zostaną definitywnie przełamane czy też po raz kolejny uda się ocalić poziom 2100.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 18:19:33 +0100</pubDate>
<title>2011.12.15 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-15-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Mieć miedź albo nie mieć, oto jest pytanie 
Po słabej wczorajszej sesji i wieczornym obniżeniu ratingu dla największych globalnych banków przez agencję Fitch atmosfera przed sesją w Warszawie nie była zbyt sprzyjająca wzrostom. Na dodatek nad przebiegiem dnia ciążyło wygasanie kolejnej serii instrumentów pochodnych, które zawsze stanowi potencjalne zagrożenie trudnymi do przewidzenia zmianami cen. Otwarcie sesji nie potwierdziło obaw pesymistów, wspierane zapewne dobrym przebiegiem sesji w Azji i pozytywnymi wartościami kontraktów na S&amp;P500. Dobry klimat nie utrzymał się długo, oczywiście znowu z powodu KGHM, ponieważ kolejna fala zmasowanej podaży sprowadziła cenę tego waloru poniżej wczorajszych dołków, jednocześnie silnie obciążając negatywnie WIG20. Kolejne godziny sesji upłynęły pod znakiem małej aktywności inwestorów, pomijając oczywiście akcje miedziowego giganta. W miarę zbliżania się godziny, która decyduje o kursie rozliczeniowym kontraktów klimat na GPW pogarszał, co w rażący sposób korespondowało z bardzo optymistycznym otwarciem na Wall Street. Tym razem wiedźmy zatańczyły, a efektem było sprowadzenie indeksu WIG20 o 2% w dół. Fixing niczego nie zmienił i bilans sesji jest fatalny – WIG20 spadł o 2.10%, przy okazji naruszając istotny dołek z 24 października. Obroty głównie ze względu na wygasanie kontraktów są potężne (1.63 mld zł), jednak z technicznego punktu widzenia jest to także bardzo negatywny sygnał. Szerokość rynku  ma jednoznaczną wymowę, ponieważ spółek, których kursy spadły było niemal dwa razy tyle co rosnących.  
Wśród blue chipów tylko dwie spółki zakończyły sesję na plusie, a były nimi Asseco Polska (+2.42%) i Lotos (+1.01%). Na przeciwległym biegunie rynku spadki przekraczające 3% nie należały do rzadkości. Najgorzej wypadło PGNiG (-4.18%), inne większe spadki to GTC, PBG i PGE. Na szerokim rynku także nie działo się nic pozytywnego. Zwyżki ponad dziesięcioprocentowe były udziałem akcjonariuszy Intersport, Nordei i Wistilu, jednak wartość obrotu tymi walorami była śmieszna.
Fatalna sesja zakończyła fatalny tydzień. Co prawda stawiałem na taki scenariusz ale przyznam, że słabość rynku przeszła moje oczekiwania. Zejście poniżej dołka z 24 października otwiera drogę do testu tegorocznych minimów i w zasadzie trudno się dopatrzyć jakichkolwiek pozytywnych elementów bieżącej sytuacji technicznej wykresu WIG20. Wracając do tytułowego pytania ostatnie dwie sesje dowiodły, iż przed tym dylematem stanęła duża grupa inwestorów, czego dowodem jest olbrzymia wartość obrotów walorami KGHM. Polaryzacja poglądów na giełdową przyszłość flagowej spółki GPW jest ewidentna i niezależnie od tego kto ma rację, trzeba przyznać, iż rządowi udała się rzadka sztuka. Od czasu wystąpienia premiera kurs KGHM spadł o 37%, bezpośrednio przyczyniając się do obniżenia wartości WIG20 o 4.3%, a rynkowa wartość spółki skurczyła się o ponad 12 mld zł. Abstrahując od samej, skądinąd słusznej idei, zwiększenia dochodów państwa z eksploatacji dóbr naturalnych, trzeba stwierdzić, iż wykonanie raczej trudno nazwać subtelną inżynierią finansową i finezyjną relacją z rynkiem. Niestety, bardziej przypomina to operację chirurgiczną dokonaną za pomocą siekiery i młotka, na dodatek bez znieczulenia. W tej sytuacji WIG20 zamiast przebywać na w miarę bezpiecznym poziomie 2200 pkt, na dwa tygodnie przed zakończeniem roku balansuje na bardzo istotnym wsparciu, z realnym zagrożeniem przetestowania tegorocznych dołków. Powiedziałbym nawet, iż sytuacja techniczna jest wymarzona dla niedźwiedzi i wręcz zaprasza do marszu na południe. Biorąc pod uwagę powyższe przyszły tydzień zapowiada się bardzo ciekawie. Ewentualny brak kontynuacji ruchu w dół uznałbym za niespodziankę, a jednocześnie bardzo interesującą wskazówkę, dającą sporo do myślenia w perspektywie kilku kolejnych tygodni. Na razie inicjatywa w każdym ujęciu czasowym jest w rękach grających na krótko, a test dołków z września i października nie byłby żadnym zaskoczeniem. W tej chwili chyba jedynym argumentem byków jest kontrariańska wiara w scenariusz, który obstawia mniejszość. Wracając jeszcze do przypadku KGHM warto zauważyć, iż w końcówce grudnia zeszłego roku rząd także wymierzył GPW bolesny cios ujawniając plany zmian w funkcjonowaniu OFE. Oczywiście efekty tamtego posunięcia zobaczyliśmy znacznie odłożone w czasie ale czyżby rodziła się nowa świecka tradycja?

Autor komentarza

Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 18:06:09 +0100</pubDate>
<title>2011.12.15 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-15-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Konglomerat miedziowy przyczyną spadków na warszawskim parkiecie
Lepsze odczyty indeksów PMI we Francji i w Niemczech przyczyniły się do wzrostów na głównych rynkach starego kontynentu. Warszawski parkiet również rozpoczął dzień od wzrostów. W samo południe gwałtownie zaczął obniżać się kurs KGHM-u, który w pewnym momencie tracił ponad dwanaście procent. Główne warszawskie indeksy znalazły się pod kreską i taka sytuacja utrzymała się do końca sesji. Negatywny wpływ lubińskiej spółki starały się zatrzeć banki, których indeks wzrósł dzisiaj 2,67 proc.
Do liderów wzrostów zaliczyć należy TVN, który wzrósł 2,68 proc. Spółka w ubiegłym tygodniu miała najwyższy udział na rynku reklamy telewizyjnej, który wyniósł 18,7 proc., czyli około 61,4 mln zł. Bardzo dobrze zachowywały się firmy z sektora finansowego: PKO BP, Pekao S.A., Getin czy Handlowy. Neutralnie dzisiaj wyglądały walory PGNiG. Analitycy Esprito Santo rozpoczęli wydawanie rekomendacji dla tej spółki od „kupuj”. Specjaliści szacują solidny 51-procentowy wzrost zysku operacyjnego przed amortyzacją w latach 2011-2013 i pozytywnie oceniają wejście w segment ciepłowniczy i energetyczny. Straty na handlu gazem w obecnym kwartale będące wynikiem słabego złotego i wysokich kosztów gazu z Rosji są, zdaniem Esprito, czynnikiem krótkoterminowym. Czarną owcą sesji został KGHM. Projekt ustawy o podatku od wydobycia miedzi i srebra zakłada, iż stawka w przypadku ceny miedzi nieprzekraczającej 13 tys. zł/tonę będzie wynosiła 130 zł/tonę. W przypadku ceny przekraczającej 13 tys zł/tonę stawka podatkowa wyniesie 0,025 x średnia cena miedzi plus (0,001 x średnia cena miedzi ) do potęgi 2,6. Dane te są zgodne z prognozami analityków. To, co mogło zaskoczyć, to stwierdzenie prezesa spółki, który nie wyklucza, iż nie dojdzie do skupu własnych akcji w przyszłym roku, tak jak to było wcześniej zaplanowane. Dzisiaj odtajnione zostało zalecenie „kupuj” dla KGHM-u wydane przez DM PKO BP. Zdaniem brokera negatywne informacje dotyczące podatku są już w cenie, a istnieją solidne fundamenty dla wzrostu cen miedzi na świecie. 
Na szerokim rynku silne wzrosty zanotował między innymi CEDC. W ubiegłym tygodniu Russian Standard Corporation złożyła ofertę nabycia nowych akcji i pomoc w restrukturyzacji zadłużenia. Dwie instytucje finansowe podniosły także wycenę dla CEDC. Dzisiaj akcje jednego z największych producentów wódki na świecie zyskały 12,50 proc.
Warszawski parkiet należał dzisiaj do najsłabszych europejskich giełd. Indeksy ugieły się po raz kolejny pod ciężarem podaży ze strony posiadaczy akcji KGHM-u. Na uwagę zasługuje fakt bardzo wysokich obrotów na walorach miedziowej spółki. Trudno jednak oceniać siłę całego rynku przez perspektywę jednego waloru. Należy wspomnieć, iż rósł dzisiaj sektor spółek medialnych, informatycznych, chemicznych czy też paliwowych. Średnioterminowo indeks największych spółek jest w trendzie horyzontalnym, kluczowa linia wsparcia to 2155 pkt, natomiast linia oporu 2220 pkt. Jutrzejsza sesja będzie stała pod znakiem wygasania kontraktów terminowych, ostania godzina handlu może charakteryzować się większą amplitudą wahań cen. 

Autor komentarza

Grzegorz Skrzyczyński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 18:22:05 +0100</pubDate>
<title>2011.12.14 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-14-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Przed dzisiejszą sesją inwestorzy nie mogli być optymistami. Spore spadki za oceanem nie były dobrą wróżbą na otwarcie naszych notowań. Początek jednak nie był taki zły. Otworzyliśmy się na poziomie lekko wyższym od wczorajszego zamknięcia, a pierwsze minuty należały do byków, które podciągnęły indeks naszych największych spółek do blisko 2207 punktów. To było jednak wszystko, na co było je dzisiaj stać. Wraz z pogarszającymi się notowaniami na rynkach europejskich rozpoczęliśmy ruch na południe. Spadki ostatecznie zostały zatrzymane po godzinie 16.00 na poziomie 2170 punktów. Od tego momentu w dość szybkim tempie powróciliśmy do poziomów zakończenia poprzedniej sesji. Widać, że siły byków i niedźwiedzi są dość wyrównane i pomimo słabego dnia na giełdach europejskich i nienajlepszego początku notowań za oceanem żadna ze stron nie może przejąć inicjatywy, choć to może plus dla byków, że w takim otoczeniu nie chciały oddać pola. A spadek o 0,62% to nie taki zły wynik w porównaniu z innymi parkietami. 
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco poniżej 0,72 miliarda złotych, wzrost zanotowały 133 spółki, spadały 204. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-0,62%), mWIG40 spadł o -0,71%, a sWIG80 wzrósł o +0,22%. Najlepiej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: energetyczne i banki, gorzej prezentowały się spółki deweloperskie, spożywcze, telekomunikacyjne i chemiczne.
Najlepiej wśród spółek z indeksu WIG20 zachowywały się dzisiaj akcje Getinu (+8,25%). Getin Holding podpisał dokument określający podstawowe warunki sprzedaży 51 procent plus jedna akcja TU Europa za 911,9 miliona złotych, na rzecz Talanx International AG oraz Meiji Yasuda Life Insurance Company. Zadowoleni również mogą być akcjonariusze PGNiG (+4,05%). Spółka zależna PGNiG Nowary AS uzyskała zgodę na podwojenie do 30% udziałów w koncesji poszukiwawczo-wydobywczej na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Na plusie sesję zakończyły jeszcze: PGE (+3,05%), Tauron (+0,97%), JSW (+0,74%), Bogdanka (+0,65%) i Bank Handlowy (+0,74%) Dobrze przez większość sesji zachowywał się kurs Asseco Poland (+0,34%) Spółka podała, że portfel zamówień grupy Asseco Poland na rok 2012 ma wartość 3,144 miliarda złotych. Ma ona również zamiar pozyskać partnera w postaci spółki informatycznej o wielkości przychodów zbliżonej do swojej grupy. Odnośnie do skupu własnych akcji poinformowała natomiast, że będzie przeprowadzony w drodze wezwania, nie określając jednak, kiedy to zrobi, ale może to mieć miejsce kiedy kurs akcji uznany będzie za zbyt niski. Obecny kurs według prezesa, Adama Górala, jest niski, jeśli porównuje się go do podobnych spółek na rynkach zagranicznych. Bardzo słabo prezentowały się natomiast: PKNOrlen (-3,22%), Telekomunikacja Polska (-3,00%), GTC (-4,53%), PBG (-3,06%) i KGHM (-2,27%).
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj oczywiście akcje TU Europa, których wczorajsza cena na zamknięciu wynosiła 152,70 złotych, z wezwanie do sprzedaży na 100% akcji ogłoszone przez Talanx International AG oraz Meiji Yasuda Life Insurance Company będzie realizowane po 193 złote. Wyróżniały się dziś także: JWConstruction, Graal, LST Capital i Ovostar. Nie mogą sesji zaliczyć do udanych akcjonariusze spółek: Atlantis, Advadis, Intersport, BZWBK, Pelion i Astarta.
Nienajlepszy obraz rynków akcji w tym tygodniu nie jest niespodzianką. Rozczarowanie po szczycie przywódców europejskich daje o sobie znać, chociaż w piątek wydawało się, że nie będzie tak źle. Mamy przed sobą jednak końcówkę roku i to może być czynnik, który pozwoli inwestorom na poprawę nastrojów. Zarządzający być może pokuszą się o poprawienie tegorocznego bilansu. Ale to jedyny czynnik, który w obecnym czasie daje, moim zdaniem, nadzieję inwestorom, a to może jednak być za mało. Kłopoty zadłużonych krajów europejskich dalekie są od rozwiązania i na bardziej radykalne decyzje odnośnie do ich rozwiązania raczej w tym roku już bym nie liczył.
 
Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 17:56:40 +0100</pubDate>
<title>2011.12.13 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-13-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Dwa oblicza sesji
Pomimo wczorajszego słabego zachowania indeksów na Wall Street oraz równie słabego zachowania giełdy w Tokio notowanie indeksu spółek o największej kapitalizacji wtorkowy dzień rozpoczął od skromnych wzrostów z otwarciem na poziomie 2177,20 pkt (+0.11%). Pierwsze dwie godziny handlu to wąski zakres konsolidacji miedzy 2173-2185 pkt. Tuż przed godziną jedenastą poznaliśmy wynik aukcji hiszpańskich  papierów dłużnych, które znalazły popyt nawet w rozszerzonym wariancie (pierwotna oferta wynosiła 4.25 mld euro, zrealizowana po zwiększeniu przez rząd do 4,94 mld. euro) i zdecydowanie mniejszej rentowności niż na poprzedniej aukcji w połowie listopada  (dwunastomiesięczne bony skarbowe rentowność 4.05% wobec 5.022% osiemnastomiesięczne zostały sprzedane przy rentowności 4.226% miesiąc wcześniej rentowność wynosiła 5.159%). Tak dobra informacja w połączeniu z lepszym od oczekiwań odczytem niemieckiego indeksu instytutu ZEW (prognoza -56.5, poprzednia -55.2, aktualna -53.8) dała impuls do wzrostów z wyznaczeniem lokalnego szczytu tuż po godzinie dwunastej na 2213,77(+1.79%).  Widoczny brak gotówki na warszawskim parkiecie, który jest pokłosiem w dalszym ciągu wysokiej awersji do ryzyka i tym razem dał znać o sobie. Indeks blue chips wszedł w fazę powolnego osuwania się a stronie kupującej w znacznym stopniu dzisiejszą strategię zepsuły gorsze od oczekiwań dane o sprzedaży detalicznej  w Stanach Zjednoczonych (prognoza 0.5% odczyt 0.2%) i wypowiedź kanclerz Niemiec Angeli Merkel o odrzuceniu podniesienia limitu dla  funduszu ESM niwelując całkowicie optymistyczny obraz z początkowej fazy dzisiejszych notowań z wyznaczeniem dziennego minimum na 2161.7 pkt. Ostatecznie indeks WIG20 zakończył dzisiejszy dzień na poziomie 2187.60 (+0.59%) obroty na całym rynku nieznacznie przekroczyły 731 mln zł.

Wśród spółek blue chips dobrze zachowywał się sektor finansowy wzrosły akcje, PKOBP, Pekao s.a., Getin oraz PZU przysłowiowe „pięć groszy” dołożyło PGNiG, PBG. Hamulcowymi dla indeksu stały się akcje GTC, Turonu, LWB Bogdanka oraz Telekomunikacji Polskiej. W przypadku ostatniej z nich na rynek wpłynęła informacja o wszczęciu postępowania egzekucyjnego przez Danish Polish Telecommunications Group (DPTG) przeciwko Telekomunikacji Polskiej przed sądem w USA. DPTG wszczął już postępowania egzekucyjne przed sądami w sześciu krajach poza Polską.

Na szerokim rynku choć daleko jeszcze do widocznej fali optymizmu głównie za sprawą negatywnego stosunku spółek wzrostowych do spadkowych (130 do 191) można było znaleźć gwiazdy dzisiejszego parkietu. Największy wzrost zanotowały akcje Internet Group, które w dniu wczorajszym  już po zakończeniu notowań poinformowały o zatwierdzeniu układu przyjętego przez zgromadzenie wierzycieli przez Sąd. Bardzo dobrze zachowywały się także akcje spółki Herman, Makrum oraz Netmedia.

Spoglądając na techniczny obraz rynku byki potwierdziły istotność wsparcia na poziomie 2155 punktów (78.6% zniesienia wzrostowej fali z drugiej połowy listopada ) dodatkowo na wykresie świecowym pojawiła się formacja harami, która w krótkiej perspektywie wskazuje na większe prawdopodobieństwo wzrostów. Do pełnego optymizmu brakuje w dalszym ciągu paru czynników. Po pierwsze większych obrotów, po drugie szerokości rynku, po trzecie przebicia krótkoterminowej linii trendu spadkowego, która w tym momencie przebiega w rejonie 2200 punktów. W dalszym ciągu swoją ważność zachowuje wspomniane wsparcie na 2155 punktów i tutaj w dalszym ciągu oczekuję skomasowanej obrony. Sygnał do zakupów generuje  dopiero  przebicie krótkoterminowej linii trendu spadkowego.




Autor komentarza

Jan Nowakowski
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 09:08:40 +0100</pubDate>
<title>2011.12.12 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-12-komentarz-poranny.html</link>
<description>Obrona wsparć
Piątkowa sesja zakończyła się mieszanym zamknięciem indeksów, główne odnotowały wzrost, natomiast indeksy małych i średnich spółek zamknęły się w negatywnym terytorium. Po niskim otwarciu szybko pojawił się popyt, który zniwelował większą część strat, a kolejne godziny upłynęły pod znakiem oscylacji w ograniczonym zakresie zmienności. W samej końcówce główne indeksy wyznaczyły dzienne maksima, a zamknięcia nastąpiły na niewiele niższych poziomach. WIG-20 naruszył na otwarciu strefę wsparcia w zakresie 2188-2190, ale dość szybko pojawił się popyt w tym obszarze. W drugiej części sesji indeks przebił poziom 2222, co w dalszym ciągu nie pozwala wykluczyć optymistycznego wariantu, iż spadek był jedynie silną korektą wcześniejszego wzrostu z 2116 do 2305. Ale w takim wariancie kupujący dziś od rana winni atakować kolejne bariery w zakresie 22250-53 oraz kluczowy, w krótkim terminie opór na 2273. Przebicie tego ostatniego poziomu będzie potwierdzało optymistyczne oczekiwania i będzie zapowiadało wzrost powyżej 2305. Kolejne, istotne opory techniczne widziałbym na 2334 oraz na 2364. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2206, a w razie jego przełamania będę zwracał uwagę na 2192. Ewentualne przebicie tego poziomu będzie wskazywało na słabość strony popytowej i będzie sugerowało test piątkowego minimum na 2174. Jest to ważny poziom z racji faktu, iż na wykresie, w krótkim terminie widać wyraźną sekwencją coraz niższych lokalnych minimów i maksimów, a nowe minimum potwierdzało będzie trend spadkowy co może skłonić kolejnych inwestorów do pozbywania się akcji. Wskazania przed dzisiejszą sesją są neutralne, bowiem wzrostami zakończyły się sesje w piątek w USA, a dziś rośnie przeważająca liczba rynków azjatyckich. Z drugiej strony jednak zniżkują ceny „strategicznych” surowców miedzi i ropy, co może wpłynąć na słabsze zachowanie KGHM-u i spółek paliwowych. Optycznie stawiałbym, iż zwyżka od piątkowego dołka nie została jeszcze zakończona i kupujący winni podjąć próbę ataku na opory. Sprawą otwartą jest jednak fakt czy uda się je sforsować.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 9 Dec 2011 18:09:42 +0100</pubDate>
<title>2011.12.09 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-09-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>GPW nadal słaba na tle Europy
Końcówka wczorajszego dnia uwidoczniła jak skrajne napięcie i sceptycyzm wobec działań polityków panuje na rynkach. Dodatkowym elementem gry jest niecierpliwiący się w blokach startowych kapitał spekulacyjny grający na krótko. Nowy szef EBC także nie okazał się mistrzem komunikacji z rynkiem, tak więc po połowicznych rezultatach nocnych obrad w Brukseli trudno było dzisiaj oczekiwać na otwarciu w Warszawie atmosfery sprzyjającej kupowaniu akcji. Niewiadomą był tylko rozmiar spadku na otwarciu. Wymiar kary był umiarkowany – 1.40% w dół. Dalszy handel kształtował się pod wpływem sytuacji na dojrzałych parkietach europejskich, jednak rynek był mocno podszyty strachem. W miarę rozwoju sesji indeks WIG20 stopniowo zyskiwał na wartości wspierany całkiem przyzwoitymi wzrostami na innych parkietach, ale relatywna słabość rzucała się w oczy. Rynki europejskie ożywiły się po informacji o możliwym zaangażowaniu chińskiego banku centralnego w Europie jednak efekt tej informacji słabł w miarę zbliżania się otwarcia w USA. Jak się okazało, inwestorzy amerykańscy pozytywnie zareagowali na wiadomości z Europy, co pozwoliło większości parkietów europejskich na dowiezienie sporych zwyżek do końca sesji, niestety na GPW znalazło to skromniejsze odbicie w postaci 0.68% wzrostu na zamknięciu sesji. Obroty przez większą cześć sesji były bardzo małe, ale w końcówce wyraźnie skoczyły do góry i ostatecznie osiągnęły przyzwoitą wartość 1.05 mld zł. Szerokość rynku miała wymowę neutralną (161 spółek w górę / 173 w dół).
Spółki z WIG20 generalnie nie błyszczały ale wiele z nich zakończyło sesję na plusie – liderami były PBG (+3.36%), JSW (+2.88%), PGNiG (+2.98%), Asseco Polska (+1.33%) i PZU (+1.67%) Spadkowiczów było niewielu – TVN (-0.81%), TPSA (-1.00%) i BRE (-0.12%). Na szerokim rynku nie działo się niemal nic. Większe wzrosty były w większości udziałem walorów, którymi handlowano niezbyt intensywnie. Z kronikarskiego obowiązku wymienić trzeba Wistil (+12.77%), Elkop (+12.0%), PWRMedia (+11.54%) i Ferro (+10.44%). W przypadku spadkowiczów było podobnie, może pomijając Bioton.  
Sesja kończąca tydzień ma jednak negatywną wymowę. Po wczorajszym silnym spadku skala odbicia była zdecydowanie mniejsza niż na innych giełdach. Tydzień potwierdził nie tylko słabość rynku globalnego, lecz także relatywną słabość GPW wobec innych parkietów trwającą od expose premiera. GPW nadal funkcjonuje z uszkodzonym swoim głównym motorem napędowym jakim był KGHM, a informacje o możliwym przejęciu spółki Quadra tylko spotęgowały negatywny klimat wokół tego waloru. W tej sytuacji na większości sesji WIG20 zachowuje się relatywnie gorzej od większości innych rynków co nie rokuje najlepiej na przyszłość. Z technicznego punktu widzenia olbrzymie problemy z pokonaniem poziomu 2300 pkt są także potwierdzeniem tej słabości. Na razie trudno mówić o jakichś silnych technicznych sygnałach zachęcających do wychodzenia z rynku, ale przebieg ostatnich sesji plus rosnące wykupienie wskaźnikowe faworyzuje niedźwiedzie w perspektywie nadchodzącego tygodnia. Nie skreślałbym jeszcze możliwości pozytywnej reakcji rynków na rezultaty szczytu UE, jednak nawet w takim przypadku mam wrażenie, że próba wzrostu na GPW będzie dla byków drogą przez mękę. Reasumując, za bardziej prawdopodobny uważam negatywny bilans przyszłego tygodnia.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 8 Dec 2011 09:19:26 +0100</pubDate>
<title>2011.12.08 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-08-komentarz-poranny.html</link>
<description>Obrona wsparcia
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, spadek odnotował jedynie indeks małych spółek sWIG80. Po wyższym otwarciu dość szybko pojawiła się podaż, która sprowadziła główne indeksy poniżej wtorkowych minimów. Dzięki temu przebite zostały linie krótkoterminowych trendów wzrostowych. W końcowej fazie sesji pojawił się popyt, który odrobił straty i zapewnił zamknięcie w pozytywnym terytorium. WIG-20 wyznaczył dzienne minimum na 2222, czyli tuż ponad ważną strefą wsparcia, która powinna działać, jeśli zwyżka na indeksie ma być kontynuowana. Najbliższy opór znajduje się na przebitej wczoraj linii trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się na 2254. W przypadku jej sforsowania będę zwracał uwagę na wczorajsze maksimum na 2264 lub też na poziom 2274. Ewentualne sforsowanie tego ostatniego pułapu będzie zwiększało prawdopodobieństwo zakończenia korekty i zainicjowania kolejnej fali wzrostowej. Potwierdzeniem takiego scenariusza winno być przebicie ostatniego szczytu na 2305, a kolejne bariery w takim wariancie widziałbym na 2333 lub też 2364. Najbliższe wsparcie znajduje się w zakresie 2242-46, a w razie jego przełamania istotne znaczenie winien mieć wczorajszy dołek oraz leżąca nieco niżej strefa 2210-2220. W przypadku jej przebicia obraz techniczny ulegnie dalszemu osłabieniu, co z kolei będzie zapowiadało test 2188 i 2164. Spadek poniżej tego ostatniego pułapu będzie miał negatywne przesłanie i będzie zapowiadał pogłębienie tendencji spadkowej poniżej 2115-16. Z technicznego punktu widzenia wczorajszą sesje należy ocenić pozytywnie, bowiem istotne wsparcie zostało obronione, a zwyżka w końcowej fazie sesji sprawiała korzystne optyczne wrażenie, co z kolei sugeruje wyższe otwarcie w dniu dzisiejszym i atak na opory, z który najważniejszy moim zdaniem jest 2274.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl</description>
</item><item>
<pubDate>Wed, 7 Dec 2011 09:26:23 +0100</pubDate>
<title>2011.12.07 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-07-komentarz-poranny.html</link>
<description>Kombinat przejmuje
Wczorajsza sesja zakończyła się spadkiem indeksów, a do spadku w największym stopniu przyczyniły się walory KGHM-u, które straciły blisko 8%. Po słabszym otwarciu, dość szybko pojawił się popyt, ale w drugiej części dnia, kiedy na rynek dotarły informacje o akwizycji kanadyjskiej spółki przez miedziowy kombinat indeksy pogłębiły spadek. WIG-20 przełamał piątkowe minimum na 2250 i zamknięcie nastąpiło poniżej tego poziomu. Przełamanie wsparcia na negatywne przesłanie, aczkolwiek ruch na razie interpretuję w kategorii korekty wzrostu. Można przyjąć, iż spadek może być nieco głębszy i dojdzie do testu wsparcia w przedziale 2210-2220. Mimo to, rynek sprawia wrażenie, silnego, a spadki wykorzystywane są jako sposobność do kupna. Jawi się naturalnie pytanie jak będą się na kolejnych sesjach zachowywały akcje KGHM-u, które mają duży wpływ na kształtowanie się indeksów, ale też i nastroju na rynku. Trudno sobie wyobrazić silniejszy ruch wzrostowy, bez udziału tej spółki, ale wiele w tym względzie będzie zależało od oceny inwestorów warunków przejęcia jak i samych cen miedzi. Sytuacja techniczna akcji KGHM-u uległa pogorszeniu, bowiem przełamany został ostatni dołek na 122,50, a kolejne wsparcie wyznacza minimum z początku października na 115,40. Ewentualne przełamanie tego poziomu będzie miało negatywne przesłanie i będzie zapowiadało test 105,54 lub też okolic 96-97. Najbliższy opór to 127,40, a kolejny to rejon 135. W przypadku WIG-20 najbliższy opór znajduje się na 2257, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2273. Przebicie tego poziomu będzie wskazywało na korekcyjny charakter spadku i będzie zapowiadało atak na wczorajsze maksimum na 2293, które jest obecnie kluczowym oporem dla indeksu. Sygnałem słabości dla indeksu będzie przełamanie 2210, co z kolei winno przekładać się na test 2188 lub też 2164.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Tue, 6 Dec 2011 08:57:02 +0100</pubDate>
<title>2011.12.06 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-06-komentarz-poranny.html</link>
<description>S&amp;P straszy
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a uwaga kupujących była skierowana, w głównej mierze na akcjach największych spółek. Od otwarcia zarysowała się przewaga kupujących, którzy sukcesywnie odrabiali spadek od piątkowego maksimum. W samej końcówce sesji opory te udało się nieznacznie nadbić, ale na niewiele wyższych poziomach pojawiła się podaż która ograniczyła skalę wzrostu. Dzisiejsza sesja prawdopodobnie rozpocznie się od spadku w korespondencji z umieszczeniem krajów strefy euro na liście obserwacyjnej przez agencję S&amp;P z perspektywą negatywną, co w praktyce może przełożyć się na obniżenie ratingów w przyszłości. Czynnik ten ograniczył wczoraj skalę wzrostu na rynkach amerykańskich, ale informacja ta jest znacznie istotniejsza dla krajów europejskich, a pytaniem otwartym pozostaje jak silna będzie reakcja inwestorów. Najbliższe wsparcie dla WIG-20 znajduje się na 2283, ale mam wrażenie, iż trzeba się liczyć z silniejszym spadkiem. Kolejne wsparcia znajdują się na 2267 lub też na piątkowym minimum na 2250. W razie przełamania tego wsparcia popyt winien ujawnić się na w zakresie 2212-2220. W przypadku silniejszego spadku będę zwracał uwagę na 2188 lub też 2164, choć nie spodziewam się, aż tak silnej reakcji na te doniesienia. Część inwestorów będzie jednak miała w pamięci, iż właśnie obniżenie ratingu USA stało się bezpośrednią przyczyną wyprzedaży na światowych rynkach akcji w pierwszej dekadzie sierpnia i będzie wolała pozbyć się akcji by nie narażać kapitału na niepotrzebne ryzyko. Dla porządku, najbliższy opór dla indeksu znajduje się na wczorajszym maksimum na 2305, a w razie jego przebicia będę oczekiwał na test 2333 lub też 2360. Dzisiejsza sesja będzie typowym testem siły rynku, po piątkowej sesji pojawiła się negatywna w swojej wymowie świeca na dziennym wykresie, ale wczoraj kupujący wkładali wiele wysiłku by te wskazania unieważnić. By myśleć o kontynuacji wzrostu kupujący winni obronić piątkowe minimum, a w najgorszym wypadku zakres 2212-2220. Ewentualne przełamanie tego ostatniego pułapu będzie miało negatywne przesłanie.

Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK</description>
</item><item>
<pubDate>Mon, 5 Dec 2011 18:28:20 +0100</pubDate>
<title>2011.12.05 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-05-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>W oczekiwaniu na kluczowe decyzje

Lekki optymizm, jaki towarzyszył od poniedziałkowego poranka inwestorom w Europie, związany był  z nadzieją na pozytywne rozstrzygnięcia dzisiejszego spotkania Merkel – Sarkozy, na którym omawiane miały być kwestie fiskalne w strefie euro. Pozytywnie rynki odniosły się do uchwalonych wcześniej przez Włochy pakietów oszczędnościowych. Skala zwyżki nie była jednak zbyt duża, bo też wciąż rozbieżne stanowisko Niemiec i Francji w kwestii możliwych rozwiązań budzi niepewność większości graczy. W efekcie również zwyżka w Warszawie była od rana dość krucha i niepotwierdzona obrotem. Wzrostom nie przeszkodziły jednak gorsze odczyty wskaźników aktywności sektora usług w głównych krajach strefy euro. Lepsza od oczekiwań sprzedaż detaliczna w Eurolandzie w październiku ustabilizowała do popołudnia przewagę popytu. Rynek wszedł w fazę marazmu do czasu rozpoczęcia spotkania przywódców Niemiec i Francji. Ponowne ożywienie strony popytowej zdołało jeszcze przed rozpoczęciem handlu za oceanem wypchnąć WIG20 na prawie dwuprocentowy wzrost. Dodatnie otwarcie w USA pozwoliło naszemu parkietowi na powiększenie wcześniejszych wzrostów. Ostatecznie skala odbicia okazała się mniejsza, choć na tle europejskich parkietów bardzo przyzwoita. WIG oraz WIG20 zyskały odpowiednio 1,22 i 1,52 PLN przy skromnym obrocie, który na całym rynku wyniósł zaledwie niespełna 600 milionów złotych.
Wzrosty najważniejszych indeksów oparte były w głównej mierze na spółkach paliwowych PKNOrlen oraz Lotosu, których kursy poszły do góry odpowiednio o 5 i 3,5 procent. Zwyżkę barometrów wspierały również akcje KGHM-u, które zyskiwały pomimo neutralnej postawy surowca, a także zapowiedzi, iż wbrew wcześniejszym deklaracjom prognoza finansowana ten rok nie zostanie jednak podniesiona. Rynkowi pomagały również wzrosty największych banków PKO BP i Pekao, których wyceny pozostają stabilne na ostatnich sesjach. Na półtoraprocentowym wzroście i w zasięgu piątkowych maksimów pozostawały akcje PZU. Za to ponad dwa procent na wartości straciły papiery PGNiG, które wspólnie z Eneą planuje budowę kilku bloków gazowych. Słabiej spisywały się spółki energetyczne oraz węglowe, czyli JSW i Bogdanka, które miały kłopoty by utrzymać się powyżej poziomów z piątkowego zamknięcia. Korekta ostatniej zwyżki dopadła kurs Asseco Polska, który na fixingu oddał ponad jeden procent swojej wartości.
Bez reakcji obyło się w przypadku informacji z Budimexu, gdzie spółka zapowiada wypłatę przynajmniej 70 procent zysku za 2011 rok w postaci dywidendy, co przy obecnej cenie akcji dawało by stopę dywidendy na solidnym poziomie ponad 9 procent. Informacja o kontrakcie z PTC nie pomogła kursowi Hawe, które kolejny dzień znajdował się pod presją sprzedających, tracąc prawie 3 procent. Wyraźnie lepiej zachowywały się dzisiaj akcje Petrolinvestu, który - zyskując ponad sześć procent - podjął próbę opuszczenia kilkumiesięcznego trendu bocznego. Ponadto powody do zadowolenia mogli mieć akcjonariusze między innymi Astarty, Getin Noble, Trakcji, Ganta i Graala. 
Kluczowe decyzje polityczne będą w rozpoczętym tygodniu uporczywie ciążyły nad rynkiem. Dzisiejsza sesja dowodzi, że oczekiwania co do ekonomicznych rozstrzygnięć w strefie euro są na tę chwilę pozytywne. Zgodny komunikat po spotkaniu Merkel Sarkozy w sprawie „nowego traktatu” dla Unii Europejskiej być może podtrzyma dobre nastroje na kolejne dni. Zagrożeniem jest jednak ewentualny brak konkretów i faktycznych rozwiązań, który może ponownie szybko i brutalnie sprowadzić rynki wyraźnie niżej. Elementem negatywnym dzisiejszych notowań jest selektywny popyt i niska wartość obrotu, która nie potwierdza tej zwyżki. Oporem dla WIG20 pozostaje poziom 2310 punktów, a wyżej sprzedający mogą się aktywizować w okolicach 2360 punktów. Kluczowym, krótkoterminowym wsparciem dla tego indeksu widziałbym przedział 2220-2250 punktów, którego przebicie może grozić zejściem przynajmniej w rejon 2100 punktów. 
Autor komentarza

Paweł Kubiak
makler DM BZ WBK S.A.</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 2 Dec 2011 18:18:03 +0100</pubDate>
<title>2011.12.02 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-02-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Warszawski parkiet najgorszy w Europie  
Wczorajsza sesja na GPW była wyraźnie czasem zawieszenia broni i uspokojenia emocji po mocnej środzie. To dosyć typowe po takiej sesji dlatego znacznie bardziej interesująco zapowiadał się dzisiejszy dzień, który był okazją do potwierdzenia powrotu optymizmu na rynek. Przebieg sesji w Stanach i Azji był raczej neutralny, pomijając silny spadek w Chinach, a więc jasne było, iż najistotniejszymi wydarzeniami dzisiejszego dnia będą informacje płynące z europejskiej polityki oraz dane z amerykańskiego rynku pracy. Szczególnie ważne wydawało się wystąpienie kanclerz Merkel w Bundestagu. Po otwarciu sesji w Warszawie wydawało się, że byki wspomagane deklaracją prezydenta Sarkozego o przygotowywanym rozwiązaniu dla Europy, które miałoby być zaprezentowane w poniedziałek, będą niepodzielnie panowały na rynku, jednak po niecałej godzinie handlu z ponadprocentowego wzrostu zostało bardzo niewiele. Od A.Merkel rynek nie usłyszał nic nowego ale także nic takiego co mogłoby zniweczyć nadzieje na przyszły tydzień. To pozwalało na całkiem solidne wzrosty na dojrzałych parkietach europejskich i sprowokowało warszawskie byki do kolejnej próby bardziej zdecydowanej zwyżki. Próba trwała do 14.30 kiedy niespodziewanie po jednak pozytywnych danych z rynku pracy w USA większość rynków wyraźnie się cofnęła. Czym bliżej końca sesji tym większe objawy słabości wykazywał nasz rynek. W efekcie tego procesu o 17.30 WIG20 okazał się jednym z trzech indeksów europejskich, których wartość spadła (-0.31%). Obroty były bardzo mizerne (778 mln zł), co - biorąc pod uwagę spadkową - sesję jest pewnym pocieszeniem. Szerokość rynku potwierdza lekkie polepszenie sentymentu, ponieważ tym razem więcej spółek zyskało na wartości (161), niż straciło (154).
Liderem rynku blue chipów były dzisiaj walory Polimexu (+1.38%) i PZU. Kurs ubezpieczyciela wzrósł o 1.34% ale w trakcie sesji można było bez problemu sprzedać te papiery po kursie o 1% wyższym. Powyżej procenta zyskały także Handlowy, Kernel, Pekao SA i TVN. Po raz kolejny było widać dużą słabość walorów Getinu (-3.45%), KGHM i PBG, których kursy zniżkowały odpowiednio o 2.04% i 2.54%. Na szerokim rynku nadal brak oznak większego ożywienia, tym niemniej zanotowano wzrosty przekraczające 10%. Zarówno w przypadku PTI (+13.74%), jak i Hygieniki (+10.11%), akcje tych spółek nie były przedmiotem ożywionego handlu. Na przeciwległym biegunie rynku zdarzyło się kilka spadków ponad dziesięcioprocentowych jednak w każdych z tych przypadków wartość obrotu była symboliczna.
Dzisiejsza sesja nie zmieniła technicznego obrazu rynku, który został zdeterminowany rezultatem sesji z środy. Przebieg tygodnia był zgodny z moimi oczekiwaniami z zeszłego piątku. Na rynku doszło do odbicia - nawet bardziej efektownego, niż można było oczekiwać, co oczywiście cieszy, jednak nie to wydaje mi się najciekawsze. Dużą zdobyczą zeszłego tygodnia jest sesja środowa, która stanowić może pewien punkt odniesienia do oceny sytuacji technicznej WIG20 w przyszłości. Nosiła ona wszelkie znamiona przełomu, przede wszystkim ze względu na skalę wzrostu i duży skok wartości obrotów. Wobec powyższego można założyć, iż powrót wykresu WIG20 poniżej poziomu środowej świeczki powinien być traktowany jako silny negatywny sygnał techniczny. Pozostaje pytanie czy wzrost będzie kontynuowany. Niewątpliwie krótkoterminowa inicjatywa została przechwycona przez byki, tym niemniej przed wykresem dosyć silna strefa oporu w obrębie 2310-2325 pkt i kolejna w okolicach 2360 pkt. Niestety nawet sforsowanie tych poziomów nadal w zasadniczy sposób nie zmieni sytuacji technicznej. Dopiero wybicie ponad szczyt z 27 października będzie powodem do zastanowienia się nad prawdopodobieństwem pozytywnego scenariusza długoterminowego. Na razie pierwsze zderzenie z poziomem 2300 pkt okazało się dla byków bolesne. W perspektywie najbliższego tygodnia klucz do sytuacji leży w rękach przywódców Niemiec i Francji. Wydaje się, że rynki chcą grać pod pozytywny scenariusz ale o to, czy rzeczywiście będzie to taki finał, na jaki liczą, absolutnie bym się nie założył.

Autor komentarza
Sławomir Koźlarek
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Thu, 1 Dec 2011 18:22:15 +0100</pubDate>
<title>2011.12.01 - Komentarz do sesji</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-12-01-komentarz-do-sesji.html</link>
<description>Odpoczywamy 
 
Spektakularne wzrosty, jakie oglądaliśmy na wczorajszej sesji na giełdach europejskich, były także kontynuowane na parkietach amerykańskich. Dobre nastroje przeniosły się także do Azji. Na giełdach europejskich początek dzisiejszej sesji to jednak zasłużony odpoczynek po wczorajszych dokonaniach. Podobnie zachowywał się również indeks naszych największych spółek, który rozpoczął dzień poniżej wczorajszego zamknięcia. Pierwsze minuty to pogłębienie spadku i w najgorszym momencie WIG20 tracił prawie 28 punktów. Jeszcze przed godziną 10.00 byki przystąpiły do kontrataku, ale nie udało się im zniwelować całych wcześniejszych strat. Nie byliśmy dziś świadkami pasjonującej sesji. Inwestorzy trochę przestraszyli się skali wczorajszych wzrostów, a dane, które dziś poznaliśmy, też za bardzo nie zachęcały do dalszych szaleństw. Końcówka sesji w Warszawie wyglądała dość słabo i po chwilowym podejściu w górę po lepszym od prognoz odczycie indeksu ISM dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych, który poznaliśmy o godzinie 16.00, ruszyliśmy na południe, zbliżając się do minimów dzisiejszej sesji.
Obroty osiągnęły dziś poziom nieco poniżej 0,74 miliarda złotych, wzrost zanotowało 130 spółek, spadało 186. WIG20 zakończył się ostatecznie spadkiem (-1,01%), mWIG40 wzrósł o +0,54%, a sWIG80 spadł o -0,24%. Najlepiej na dzisiejszej sesji poradziły sobie spółki: mediowe, gorzej prezentowały się spółki deweloperskie, energetyczne i telekomunikacyjne.
Najlepiej wśród spółek z indeksu WIG20 zachowywały się dzisiaj: TVN (+1,94%), który kończy dzień na poziomie 10 złotych, Kernel (+0,92%), któremu pomagała rekomendacja „kupuj” wydana przez analityków Millenium DM, PZU (+0,44%), Asseco Poland (+0,28%) i Lotos (+0,60%). To były jedyne wśród 20 największych spółek, które znalazły się na poziomie wyższym niż na zakończenie wczorajszego dnia. Najwięcej traciły natomiast: Pekao (-2,39%), PGE (-2,53%), PGNiG (-3,64%) oraz Bogdanka (-1,88%).
Na szerokim rynku wzrostami wyróżniały się dzisiaj akcje KOV-u. Spółka z grupy Kulczyk Oil Ventures – Neconde Energy Limited sfinalizowała nabycie 45% udziałów w koncesji wydobywczej w Nigerii za 585 milionów dolarów. Dobrze poradziły sobie również: Sobieski, CEDC, Point Group, Asbis, Krezus i CCI. Ostatnie bardzo mocne wzrosty równie mocno korygowały dzisiaj: Atlantis, Mostostal Export, FON i Elkop. Nie zaliczą sesji do udanych również akcjonariusze spółek: Oponeo.pl, Silvano, Vistula i Polnord.
Pomoc dla rynków akcji przyszła wczoraj z banków centralnych. Teraz czas na polityczne decyzje. Osobiście tego się boję, widząc dotychczasową niemoc europejskich polityków. Bez tego nie ma co liczyć na wzrosty w końcówce roku. Jeśli jakimś cudem uda się podjąć decyzje, które dadzą nadzieję na rozwiązanie problemów w Europie, to moglibyśmy być świadkami sporego rajdu już w grudniu. Na indeksie naszych największych spółek rysuje się coś na kształt głowy z ramionami, ale żeby potwierdzić tę formację, potrzebujemy przebicia poziomu 2450 punktów. To nie jest niewykonalne, a gdyby się udało, to przestrzeń do wzrostów jest naprawdę duża. Ale to może tylko takie złudzenie. Moim zdaniem po raz kolejny góra urodzi mysz i po szczycie przywódców Unii Europejskiej w końcu przyszłego tygodnia tak jak dziś obawy pozostaną, bo dostaniemy tylko nieudaną protezę, a nie lekarstwo na prawdziwe dolegliwości. Obym się mylił, bo to najwyższy czas na naprawdę poważne decyzje. 


Autor komentarza

Piotr Trzciński
makler DM BZ WBK S.A.
</description>
</item><item>
<pubDate>Fri, 4 Nov 2011 09:11:48 +0100</pubDate>
<title>2011.11.04 - Komentarz poranny</title>
<link>http://dmbzwbk.pl/aktualnosci/2011-11-04-komentarz-poranny.html</link>
<description>Czekanie na dane
Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, a w największym stopniu skorzystały z tego akcje spółek o dużej kapitalizacji. Tuż po otwarciu indeksy wyznaczyły dzienne minima, a w kolejnych godzinach inicjatywa należała do kupujących. WIG-20 osiągnął dołek na 2327, a popyt pojawił się nieznacznie poniżej linii przyspieszonego trendu wzrostowego (podobnie jak środę) i górnego ograniczenia bazowego kanału wzrostowego. W kolejnych godzinach kupujący przełamali opory techniczne na 2375 i 2394 i indeks pojawił się w rejonie ubiegło tygodniowego maksimum. Wyższe poziomy zostały wykorzystane przez sprzedających, ale nie spowodowali oni większych szkód i indeks w dalszym ciągu znajduje się w polu rażenia wierzchołka na 2433. Wyznacza on najbliższy opór, a jego pokonanie będzie zapowiadało test 2452 lub też 2480, gdzie znajduje się opór wynikający z 50% zniesienia spadku z 2942 do 2018. W przypadku silniejszej zwyżki celem winien być poziom 2560. Najbliższe wsparcie znajduje się na 2375, a w razie jego przełamania popyt winien pojawić się na 2346, gdzie aktualnie znajduje się linia przyspieszonego trendu wzrostowego. Kluczowe wsparcie wyznacza wczorajsze minimum na 2327, a ewentualne przełamanie tego wsparcia będzie zapowiadało pogłębienie korekty poniżej 2315. Kolejne wsparcia znajdują się na 2305 oraz w zakresie 2222-2230. Sytuacja na rynkach światowych jest pozytywna i ten czynniki winien sprzyjać wyższemu otwarciu. Z drugiej strony inwestorzy mają świadomość, iż korekta na polskim rynku była zauważalnie płytsza niż na głównych parkietach i chyba inwestorzy będą czekać na dane z amerykańskiego rynku pracy, by podjąć atak na szczyt na 2433. Na razie zarówno Dax i S&amp;P500 poruszają się w pobliżu 61,8% zniesienia fal spadkowych i do swoich ostatnich wierzchołków mają pewien zapas. Jest raczej mało prawdopodobne by polskie indeksy, mimo pozytywnego wyglądu wykresów, atakowały szczyt, który został wyznaczony 27 października.
Opracowanie:
Autor komentarza 
Tomasz Jerzyk
Analityk DM BZ WBK
tomasz.jerzyk@bzwbk.pl
</description>
</item>
</channel>
</rss>

